Warszawa, 7 lutego 2013r. — Firma Colliers International, wiodący doradca na rynku nieruchomości komercyjnych, podsumowuje aktywność na rynku powierzchni magazynowych w minionym roku oraz przedstawia prognozy na 2013.
Według najnowszego indeksu „Destination Europe 2015” opracowanego przez JLL, Londyn pozostaje najbardziej atrakcyjną lokalizacją w Europie dla międzynarodowych najemców powierzchni handlowych.
Europejczycy kupują polskie meble. Polska od lat jest meblowym potentatem, zajmuje 3 miejsce wśród europejskich i 4 wśród światowych największych eksporterów. Każdego roku z wyprodukowanych w kraju mebli, 85% trafia na eksport.
Podobnie jak pogoda – rynek mieszkań, żyjący swoim życiem, coraz rzadziej stosuje się do reguł, do których zdążyliśmy się przyzwyczaić.
Na głównych rynkach regionalnych w kraju powstaje więcej biur niż w Warszawie. Większość z nich zajmą firmy z sektora usług dla biznesu.
W 2014 r. popyt brutto wyniósł rekordowe ponad 2 mln mkw., z czego 1,4 mln mkw. przypadło na popyt netto. Deweloperzy reagowali szybko – w ubiegłym roku w Polsce oddano do użytku aż milion mkw. powierzchni magazynowych.
Według najnowszych danych CBRE, wiodącej światowej firmy doradczej w sektorze nieruchomości, na koniec pierwszego kwartału 2013 roku łączne zasoby nowoczesnej powierzchni magazynowej i logistycznej wynosiły w Polsce 7,4 miliona m.kw., a odsetek powierzchni niewynajętych kształtował się na poziomie 10%.
Emigracja, spadek liczby urodzeń, starzenie się społeczeństwa a także niestabilna sytuacja gospodarcza to tylko niektóre czynniki ekonomiczno-społeczne, które będą miały istotny wpływ na sytuację na rynku nieruchomości w okresie najbliższych kilku lat. Czy uda nam się powrócić do sytuacji choćby z roku 2007, kiedy dynamiczny rozwój rynku nieruchomości oraz budownictwa napędzał gospodarkę? Na pewno nie będzie to proste ale mimo wielu negatywnych czynników istnieje szansa na poprawę sytuacji w branży.
Ubiegły tydzień był bogaty w wydarzenia makroekonomiczne: Główny Urząd Statystyczny podał dane dotyczące inflacji, produkcji oraz bezrobocia. Inflacja jest coraz wyższa, dlatego że w styczniu ceny towarów i usług wzrosły do 3,8% w skali roku. Dla porównania, w grudniu inflacja wyniosła 3,1%, natomiast moja prognoza na styczeń przewidywała 3,3%. Z kolei, wskaźnik cen produkcji sprzedanej przemysłu (PPI), który stanowi swoiste odzwierciedlenie przyszłych tendencji inflacji był na poziomie 6,2% w porównaniu z 6,1% w grudniu 2010.