Niezwalniające wzrosty cen mieszkań sprawiają, że opłacalność inwestycji w lokal na wynajem spada. 5,18 proc. netto w skali roku to jednak i tak kuszące zyski, choć należy pamiętać o ryzykach związanych z takim sposobem ulokowania pieniędzy.
W 2016 r. ponad 20 tysięcy Polaków zadeklarowało dochód do opodatkowania przekraczający milion złotych. Prawie 3,6 tys. osób z tej grupy to mieszkańcy Warszawy. Dzielnicą, która może poszczycić się największym odsetkiem milionerów jest Mokotów.
Według szacunków w Polsce funkcjonuje około 5 milionów wspólnot mieszkaniowych, składających się z ogółu właścicieli lokali w danej nieruchomości.
Według najnowszych danych NBP, transakcyjne ceny używanych mieszkań w Łodzi, Trójmieście, Wrocławiu i Katowicach wzrosły w ciągu minionych 12 miesięcy aż o ok. 10%. Nowe mieszkania najbardziej zdrożały w Szczecinie (prawie 12%), a także Trójmieście, Krakowie, Opolu i Bydgoszczy (o ok. 8%).
Rynek magazynowy w Polsce w ciągu ostatnich 10 lat przeszedł znaczącą metamorfozę. Z rozwijającego się sektora do dojrzałego ze stabilną perspektywą wzrostu w kolejnych latach. Sektor, który bardzo mocno odczuł skutku kryzysu z końca lat dwutysięcznych, dziś jest wysoko oceniany przez inwestorów. Eksperci AXI IMMO wyróżnili 10 elementów, które uległy zmianie na przestrzeni ostatnich 10 lat.
Przeciętna polska rodzina przeznaczy obecnie średnio o 15 procent mniej na spłatę raty nowo zaciągniętego kredytu hipotecznego niż w zeszłym roku.
Liczba nowych umów o kredyt mieszkaniowy wciąż bardzo niska mimo korzystnego poziomu stóp procentowych. Zdolność kredytowa i koszt kredytu utrzymują się na stałym poziomie.
Z analiz Euler Hermes, wiodącego globalnego ubezpieczyciela należności handlowych wynika, że po dziesięciu latach wzrostu (2008-2018) osiągnęliśmy szczyt w globalnym cyklu wzrostu koniunktury budowlanej.
Oprocentowanie kredytów hipotecznych spadło dzięki obniżkom stóp procentowych. Nawet wzrost marż nie wpłynął negatywnie na sytuację kredytobiorców. Dzięki temu zmalały raty kredytów i wzrosła zdolność przyszłych kredytobiorców. Na poprawę sytuacji wpłynęły jednak jeszcze inne czynniki.
W II kw. 2020 r. zaobserwowaliśmy znaczące zmiany w trendach na rynku mieszkaniowym, związane są ze skutkami pandemii Covid-19.
W ciągu ostatniego roku stawki za wynajem mieszkania w większości dużych polskich miast spadły. Największych obniżek doświadczyli wynajmujący z Wrocławia i Krakowa, gdzie spadki sięgnęły nawet odpowiednio 7 i 6 proc. Wyjątkiem jest Warszawa, gdzie za wynajem zapłacimy nieznacznie więcej niż przed rokiem.
Jak kupić mieszkanie premium tańsze o kilkaset tysięcy złotych z doskonałym dojazdem do centrum Warszawy? Wystarczy spojrzeć na rynek inwestycji w mniejszych miejscowościach. Ceny w granicach stolicy są wyższe nawet o 150 procent.
W Warszawie, zarówno na rynku pierwotnym, jak i wtórnym ceny przestały rosnąć. Tak wynika z danych Metrohouse, Expandera i portalu RynekPierwotny.pl. Kontynuację wzrostów nadal obserwujemy we Wrocławiu i Krakowie. Wyższe ceny to nie jedyna niekorzystna informacja dla kupujących. Banki zaostrzają kryteria przyznawania kredytów, co jest to związane z przewidywanym pogorszeniem koniunktury gospodarczej.
Czy wyśmienite wyniki sprzedażowe ogłaszane przez deweloperów przekładają się na rosnące ceny? Otóż niekoniecznie. Dane zbierane z rynku wskazują, iż w II kw. br. na większości najbardziej dynamicznych rynków pierwotnych poziomy średniej ceny pozostały stabilne.
Nadal na najwyższym w historii poziomie utrzymuje się względna przewaga zysków z najmu w porównaniu do dochodów z lokat bankowych. Nasilający się od niedawna wzrost cen nieruchomości nie zmienia tych proporcji. Podobnie jak ceny mieszkań, stawki najmu także idą w górę, zapewniając satysfakcjonującą rentowność inwestycji.