Od wielu lat podkreśla się wysoki deficyt liczby mieszkań w naszym kraju. Szacunki tego niedoboru, bazujące na nieco „przeterminowanym” Spisie Powszechnym 2002, wskazują na brak 1,5 mln lokali mieszkalnych. Niemniej jednak większość ekspertów jest zgodna, co do jednego: w najbliższej przyszłości nie jest możliwa znacząca poprawa tej kwestii bez udziału państwa.
Mieszkańcy Zielonej Góry nie mogą narzekać na brak propozycji na rynku deweloperskim. Wysyp nowych mieszkań sprawia, że zielonogórzanie mają szeroki wybór. Najczęściej kupowane są lokale dwu- i trzypokojowe do 65 mkw. Gdzie i jakie mieszkania budują się w Zielonej Górze?
Wraz z początkiem kryzysu finansowego w naszym kraju zwiększyło się zainteresowanie mniejszymi mieszkaniami. W związku z tym obecnie na rynku pierwotnym w głównych miastach królują kompaktowe lokale 2- i 3- pokojowe oraz właśnie kawalerki.
Według publikowanych na przestrzeni ostatnich lat danych Eurostatu, mieszkańcy starego kontynentu znacznie chętniej wybierają mieszkania w blokach, aniżeli podejmują decyzję o zakupie domu. W Polsce tendencja ta jest jednak odwrotna - znaczna część społeczeństwa skłania się ku drugiej opcji, zwłaszcza gdy ma możliwość wyboru domu wybudowanego na np. osiedlu domów bliźniaczych, jak w przypadku inwestycji prowadzonych przez Greenbud Development.
Architekci, inżynierowie, agenci, budowlańcy, zarządcy, a także specjaliści związani z realizacją projektów, marketingiem, doradztwem i sprzedażą – rynek pracy w branży nieruchomości jest pojemny, a rozpiętość stanowisk szeroka. Poszukiwani są przede wszystkim kompetentni i doświadczeni eksperci, którzy staną się dla firmy ważnym ogniwem realizacji inwestycji, budowania wizerunku marki i sprzedaży. Przyjrzyjmy się specyfice zatrudnienia w tym obszarze.
Wstępna informacja o wynikach za I kwartał 2024 roku
W obliczu wysokiej nadpodaży na rynku budownictwa deweloperskiego i osłabionego wycofaniem Rodziny na swoim popytu, sprzedaż mieszkań staje się prawdziwym wyzwaniem.
Polacy coraz chętniej kupują domy i apartamenty za granicą. Bogacimy się jako społeczeństwo i luksus posiadania nieruchomości na drugim zakątku słonecznej Europy jest tego naturalnym następstwem. Dodatkowym czynnikiem, który zachęca nas do podjęcia decyzji o zakupie nieruchomości za granicą jest elastyczność formy zatrudnienia. Pracujemy zdalnie i miejsce zamieszkania przestaje mieć znaczenie.
Polski rynek mieszkaniowy stoi u progu zmian zarówno jakościowych, jak i organizacyjnych. Najnowszy raport CBRE „Rynek mieszkaniowy w Polsce” skierowany jest do inwestorów kapitałowych oraz firm deweloperskich i ma na celu szczegółową analizę kondycji polskiego rynku mieszkaniowego.
Dzisiejszy rynek nieruchomości to rynek Klienta o silnie sprecyzowanych potrzebach.
Zielonogórzanie mają w czym wybierać. W 2015 i 2016 r. na lokalnym rynku nieruchomości tylko przy ulicach Staszica, Moniuszki i Obywatelskiej powstanie łącznie blisko 500 mieszkań, a cena za mkw. nie przekroczy 4000 zł. Także wielkość lokali jest zróżnicowana, najmniejsze mają 33, a największe 119 mkw.
Sytuacja panująca na polskim rynku nieruchomości wciąż prezentuje się bardzo korzystnie. Polacy nadal chętnie podejmują decyzję o zakupie nieruchomości. Zazwyczaj na przeszkodzie tych transakcji stoją kwestie finansowe. Nie każdy dysponuje wystarczającymi oszczędnościami, aby pokryć niezbędne koszty związane z kupnem domu. Pomocny w takich przypadkach może okazać się bank udzielający kredytu hipotecznego.
W związku z obowiązującymi od niedawna nowymi zasadami w programie Rodzina na swoim można spodziewać się mniejszego ruchu zarówno na pierwotnym, jak i wtórnym rynku mieszkaniowym. Deweloperzy, którzy od dłuższego czasu spodziewali się takich, niekorzystnych zmian nie dają jednak za wygraną. Obecnie starają się w możliwie jak największym stopniu przystosować ofertę do nowych warunków rynkowych oraz zwiększają działalność marketingową szukając chętnych na mieszkania już bez rządowych dopłat.
Weszły w życie zmiany w MdM. Umożliwienie uzyskania dopłaty na używane mieszkania oraz zwiększenie wysokości dofinansowania dla osób posiadających co najmniej 2 dzieci spowodowało gwałtowny wzrost zainteresowania programem.
Nowe limity cenowe dla programu Rodzina na swoim w praktyce uniemożliwią uzyskanie dopłaty do kredytów zaciąganych na zakup mieszkań z rynku wtórnego. W wielu analizowanych miastach w ogóle nie znajdziemy mieszkań spełniających kryteria cenowe programu. Symulację dostępności używanych mieszkań przeprowadził serwis Dom.Gratka.pl i sieć biur nieruchomości Metrohouse & Partnerzy.