Z dniem 11 lipca 2025 r. wchodzi w życie nowelizacja ustawy deweloperskiej, która nakłada na deweloperów obowiązek ujawniania cen lokali mieszkalnych i domów. To istotna i potrzebna zmiana na rynku nieruchomości, której celem jest zwiększenie przejrzystości ofert i ułatwienie klientom podejmowania świadomych i odpowiedzialnych decyzji zakupowych. Nie wszystkich deweloperów zaskoczy ta zmiana, bowiem część przedsiębiorstw takie praktyki wdraża od lat. Jedną z takich firm jest trójmiejska spółka Inpro S.A., w której publikowanie cen lokali stanowi trwały element strategii rozwoju i funkcjonowania.
Nowa ustawa i przepisy z nią związane muszą zostać… poprawione.
Rynek nieruchomości zmienia swój charakter. Po okresie hossy, widać symptomy spowolnienia. W wielu miastach ceny mieszkań przestały rosnąć lub wzrosty są marginalne. Kilka z nich opiera się jednak tym trendom.
Polski rynek mieszkaniowy od lat boryka się z dynamicznym wzrostem cen. W II kwartale 2025 roku w największych miastach odnotowano wzrosty od 7 do 14 proc. rok do roku. W połączeniu z ograniczoną dostępnością lokali sprawia to, że coraz więcej osób zwraca uwagę na mikroapartamenty jako alternatywę dla tradycyjnych mieszkań – szczególnie w dużych aglomeracjach.
Nadchodzą zmiany na rynku nieruchomości: deweloperzy mogą wkrótce zostać zobowiązani do publicznego ujawniania cen oferowanych mieszkań. Podczas gdy część branży opiera się tej inicjatywie, argumentując, że brak cen w ofertach skłania klientów do bezpośredniego kontaktu i umożliwia lepsze przedstawienie wartości inwestycji, inni deweloperzy już od dawna praktykują pełną transparentność.
Metr kwadratowy był droższy średnio o 19 proc. r/r
Niższe raty kredytów, stabilizacja cen mieszkań i rosnące zainteresowanie kupnem nieruchomości sprawiają, że wiosna 2026 roku może być dla inwestorów jednym z najbardziej korzystnych momentów na rynku mieszkaniowym od kilku lat. Eksperci zwracają uwagę, że obecny czas to swoiste „okno” – zanim ceny znów zaczną rosnąć w drugiej połowie 2026 roku.
Przed rokiem Agenci sieci biur nieruchomości Metrohouse trafnie przewidzieli ruchy cenowe na rynku nieruchomości. 2024 r. upłynął pod znakiem ponownych wzrostów cen. Jak oceniają perspektywy dla rynku nieruchomości w 2025 r.?
Nie widać końca wzrostów cen mieszkań. Autorzy raportu Barometr Metrohouse i Credipass opublikowali wstępne dane, które pokazują, że transakcje zawierane są po coraz wyższych cenach.
W ciągu ostatniej dekady liczba studentów w Krakowie spadła o dziesiątki tysięcy osób. Z jednej strony to demografia, z drugiej – koszty życia i zakwaterowania, które należą do najwyższych w kraju. Przy ograniczonej liczbie miejsc w akademikach i rekordowych stawkach na rynku mieszkań, coraz więcej młodych wybiera tańsze ośrodki. Dane i eksperci wskazują, że bez zwiększenia podaży i odblokowania najmniejszych lokali miasto będzie traciło kolejne roczniki.
Drugi kwartał 2025 r. upłynął pod znakiem stabilizacji na rynku wtórnym mieszkań. Zatrzymanie wzrostów cen, w połączeniu z bogatą ofertą mieszkań oraz rosnącą dostępnością kredytów hipotecznych sprzyjały klientom w podejmowaniu przemyślanych decyzji zakupowych. Autorzy raportu Barometr Metrohouse i Credipass przedstawili wstępne wyniki monitoringu cen transakcyjnych.
Ponad 28 mld zł kredytów mieszkaniowych wypłacono w IV kw. 2023 r. To rekordowe wolumeny od dawna nie widziane na rynku. Siłą napędową wzmożonej akcji kredytowej stał się Bezpieczny Kredyt 2%. Jest on też w dużej mierze odpowiedzialny za wzrosty cen mieszkań.
W większości lokalizacji na rynku wtórnym i pierwotnym w I kw. 2024 r. odnotowano kolejne wzrosty cen. Wydłuża się jednak czas sprzedaży mieszkania, co jest konsekwencją zarówno większej podaży, jak i mniejszego popytu na lokale w porównaniu z ostatnim kwartałem 2023 r.
Choć wiele osób oczekuje korekty na rynku mieszkań, dane za III kw. br. przedstawione przez Metrohouse i Credipass wskazują, że ceny w transakcjach nadal rosną. Tylko w jednym z pięciu analizowanych miast jest nieznacznie taniej niż przed kwartałem.
Na Węgrzech wsparcie państwa przy zakupie nieruchomości jest większe niż w Polsce.