Mieszkania gotowe cieszą się dużo większą popularnością niż te, będące jeszcze w trakcie budowy. Coraz więcej klientów pytających o nowe M interesuje się mieszkaniami na zrealizowanych już osiedlach.
Różnice między pierwotnym a wtórnym rynkiem mieszkaniowym nie zawsze są tak wyraźne, jakby wskazywały na to niektóre promowane oferty. Argumenty gonią argumenty, a nabywca musi podjąć życiową decyzję.
W Warszawie rozpiętość cen nowych mieszkań jest ogromna. Powstają zarówno tanie mieszkania popularne na Białołęce, jak i inwestycje pałacowe na Mokotowie
Przy kupowaniu nieruchomości na rynku pierwotnym ważne jest sprawdzenie dewelopera, jego wiarygodności oraz doświadczenia na rynku. Dzięki temu kupowanie mieszkania nie zaskoczy nas żadnymi przykrymi niespodziankami.
Konflikt interesów między właścicielem mieszkania a najemcą to efekt oczywistej troski obu stron o własne finanse i bezpieczeństwo. Rynek nieruchomości potrzebuje zdrowych przepisów, ale też dobrej woli wszystkich zainteresowanych.
Osoby poszukujące mieszkania coraz częściej decydują się na nie już na etapie budowy osiedla. Jeśli taki zakup finansowany jest z kredytu, to do czasu oddania budynku do użytkowania i wpisania hipoteki do księgi wieczystej, trzeba ponosić koszty ubezpieczenia i spłacać odsetki. W perspektywie kilkunastu miesięcy jest to wydatek przynajmniej kilku tys. zł. Na rynku pojawiają się jednak oferty, dzięki którym można tego uniknąć.
W roku 2012, według ekspertów Związku Firm Doradztwa Finansowego (ZFDF), ceny mieszkań w największych polskich miastach będą spadać.
W ofercie deweloperów nie ma wiele mieszkań dwupoziomowych, ale lokale z antresolą mogą być nawet o połowę tańsze od standardowych.
Jak podaje BIG, aż 53% Polaków w wieku 18-35 lat nadal mieszka z rodzicami. Czy przyczyn takiego stanu rzeczy należy szukać w trudnej sytuacji finansowej młodych ludzi?
Przeprowadzka ze wsi do miasta lub ucieczka poza jego granice to dwie przeciwstawne tendencje, za którymi stoi bardzo wiele czynników decyzyjnych. Wyboru miejsca zamieszkania dokonuje się przecież na wiele lat.
Setki przejrzanych ofert, dziesiątki przejechanych kilometrów, kilku doradzających pośredników i wreszcie jesteśmy we własnych... smutnych, surowych czterech ścianach? Czasem trzeba się natrudzić, by w nowym mieszkaniu poczuć się jak u siebie w domu.
Inwestorzy chętnie lokują swój kapitał na rynku nieruchomości – od wielu miesięcy ich udział w transakcjach zawieranych na rynku nowych mieszkań kształtuje się na poziomie ok. 30 – 40 proc.
Jak co roku, koniec wakacji wiąże się z ożywieniem w jednym z ważniejszych sektorów branży nieruchomości. Na rynku wynajmu pojawiają się bowiem kolejne fale nowych graczy – studentów.
Student wynajmuje najczęściej dwa pokoje blisko uczelni razem z kolegami. Mieszkanie nie musi być najtańsze, ale w niezłym standardzie
Kupując dom można wynegocjować korzystniejsze warunki w banku, niż przy zakupie mieszkania