Zainteresowanie wynajmem powierzchni biurowych rośnie w błyskawicznym tempie – tylko w drugim kwartale 2025 roku najem w ośmiu największych polskich miastach zwiększył się aż o 51% rok do roku. To jasny sygnał: firmy porzucają home office na rzecz powrotu do biur. Gdzie najem kwitnie najmocniej i co to oznacza dla rynku pracy?
Rok 2024 był dobrym czasem dla rynku przemysłowo-logistycznego. Po przyspieszonym rozwoju w czasie pandemii, sektor wrócił na ścieżkę konsekwentnego wzrostu. W tym roku przekroczyliśmy 33 mln mkw. całego zasobu powierzchni magazynowej w kraju, co stawia nas na piątym miejscu w Europie. Wiele wskazuje na to, że kolejne 12 miesięcy będzie jeszcze lepsze. Przedstawiciele sektora deklarują optymizm najwyższy od 5 lat.
Od stycznia do września 2023 roku trójmiejscy najemcy wynajęli najwięcej powierzchni biurowej spośród miast regionalnych. Ich udział w całkowitym wolumenie transakcji stanowił 24%.
Wysoki koszt zakupu i niewielka dostępność gruntów pod inwestycje sprawiają, że nowo powstające biurowce są coraz wyższe
Od początku 2023 roku deweloperzy w Krakowie ukończyli projekty biurowe o powierzchni blisko 66 600 m kw., co stanowiło prawie 28% wolumenu powierzchni oddanej do użytku w miastach regionalnych.
Kraków z zasobami biurowymi na poziomie 1,82 mln m kw. niezmiennie pozostaje liderem wśród rynków regionalnych w Polsce. W pierwszej połowie 2024 roku nowa podaż wyniosła 14 000 m kw., a najemcy podpisali umowy na ponad 93 000 m kw., co było najlepszym wynikiem wśród miast regionalnych.
Publikowany przez Grupę Morizon-Gratka Indeks Cen Mieszkań wzrósł w czerwcu 2024 r w porównaniu z poprzednim miesiącem zaledwie o 0,1 proc. i osiągnął poziom 1883,6 pkt. W skali roku ICM urósł jednak o 20,2 proc.
W trzecim kwartale 2023 roku deweloperzy na rynku biurowym we Wrocławiu zrealizowali projekty o powierzchni 43 100 m kw., co było największym kwartalnym wynikiem na rynkach regionalnych. Realizowane obecnie we Wrocławiu inwestycje biurowe również są najwyższym wynikiem spośród miast regionalnych.
Podaż – obecnie w budowie jest 1,16 mln m2 nowoczesnej powierzchni biurowej
Popyt w Warszawie spada, ale w regionach nadal utrzymuje się na dobrym poziomie. Niewielka aktywność deweloperów i brak nowych biur zaczyna doskwierać najemcom poszukującym powierzchni w stolicy
Jeszcze kilka lat temu inwestowanie w mieszkanie wydawało się prostym mechanizmem. Wystarczyło kupić lokal w dużym mieście, znaleźć najemcę i obserwować wzrost wartości nieruchomości. Dziś rynek działa inaczej. Najemcy są bardziej wymagający, ofert przybywa, a inwestorzy coraz dokładniej analizują ryzyko pustostanu i realną płynność najmu. To już nie jest rynek, na którym każdy adres „obroni się sam”.
Milenialsi i pokolenie Z zaczynają dyktować warunki na rynku – także w nieruchomościach. Z badań wynika, że co trzecia osoba chce się przeprowadzić do innego miejsca na świecie. – Problemem dla najmłodszych w zakupie mieszkania staje się brak środków przy jednoczesnej niechęci do wiązania się kredytem i stałą pracą – zwraca uwagę Radosław Jodko, ekspert ds. inwestycji z RRJ Group. Jak to zmieni rynek nieruchomości?
Mimo trudnego otoczenia makroekonomicznego, polski rynek magazynowy zachowuje dobrą kondycję. Choć nowy popyt pozostaje ograniczony, renegocjacje i odnowienia umów w ciągu pierwszych 6 miesięcy br. wyniosły rekordowe 1,6 mln m kw. Optymizmem napawają też dane z rynku inwestycyjnego – w okresie tym właścicieli zmieniły obiekty za blisko 700 mln euro. Eksperci firmy doradczej JLL podsumowują pierwszą połowę 2025 roku na krajowym rynku nieruchomości przemysłowych.
W centrach polskich miast temperatura powierzchni gruntu może być latem nawet o 9°C wyższa niż na ich bardziej zielonych obrzeżach. To efekt gęstej zabudowy, betonu, asfaltu i braku cienia, który dotyka setek tysięcy mieszkańców. O wyspach ciepła mówimy wtedy, gdy temperatura na danym obszarze jest wyższa niż na terenach go otaczających. Zjawisko najczęściej występuje w śródmieściach, wzdłuż głównych arterii i na osiedlach pozbawionych zieleni. Jak wynika z danych Polskiej Agencji Kosmicznej (POLSA) i Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii, różnice te – mierzone na poziomie powierzchni gruntu – mogą sięgać aż +9,4 °
Rynek mieszkaniowy zareagował ożywieniem na wprowadzenie Bezpiecznego Kredytu 2 proc. Jak wynika z danych rządu, do 26 lipca br. złożono ok. 12,5 tys. wniosków. W związku z tym, że część zainteresowanych używanymi mieszkaniami czeka na zniesienie podatku od czynności cywilnoprawnych, duża część bieżącego zainteresowania kieruje się na rynek pierwotny. Tymczasem oferta nowych lokali jest uboga. W Warszawie na początku lipca była najniższa od ponad dekady i wynosiła nieco ponad 11 tys. – wynika z danych CBRE i REDNET Property Group. Wąskim gardłem mogą być również możliwości banków, które muszą obsłużyć więcej wniosków przy niższej liczbie dostępnych pracowników, związanej z sezonem wakacyjnym.