Niepewna sytuacja gospodarcza i rosnące ceny mieszkań zmuszają młodych Polaków do kompromisów przy wyborze mieszkania. Już nie trzy-, a dwupokojowe lokale cieszą się największą popularnością. I choć najmniejsze lokale w ostatnich latach drożeją najszybciej, to popyt na nie rośnie z miesiąca na miesiąc – głównie za sprawą „Bezpiecznego Kredytu 2%”. Jakie metraże Polacy kupują najczęściej? Ile muszą zapłacić za dwupokojowe „M”?
Dom Development rusza z inwestycją Mokotów Sportowy przy ul. Antoniewskiej, rozpoczynając tym samym realizację nowej, otoczonej zielenią dzielnicy mieszkaniowej w Warszawie. Spółka planuje wybudować w tej lokalizacji co najmniej 1300 lokali, a cała dzielnica, położona między Jeziorkiem Czerniakowskim a zakolem Wisły, ma potencjał na ok. 10 000 mieszkań.
Kolejna firma analizująca rynek deweloperski zanotowała wzrost średnich cen mieszkań. I choć podwyżka nie jest duża, to trudno już mówić o powszechnym spadku cen nowych mieszkań
Choć stopy procentowe nadal mamy na najniższym poziomie i dzięki temu raty kredytów hipotecznych są relatywnie niskie, to nie znaczy, że nie warto postarać się o to, by obciążenie z tytułu kredytu mieszkaniowego było jeszcze niższe.
Kredyty hipoteczne to jedne z najpoważniejszych kredytów, a już na pewno najpoważniejsze, jeśli chodzi o statystycznego Kowalskiego. Często obejmują kilkusettysięczne kwoty, dlatego też wymagają dużej zdolności kredytowej ubiegającego się o pożyczkę. Bardzo ważne jest w tym wszystkim to, że na zdolność kredytową wpływają przeróżne czynniki. W dzisiejszym artykule zastanowimy się nad tym, w jaki sposób parametry naszego kredytu decydują o maksymalnej kwocie, jaką możemy pożyczyć.
Mieszkania wprowadzane na rynek przez deweloperów to w przeważającej liczbie lokale, na które może sobie pozwolić większość kupujących.
W dobie galopującej inflacji, wysokich kosztów kredytów oraz niestabilnej sytuacji geopolitycznej wstrzymujemy się z wieloma decyzjami, w tym o zakupie mieszkania. I nie chodzi o to, że nasze potrzeby się zmieniły. Stąd często pojawia się pytanie czy teraz jest dobry czas na zakup nieruchomości i zaciągnięcie kredytu hipotecznego czy lepiej poczekać? Sprawdzamy!
Pierwszy miesiąc nowego roku pokazał, że mieszkaniówka wciąż ma się bardzo dobrze. W styczniu rozpoczęto budowę największej liczby mieszkań w historii, wydano więcej pozwoleń niż przed rokiem, a popyt na nowe mieszkania utrzymuje się na wysokim poziomie.
Równe tempo wprowadzania na rynek nowych inwestycji zaowocowało dużym wyborem, nawet gotowych lokali. Głównym kryterium przy zakupie stała się cena całkowita mieszkania. Ograniczone finansowanie w bankach ma bezpośrednie przełożenie na rodzaj mieszkań, jakie inwestorzy wprowadzają do oferty rynkowej.
Drastyczny spadek wysokości przyznawanych kredytów hipotecznych wymusza konieczność poszukiwania sposobów na podniesienie zdolności kredytowej przez osoby planujące zakup mieszkania
Tylko w styczniu 2024 roku liczba ofert dostępnych mieszkań na wynajem w portalu Otodom wynosiła ponad 22 tysiące. Jest to o 38% więcej niż na koniec stycznia 2023 roku[1]. Oznacza to, że zainteresowanie rynkiem wynajmu nie słabnie. Zwykle młodzi ludzie nie mogą pozwolić sobie na zakup mieszkania, więc decydują się na wynajem.
W styczniu br. wzrosło zainteresowanie Polaków ofertami mieszkań na rynku pierwotnym, co w połączeniu z kolejnymi decyzjami RPP o obniżkach stóp procentowych oraz wzrostem zdolności kredytowej może pozytywnie wpłynąć na koniunkturę.
Choć mieszkania są coraz tańsze, zdolności nabywcze Polaków kurczą się. Czy w najbliższym czasie uzyskanie finansowania będzie łatwiejsze?
Co dzieje sie w świecie architektury, gdy historia spotyka współczesność? Czy można wówczas stworzyć miejsce, łączące styl i klasę poprzednich wieków z nowoczesnymi rozwiązaniami - i oczekiwaniami użytkowników? Oczywiście! Przykładem takiej inwestycji, jest kompleks Calisia One w Kaliszu i wchodzący w jego skład – otwarty 31. maja - hotel Hampton by Hilton Kalisz.
Oferta rynku nowych i używanych mieszkań stale dostosowywana jest do możliwości nabywczych klientów. Deweloperzy budują mieszkania na uszczuploną ostatnio kieszeń przeciętnego klienta, a właściciele mieszkań obniżają stawki wywoławcze