Coraz więcej osób szukających mieszkania w Poznaniu pyta o 4 pokoje. Tak wynika z obserwacji deweloperów. Dane rynkowe wskazują, że tego typu mieszkania preferuje 13% nabywców.
Rekordowe notowania deweloperów na GPW, spadające stopy procentowe i rosnący popyt na kredyty mieszkaniowe przyciągają uwagę inwestorów. Coraz więcej z nich spogląda również na lokalizacje poza wielkimi miastami. Eksperci wskazują nowe trendy i przestrzegają przed wyciąganiem zbyt pochopnych i uproszczonych wniosków.
Ciasne mieszkania i blokowiska odchodzą do lamusa? Tylko przez pierwsze trzy miesiące 2015 roku uzyskaliśmy ponad 15 proc. więcej pozwoleń na budowę domków jednorodzinnych niż przed rokiem, a liczba mieszkań deweloperskich oddanych do użytku spadła o 14 proc. Szukając przestrzeni, wybieramy życie poza miastem.
Czy wielkopowierzchniowe farmy żywności w miejskich budynkach to wciąż science fiction? Eksperci Arup, globalnej firmy doradczo-inżynieryjnej, przekonują, że to realna koncepcja. Ich zdaniem może ona odegrać kluczową rolę w rewitalizacji opuszczonych obiektów, odpowiadając jednocześnie na wyzwania związane z bezpieczeństwem żywnościowym, emisjami i lokalną gospodarką. Tego rodzaju rozwiązania z powodzeniem funkcjonują już m.in. w Wielkiej Brytanii, Stanach Zjednoczonych i Australii. W swoim najnowszym raporcie projektanci Arup prezentują cztery praktyczne scenariusze, które pokazują, jak zamienić nieużytkowane przestrzenie w nowoczesne, miejskie farmy.
Inflacja w Polsce osiągnęła najwyższy poziom od 20 lat. W związku z czym, wiele osób staje przed dylematem, w jaki sposób zabezpieczyć swoje oszczędności, aby nie traciły na wartości. Wciąż ogromną popularnością cieszą się nieruchomości mieszkaniowe. Jednak eksperci wskazują, że zdecydowanie lepszą ochroną kapitału jest ziemia, uważana za jedną z najbezpieczniejszych przystani w dobie trwającego kryzysu.
Nierzadko to właśnie lokalizacja przesądza o tym, kto wybierze dane mieszkanie. Intensywnie rozwijające się obszary dzielnic biznesowych przyciągają dziś głównie pracowników korporacji. Na co zwracają uwagę, poszukując własnego „M”?
Według danych GUS trwa boom na rynku mieszkaniowym w Polsce. W styczniu i lutym 2018 roku oddano do użytku o 10 proc. więcej mieszkań niż przed rokiem.
Dane GUS wskazują, że powstaje coraz mniej osiedli mieszkaniowych. Z jednej strony jest to wynik wprowadzenia Ustawy deweloperskiej, która nałożyła nowe wymogi formalne na firmy budowlane, uprawniające do otrzymania pozwolenia na rozpoczęcie sprzedaży.
Nieduże lokale mieszkalne są bardzo popularne – to doskonały wybór zarówno dla klientów inwestycyjnych, jak i osób poszukujących swojego pierwszego M. Warto zajrzeć do oferty najnowszej inwestycji od Quadro Development w Poznaniu. W budynku wielorodzinnym, zlokalizowanym przy ulicy Głównej znajdzie się aż 31 mieszkań 2-pokojowych, a duża część z nich jest nadal w sprzedaży.
Technologie cyfrowe, odpowiednio zastosowane w sektorach energii, materiałów i transportu, mogą do 2050 roku ograniczyć globalne emisje nawet o 20 procent.[1] W odpowiedzi na ten potencjał Arup – globalna firma doradczo-inżynieryjna – oraz Autodesk – lider w tworzeniu oprogramowania 2D i 3D – rozpoczynają współpracę, która ma na celu przyspieszenie dekarbonizacji budownictwa. To pierwsze tego rodzaju partnerstwo, które tworzy fundament pod skalowalne rozwiązania do oceny emisji dwutlenku węgla, otwierając drogę do szerszej współpracy w całej branży. Jak ta inicjatywa wpłynie na przyszłość projektowania?
Blisko 60 tysięcy mieszkań było dostępnych w ofercie deweloperów na początku 2025 roku. To historyczny rekord – na rynku jest dziś więcej lokali niż kiedykolwiek wcześniej. W takiej konkurencji walka o uwagę klienta toczy się już nie na poziomie ceny, ale atrakcyjności projektu.
Rada Polityki Pieniężnej wciąż trzyma kurs na łagodzenie polityki pieniężnej – po lipcowej obniżce stopa referencyjna wynosi 5 proc., a wszystko wskazuje na to, że kolejny ruch może nastąpić już jesienią. Tymczasem rynek mieszkaniowy, po dynamicznym odbiciu w maju, w czerwcu znów złapał zadyszkę.
Z opublikowanego przez Główny Urząd Statystyczny raportu z wynikami Narodowego Spisu Powszechnego wyłania się rzeczywisty obraz krajowego zasobu mieszkaniowego.
Polskie mieszkania wciąż nie wyglądają nader imponująco na tle ich europejskich odpowiedników. Zwłaszcza pod względem oferowanej powierzchni, która w Polsce wynosi średnio 29 mkw., podczas gdy w Danii to aż 60 mkw. Eksperci wskazują, że sytuacja ulega poprawie, jednak dotarcie do średniej europejskiej może zająć nam nawet 30 lat.
Pomimo prognozowanych spadków cen metra kwadratowego w 2019 roku, średnie ofertowe ceny mieszkań w największych polskich miastach wzrosły o ponad 1 000 zł. W parze z wysokimi kosztami idą malejące metraże lokali oddawanych do użytku.