Zmiany jakie mają zostać wprowadzone do programu Rodzina na Swoim generalnie ograniczą możliwości ubiegania się o kredyty z dopłatą i zmierzają do zakończenia go do 2013 roku. Eksperci Związku Firm Doradztwa Finansowego przewidują jednak, że samoistne wygaśnięcie programu może nastąpić wcześniej. Jak wpłynie to na rynek nieruchomości i kredytów? I czy jest coś, co może godnie zastąpić Rodzinę na swoim?
Choć rządowy program dopłat do kredytów na zakup nieruchomości ma swoich przeciwników, nie da się ukryć, że pomógł tysiącom rodzin w zdobyciu własnego „M” czy przy budowie domu. Na progu istotnych zmian w zasadach programu „Rodzina na Swoim” warto pokusić się zatem o krótkie podsumowanie.
Ronson Development przygotował rozwiązanie dla klientów, którzy nie zdążyli skorzystać z „Rodziny na Swoim”. W lutym klienci zainteresowani zakupem mieszkania w poznańskiej inwestycji Młody Grunwald będą mogli skorzystać z autorskiego programu Ronson nawiązującego do rządowego programu dopłat.
Prezydent podpisał ustawę wprowadzającą zmiany w finansowym wsparciu rodzin w nabywaniu własnego mieszkania. Niewątpliwie spowodują one samoczynne wygaszenie programu. Zgodnie z zapisami ustawy wnioski o kredyty z dopłatami można składać do końca 2012 roku, jednak ograniczenie limitu maksymalnej ceny nabywanej nieruchomości drastycznie ograniczy podaż dostępnych mieszkań. Zmiana ta spowoduje, że w wielu lokalizacjach niemożliwe będzie znalezienie mieszkania czy domu spełniającego kryteria programu. Jak to odbije się na rynku nieruchomości?
Odpowiedź na tytułowe pytanie nie jest prosta: choć w ostatnich latach ceny wyraźnie spadają, to jednocześnie wzrasta oprocentowanie kredytów hipotecznych. Wyliczenia Domu Kredytowego Notus i portalu nowyadres.pl pokazują, że gra na zwłokę opłacała się tylko w niektórych miastach Polski.
Tylko do końca tego roku można zaciągnąć pożyczki hipoteczne z dopłatą do odsetek. Przy ograniczonym wyborze mieszkań, które kwalifikują się do zaciągnięcia takiego kredytu, w ostatnich miesiącach ich liczba spadła
Program Rodzina na Swoim pomógł prawie 200 tys. kredytobiorców w tańszym zakupie mieszkania lub budowie domu. Sposób jego działania może być jednak zdradliwą pułapką – z dniem ustania dopłat rata kredytu nagle wzrośnie, w dzisiejszych warunkach o ponad 30 proc.
Nowy rok to czas nowych początków i postanowień. Marzenia o własnym M wciąż znajdują się na szczycie list priorytetów wielu Polaków. Jednak czy w obliczu obecnej sytuacji rynkowej – drożejących nieruchomości, wciąż wysokich stóp procentowych czy braku rządowego programu kredyt 0% realizacja tych planów w 2025 roku będzie możliwa? Sprawdzamy!
Ministerstwo Rozwoju i Technologii planuje program „Pierwsze Mieszkanie”, skierowany do osób do 45. roku życia, które będą mogły wziąć kredyt hipoteczny ze stałym oprocentowaniem na poziomie 2 procent. Kwoty powyżej będzie dopłacał beneficjentom programu rząd przez 10 lat, co stanowi duże wsparcie. Singiel będzie mógł w ramach programu wziąć bezpieczny kredyt na 500 000 zł, a małżeństwo lub rodzina z dzieckiem – 600 000 zł. Druga możliwość to wsparcie dla osób, które oszczędzają na mieszkanie, chcą je kupić w perspektywie kilku lat i mogą utworzyć w tym celu tzw. Konto Mieszkaniowe.
Zanim pojawił się program „Mieszkanie dla Młodych” funkcjonował inny o nazwie „Rodzina na swoim”. W jego przypadku dopłaty przez 8 lat pomniejszają wysokość raty. Choć program ruszył w 2007 r., to pełną parą zaczął działać dopiero w 2009 r.
Kuchnia, pracownia, salon z kominkiem – to, co jeszcze kilka lat temu w ogóle nie kojarzyło nam się z poddaszem, dziś odważnie wkracza na architektoniczne salony. Uczymy się dostrzegać i doceniać potencjał przestrzeni pod skosami, a jej niepowtarzalny klimat coraz śmielej wykorzystujemy nie tylko jako sypialnię, ale miejsce do kiełkowania i pielęgnowania naszych pasji.
Nowelizacja programu Rodzina na swoim oznacza koniec rządowych dopłat do kredytów na zakup mieszkań z rynku wtórnego w wielu miastach. Drastycznie ogranicza też pulę nowych lokali, na które będzie można zaciągnąć pożyczkę z rządowym wsparciem.
Rodziny, które spodziewają się trzeciego lub jeszcze kolejnego dziecka, mogą liczyć nie tylko na wsparcie 500+, ale także na spłatę części kredytu mieszkaniowego, sięgającą kilkunastu tysięcy złotych. Dotyczy to tysięcy rodzin, które zaciągnęły kredyt z dofinansowaniem MdM.
Analiza przeprowadzona przez Metrohouse i Credipass w 12 największych miastach w Polsce pokazuje, że przy 20-proc. wkładzie własnym zakup mieszkania na kredyt może być wyraźnie korzystniejszy finansowo niż najem. W wielu miastach miesięczna rata kredytu dla 40-metrowego, dwupokojowego mieszkania przy 20 proc. wkładzie własnym okazuje się niższa od czynszu najmu nawet o kilkaset złotych.
Właśnie wygasa dofinansowanie pierwszych kredytów udzielonych w ramach programu „Rodzina na swoim”.