Wśród klientów na rynku nieruchomości nie brakuje takich, którzy kupują mieszkanie z myślą o bezpiecznym ulokowaniu kapitału. To nie tylko inwestycja finansowa, ale i pozwalająca zaplanować przyszłość.
Rok 2020 przyniósł wiele zmian na polskim rynku nieruchomości komercyjnych. Obronną ręką z zawirowań wychodzi sektor powierzchni przemysłowo-magazynowych, którego całkowite zasoby wynoszą już ponad 20 mln mkw., a aktywność najemców może ustanowić kolejny rekord. Zainteresowanie inwestorów skupiło się właśnie na tym segmencie, na który w samym trzecim kwartale br. przypadło aż 72% wolumenu transakcji inwestycyjnych w Polsce.
Drugi rok z rzędu rekordowe otwarcie na rynku powierzchni magazynowych. W okresie od stycznia do końca marca br. wynajętych zostało łącznie 970 000 mkw., o 42% więcej niż w I kw. 2016 r.
Rozproszone środowisko pracy z systemem biur satelickich, które przynosi COVID, tworzy znakomitą perspektywę dla korporacyjnego wynajmu mieszkań i apartamentów
Rok 2018 w branży nieruchomości bez wątpienia był czasem intensywnym. Wysoki popyt na nowe mieszkania sprawił, że wyniki sprzedażowe deweloperów pikowały, a liczba wprowadzanych do oferty inwestycji rosła. Z drugiej strony rosły też ceny nieruchomości ale to znacząco nie zniechęciło kupujących. Jaki więc będzie rok 2019? O to zapytaliśmy deweloperów realizujących inwestycje w Poznaniu.
W II kwartale 2019 r. firmy należące do Związku Firm Pośrednictwa Finansowego (ZFPF) zanotowały rekord sprzedaży. Po raz pierwszy w historii wartość udzielonych kredytów hipotecznych przekroczyła sumę 8 mld – jest to wynik aż o 30 proc. większy niż przed rokiem.
Według raportu Metrohouse i Expandera w Gdańsku, Warszawie i we Wrocławiu na rynku wtórnym odnotowujemy rekordowe kwoty za m2 mieszkania. Sytuację na rynku podgrzewa bardzo dobra sytuacja na rynku pracy oraz bardzo tanie kredyty. Średnie oprocentowanie kredytów hipotecznych z wkładem własnym powyżej 20% jest obecnie najniższe od początku 2016 r.
Nawet 850 tysięcy metrów kwadratowych nowych biur może powstać w tym roku. Spora część powierzchni, która dopiero zostanie oddana do użytku, ma już najemców. W tym gronie są podmioty działające obecnie w starszych budynkach. Jak zaznaczają eksperci, zjawisko takich przeprowadzek jest widoczne już od kilku lat. Ma to związek m.in. z rozwojem przedsiębiorstw. Potrzebują one coraz więcej przestrzeni. Znawcy tematu twierdzą, że starsze nieruchomości nie będą świecić pustkami, jeśli zostaną solidnie zmodernizowane. I nie wykluczają, że czynsze mogą być nieco niższe bądź będą stosowane dodatkowe zachęty dla najemców.
Rynek biurowy znajduje się na stabilnej ścieżce wzrostu. Zainteresowanie najemców powierzchnią nie słabnie, w 2018 r. wynajęto 1,5 mln m2, co jest wynikiem porównywalnym do osiągniętego w 2017 r. Sektor ma się dobrze i umacnia swoją pozycję, głównie za sprawą rosnącej roli biura w przyciąganiu młodych pokoleń.
Savills IM dostrzega perspektywy inwestycyjne w nowoczesnych, doskonale skomunikowanych biurach, sprawdzonych formatach handlowych i nowoczesnych centrach dystrybucyjnych oraz miejskich obiektach logistycznych w wielu europejskich lokalizacjach.
Na warszawskiej Woli w pierwszych trzech kwartałach tego roku oddano do użytkowania więcej domów i mieszkań niż w całych województwach lubuskim, opolskim i świętokrzyskim, a niewiele mniej niż w podlaskim i warmińsko-mazurskim. Home Broker sprawdził, gdzie w Polsce buduje się najwięcej, a gdzie najmniej.
W gminach ościennych poznańskiej aglomeracji dynamicznie rozwija się infrastruktura drogowa i powstają kolejne punkty handlowo-usługowe. Chętnie korzystają z tych możliwości klienci na rynku nieruchomości, wybierając jako miejsce do życia gminy: Komorniki, Dopiewo, Rokietnica, czy też Swarzędz.
Z analiz Euler Hermes, wiodącego globalnego ubezpieczyciela należności handlowych wynika, że po dziesięciu latach wzrostu (2008-2018) osiągnęliśmy szczyt w globalnym cyklu wzrostu koniunktury budowlanej.
W II kw. 2020 r. zaobserwowaliśmy znaczące zmiany w trendach na rynku mieszkaniowym, związane są ze skutkami pandemii Covid-19.
W dniu 25 sierpnia br. Zarząd ATAL przyjął program emisji obligacji. Na jego podstawie spółka może wyemitować jedną lub więcej serii obligacji do kwoty 60 mln zł. Propozycje nabycia obligacji – w ramach emisji prywatnej – zostaną skierowane do indywidualnych adresatów, w liczbie nie większej niż 149 osób.