Grupa Murapol, jeden z wiodących ogólnopolskich deweloperów mieszkaniowych, wraca do Torunia z kolejnym nowoczesnym projektem mieszkaniowym. Murapol Helio powstanie przy ul. Heweliusza, w prężnie rozwijającej się dzielnicy Jar, na terenie której dotychczas deweloper oddał do użytkowania już ponad 1000 mieszkań. W ramach pierwszego etapu inwestycji, Grupa Murapol wprowadza do oferty 134 lokale w dwóch 2-piętrowych budynkach.
Ostatnie 12 miesięcy było czasem pełnym wyzwań, którym poznańscy deweloperzy musieli stawić czoła, choć z pewnością nie było to łatwe.
Na rynku nieruchomości możemy obserwować nowy trend. Elementem strategii marketingowej firm deweloperskich staje się coraz częściej oferowanie mieszkań z wykończeniem pod klucz w cenie. Jeszcze niedawno taki standard sprzedaży lokali był zjawiskiem rzadkim i dotyczył głównie drogich apartamentów.
Rynek nieruchomości luksusowych w Polsce, choć z roku na rok jest większy, ciągle znajduje się w fazie rozwoju. Apartamenty z najwyższej półki mylone są z lokalami o podwyższonym standardzie, których mimo wielu udogodnień nie można zaliczyć do luksusowych.
Grupa Murapol, jeden z wiodących deweloperów mieszkaniowych w Polsce, poszerza ofertę o ostatni 8. budynek swojej pierwszej inwestycji realizowanej w Bydgoszczy. Do dyspozycji klientów deweloper postawił 85 mieszkań powstających w centrum Nowego Fordonu, przy ul. Akademickiej w Bydgoszczy. W ramach poprzednich etapów inwestycji Grupa Murapol z sukcesem zrealizowała blisko 600 nowoczesnych lokali w 7 kameralnych budynkach. Ostatnie, gotowe do odbioru mieszkania w zrealizowanych już obiektach są jeszcze dostępne w ofercie dewelopera.
Zakup mieszkania jest zazwyczaj doskonałą inwestycją – to bezpieczna lokata kapitału na wiele lat.
Można by sądzić, że kryzys mamy już za sobą, bo na rynku nieruchomości pojawia się teraz więcej inwestycji z wyższej półki. W wyniku czego, jak podaje w swoim raporcie firma Emmerson, w trzecim kwartale nieznacznie spadła w Warszawie średnia cena metra kwadratowego mieszkań budowanych w wysokim standardzie.
Kiedy pada decyzja o zakupie domu lub mieszkania, z reguły mamy mniej lub bardziej precyzyjną wizję tego, jak powinny wyglądać nasze wymarzone 4 kąty. Rozpoczynamy ich poszukiwania i… bywa różnie.
Wraz z gwałtownymi zmianami gospodarczymi na przestrzeni ostatnich trzech lat, zmieniła się również sytuacja na rynku nieruchomości. Deweloperzy, aby dotrzeć ze swoją ofertą do klientów muszą przystosować się do nowych warunków i schodzić z ceny.
Rynek nieruchomości jest rynkiem lokalnym, którego stan w dużej mierze jest związany z liczbą mieszkańców danego miasta, czy regionu. Warto sprawdzić, jak będzie wyglądała liczba ludności największych polskich ośrodków miejskich w przyszłości oraz jak jej zmiany mogą wpłynąć na lokalny rynek nieruchomości.
W I połowie 2015 roku wartość transgranicznych transakcji inwestycyjnych na rynkach nieruchomości komercyjnych Europy wzrosła o 30 proc. (porównując rok do roku) i sięgnęła 129 miliardów euro – wynika z raportu „European Capital Flows” przygotowanego przez Colliers International.
Stosunkowo nowym trendem na rynku nieruchomości w Polsce jest sprzedaż mieszkań wykończonych pod klucz. To alternatywa dla tych, którzy nie chcą zdecydować się na zakup „dziury w ziemi” lub nie mają czasu na zajęcie się wykańczaniem stanu deweloperskiego.
W okresie największego boomu na rynku nieruchomości, a więc w latach 2006-2007, Polacy bardzo chętnie inwestowali w mieszkania położone w Bułgarii. Na taką modę wpływ miał fakt, że były one relatywnie tanie, a kraj ten cieszył się coraz większym uznaniem wśród turystów.
We Wrocławiu w okresie od III kwartału 2006 r. do końca ubiegłego roku średnia cena ofertowa lokali mieszkalnych z drugiej ręki była wyższa od tej dla nowych mieszkań. W Warszawie w tym samym czasie tylko w ciągu trzech kwartałów było inaczej.
Ceny nieruchomości na lokalnym rynku mieszkaniowym potrafią się znacząco różnić. Kluczowym czynnikiem decydującym o ich poziomie jest lokalizacja. W każdym mieście można wskazać dzielnice, w których szanse na tanie lokum są największe i takie, gdzie nie ma sensu zapuszczać się bez wypchanego portfela.