Według założeń Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa, w 2030 r. na 1 000 Polaków powinno przypadać 435 mieszkań. Obecnie wskaźnik ten sięga 363 mieszkań. Nowy program Mieszkanie+ ma być jednym z istotnych elementów służących rozbudowie zasobów mieszkaniowych.
Wyniki ankiety przeprowadzanej cyklicznie przez NBP wśród przewodniczących komitetów kredytowych w bankach wskazują na zmniejszenie popytu oraz zaostrzenie kryteriów i warunków polityki kredytowej w przypadku kredytów mieszkaniowych.
Najświeższe dane dotyczące liczby wniosków składanych w ramach programu MdM jednoznacznie świadczą o tym, iż wszedł on już w swoją schyłkową fazę.
Standard deweloperski wciąż pozostaje podstawową opcją w ofercie deweloperów. Planując zakup mieszkania na rynku pierwotnym musimy zatem podjąć decyzję czy samodzielnie zajmiemy się jego wykończeniem, czy też skorzystamy z usług profesjonalnych firm.
Osoby poszukujące mieszkania w pierwszym rzędzie kierują się ceną nieruchomości, a pozostałe czynniki rozpatrują dopiero w następnej kolejności. Zdając sobie z tego sprawę deweloperzy starają się budować tanie mieszkania, których ceny zarówno jednostkowe za mkw. powierzchni, jak i te całkowite mieszczą się w obrębie możliwości finansowych kupujących.
W chwili obecnej sytuacja na rynku mieszkaniowym wygląda lepiej niż dwa lata temu, jednak w najbliższej przyszłości na pewno nie należy spodziewać się powrotu prosperity. Rozwój wypadków w przyszłym roku będzie przede wszystkim w dużej mierze zależał od kondycji polskiej gospodarki.
Decyzja mieszkańców Wielkiej Brytanii o opuszczeniu UE wprowadziła ogromne zamieszanie na rynkach finansowych i w sferze geopolityki.
W piątek 3 czerwca premier Beata Szydło oraz minister infrastruktury i budownictwa Andrzej Adamczyk zaprezentowali główne założenia programu, mającego rozwiązać jeden z najbardziej dotkliwych problemów Polaków.
Wrocławianie, stojąc przed wyborem dzielnicy, w której chcą kupić mieszkanie, nierzadko zastanawiają się pewnie nad tym, która oferta okaże się dla nich naprawdę korzystna. Im dalej od centrum, tym dłuższa droga do pracy, ale ceny mieszkań na obrzeżach są zazwyczaj niższe. Czy przy podejmowaniu tak ważnej decyzji powinniśmy kierować się jednak tylko ceną mieszkania?
Mieszkańcy Warszawy stają przed wyborem: kupić mieszkanie blisko centrum za wyższą cenę czy na obrzeżach miasta, nastawiając się na długie dojazdy do centrum. Okazuje się, że na dojazd do pracy tracimy średnio 52 minuty dziennie.
Codziennie słyszymy od analityków o wzrostach i spadkach na parkietach giełdowych, banki przekonują nas do swoich, jakże ,,atrakcyjnych lokat”, a politycy straszą groszową emeryturą.
Tereny zlokalizowane w bezpośredniej bliskości warszawskiego metra są jednymi z najbardziej atrakcyjnych. Zdają sobie z tego sprawę również deweloperzy, którzy chętnie realizują swoje projekty w pobliżu stacji, nawet tych jeszcze nieistniejących.
Znajduje ,,perły inwestycyjne”, tam gdzie inni nie widzą wartości – tak opisują go ci, z którymi współpracował.
Wobec realnej groźby szybkiego wyczerpania środków przeznaczonych na program Mieszkanie dla Młodych w 2016 r. posłowie opozycji (PO) złożyli wniosek o zaplanowanie w tegorocznym budżecie dodatkowych środków na ten cel.
Stare kamienice w centrach największych polskich miast są łakomym kąskiem dla inwestorów i to pomimo ich nieraz fatalnego stanu technicznego.