Na rynku mieszkaniowym 2012 rok upływa pod hasłem rekordowej podaży u deweloperów i stopniowo spadających cen zarówno na rynku pierwotnym jak i wtórnym. Dział Badań i Analiz firmy Emmerson zweryfikował preferencje poszukujących mieszkań, aby sprawdzić jak powyższe zmiany wpłynęły na popyt i czego obecnie poszukuje typowy klient na tym rynku.
Kiedy przyjechałem do Polski w 1993 roku, nie było ani jednego budynku biurowego dobrej klasy B, nie mówiąc już o najwyższej klasie A. Pierwsze firmy zagraniczne jak i koncerny międzynarodowe umieszczały swoje biura w apartamentach w kamienicach, a nawet w pokojach hotelowych.
Pomimo powszechnego przekonania o postępujących spadkach cen mieszkań dane za IV kw. nie do końca potwierdzają tę tendencję. Znalazły się bowiem rynki, gdzie średnia cena mieszkań nie spadła, a także takie gdzie nawet lekko wzrosła.
Po niespotykanej od 2004 r. w USA serii 8. kolejnych zwyżkowych sesji naturalne jest tymczasowe ochłodzenie koniunktury i nie ma tu większego znaczenia, czy przyjdzie ono dziś czy jutro. Nie ma przy tym wątpliwości, że jeden, czy drugi głębszy spadek notowań nie zmieni korzystnego obrazu zagranicznych parkietów, zwłaszcza w USA, czy Niemczech.
Przyjmuje się, że dom o powierzchni użytkowej w przedziale 100-140 mkw. jest wystarczający dla 4-osobowej rodziny. Czy zatem górna granica maksymalnej powierzchni 100 mkw. zakładana w programie Mieszkanie dla Młodych jest odpowiednia?
Deweloperzy chętnie wybierają sprawdzone i cieszące się dużą popularnością wśród potencjalnych klientów rejony miasta. Pozwala im to ograniczać ryzyko związane z brakiem zainteresowania oferowanymi mieszkaniami. Z drugiej strony często wiąże się to z wzmożoną konkurencją.
Wzrost przychodów w 2012 r. o 106% do 198,8 mln zł z 96,7 mln zł przed rokiem: Wzrost przychodów w efekcie otrzymania pozwolenia na użytkowanie i rozpoczęcia przekazywania mieszkań w ośmiu projektach - łącznie 743 lokale o powierzchni 49,5 tys. m2.
Drugi kolejny miesiąc zakończy się zapewne niewielkim spadkiem notowań na warszawskim parkiecie. Bilans lutego na kilka godzin przed zakończeniem ostatniej sesji miesiąca zamyka się podobną stratą, jak w styczniu, nieco ponad 1%.
Dzisiaj kupisz taniej mieszkanie i dom niż w ostatnich latach. Ale jeśli jesteś rolnikiem to nie licz na tańszą ziemię. Od czasu przystąpienia Polski do Unii Europejskiej ceny gruntów rolnych sprzedawanych przez Agencję Nieruchomości Rolnych notują nieustanny wzrost.
Wysokie spadki cen w południowo-zachodniej Europie, duże zróżnicowanie wyników w poszczególnych częściach kontynentu i nieznaczny spadek średniej liczonej dla Unii Europejskiej - takie główne wnioski płyną z analizy najnowszych danych Eurostatu na temat rynku nieruchomości mieszkaniowych.
Widoczne spadki po stronie popytu na powierzchnię magazynową bezpośrednio przekładają się na niższą aktywność deweloperów. W pierwszej połowie 2023 roku do użytku oddano łącznie 2,6 mln m² nowoczesnej powierzchni magazynowej, przy czym za tak okazały wolumen odpowiada głównie I kw. 2023 roku. W II kw. zrealizowano niespełna 700.000 m² powierzchni magazynowej, co jest poziomem niespotykanym od dwóch lat..
Mieszkania kupują dziś starsze osoby niż wcześniej i coraz częściej wykładają na nie gotówkę. Mieszkańcy dużych miast szukają z reguły mieszkań dwu i trzypokojowych maksymalnie do 60 mkw. Wyjątkiem jest Łódź, gdzie maksimum jest nieco niższe - 50 mkw. i Wrocław, gdzie nabywcy biorą pod uwagę zakup nawet 70 mkw., wynika z analiz portalu Domiorta.pl.
Gotowe o wielkości 40-50 mkw. blisko metra za 300 - 350 tys. zł - to mieszkanie najbardziej poszukiwane dziś na stołecznym rynku. O ile mieszkańcy Krakowa, Łodzi, Poznania, czy Wrocławia wybierają najczęściej mieszkania o powierzchni 50 mkw., to warszawiacy gotowi są zadowolić się 40 mkw., wynika z analizy popytu przeprowadzonej przez portal Domiporta.pl.
Kobiety dłużej niż mężczyźni szukają domu do zakupu. Tak wynika z danych agencji Metrohouse, która przeanalizowała ponad 3 tysiące transakcji z ostatnich miesięcy.
Po kilku słabych dniach na europejskich parkietach następuje dziś poprawa koniunktury. Nie ma ku temu bezpośredniego powodu poza tym, że giełdy w USA przez poprzednie sesje nie poddawały się narastającemu na Starym Kontynencie pesymizmowi.