Przesilenie – to zjawisko doskonale definiujące ubiegłoroczny rynek mieszkaniowy. Kupującym we znaki dały się rosnące stopy procentowe i zaostrzona polityka kredytowa banków, deweloperzy zaś musieli zmierzyć się z ograniczonym popytem, a nawet koniecznością wstrzymywania swoich projektów.
Średnia powierzchnia mieszkania w Polsce jest o 21 mkw. mniejsza od średniej unijnej, a odsetek Polaków mieszkających w przeludnionych lokalach jest o prawie 20 punktów procentowych wyższy – wynika z raportu „Mieszkaniówka na rozdrożu 2.0” międzynarodowej agencji doradczej Cushman & Wakefield.
Europejski segment nieruchomości premium rośnie szybciej niż rynek masowy. Kapitał systematycznie przepływa z przegrzanych metropolii do destynacji sprzedających styl życia: kurortów alpejskich, regionów nadmorskich i jeziornych. Zdaniem Radosława Jodko, eksperta ds. inwestycji, w tej nowej geografii Mazury są dziś najbardziej niedoszacowanym kierunkiem premium w tej części Europy.
Miniony rok w branży nieruchomości zapamiętamy głównie za sprawą wprowadzenia rządowego programu “Bezpieczny Kredyt 2%”. Nie było to jednak jedyne rynkowe novum. Eksperci zwracają także uwagę na wzrost znaczenia sektora PRS oraz rozwój trendów ekologicznych, które zostaną z nami na dłużej.
Jeszcze kilka lat temu inwestowanie w mieszkanie wydawało się prostym mechanizmem. Wystarczyło kupić lokal w dużym mieście, znaleźć najemcę i obserwować wzrost wartości nieruchomości. Dziś rynek działa inaczej. Najemcy są bardziej wymagający, ofert przybywa, a inwestorzy coraz dokładniej analizują ryzyko pustostanu i realną płynność najmu. To już nie jest rynek, na którym każdy adres „obroni się sam”.
W związku ze spodziewanym programem „Mieszkanie Na Start”, eksperci prognozują, że może zabraknąć mieszkań na sprzedaż, a z pewnością takich w najbardziej pożądanych powierzchniach. Klienci chcą mieć większy wybór, dlatego już teraz rezerwują lokale. Także tym razem wiedzie prym rynek pierwotny, a deweloperzy realizują kolejne inwestycje. Gdzie w Poznaniu i okolicach warto zamieszkać?
Jaki był ten rok dla sektora mieszkaniowego w Łodzi? Jak na dynamiczną sytuację związaną z pandemią koronawirusa reagowali kupujący i deweloperzy? Jakie perspektywy malują się przed lokalnym rynkiem pierwotnym w najbliższym czasie? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań można znaleźć w najnowszym raporcie łódzkiej firmy OPG Property Professionals.
Dla wielu branż 2022 był ciężkim rokiem. Wojna w Ukrainie, rosnące stopy procentowe czy droższe kredyty hipoteczne to jedne z najważniejszych czynników, jakie miały wpływ na sytuację deweloperów w minionym roku. Jak podaje raport JLL „Rynek mieszkaniowy w Polsce III kw. 2022” popyt na mieszkania spada, a ostatnio był tak niski jedynie w 2020 podczas pandemii COVID. Coraz większe znaczenie na rynku zdobywają nabywcy gotówkowi.
Polski rynek magazynowy wszedł w 2026 rok z mocnym impulsem wzrostowym. W pierwszym kwartale najemcy wynajęli ponad 1,6 mln mkw. powierzchni magazynowej, czyli o 47% więcej niż rok wcześniej. Jednocześnie sektor magazynowy odpowiadał za 44% całkowitego wolumenu inwestycyjnego na rynku nieruchomości komercyjnych w Polsce, potwierdzając swoją pozycję jednej z najważniejszych klas aktywów dla inwestorów.
W 2024 roku Grupa Kapitałowa Dom Development S.A. („Grupa Dom Development”) umocniła pozycję lidera rynku mieszkaniowego w Polsce, sprzedając rekordową liczbę 4 269 lokali, tj. o 9% więcej niż w bardzo dobrym 2023 roku. Rezultat ten jest jednocześnie o 5% wyższy od dotychczas rekordowego wyniku z 2021 roku (sprzedaż netto na poziomie 4 066 lokali).
Rynek nieruchomości w Łodzi jest jednym z największych w Polsce i dynamicznie się rozwija. Obecnie ceny za 1 m² mieszkania kształtują się tutaj w okolicach 7667 zł, a od początku roku wzrosły o 5,46%. Oferta mieszkaniowa charakteryzuje się przy tym sporą różnorodnością. Znaczną część potencjalnych nabywców stanowią rodziny poszukujące nowego komfortowego lokum. Czego oczekują, na jakie propozycje mogą liczyć i które dzielnice oferują atrakcyjne nieruchomości dla rodziców i ich dzieci? Sprawdzamy.
Europejscy inwestorzy planują znacząco zwiększyć swoje zaangażowanie w sektor mieszkaniowy - wynika z nowego raportu opublikowanego przez globalną firmę doradczą Knight Frank.
Wraz z początkiem czerwca ogłoszono oficjalnie rezygnację z programu „Pierwsze Klucze”, który miał być następcą „Bezpiecznego Kredytu 2%”. Środki przewidziane wcześniej na dopłaty do kredytów hipotecznych mają zostać przekierowane do samorządów na rozwój budownictwa społecznego. To oznacza zmianę strategii wspierania mieszkalnictwa i może istotnie wpłynąć na sytuację na rynku nieruchomości.
Czy firmy dostosowały już powierzchnię do nowego systemu świadczenia pracy? Wolą renegocjować umowy czy raczej przenosić się do nowych lokalizacji?
Liczba osób w gospodarstwie domowym, miesięczny dochód kredytobiorców, ale też powierzchnia kupowanej nieruchomości to przykładowe kryteria, które będą uwzględnione w programie #naStart. W drugiej połowie lipca rząd opublikował kolejną wersję projektu preferencyjnych kredytów z dopłatami.