Z analizy Home Broker i Open Finance wynika, że Kraków nie jest już drugim po stolicy najdroższym miastem Polski. Więcej za mieszkanie trzeba zapłacić we Wrocławiu i Poznaniu.
Podniesienie od stycznia przyszłego roku wkładu własnego do 15% i możliwe zaostrzenie polityki kredytowej przez banki, to z pewnością dwa główne powody, dla których warto pomyśleć o zakupie własnego mieszkania jeszcze w tym roku.
Od 1 stycznia bieżącego roku działa – utworzony za państwowe pieniądze – Fundusz Mieszkań na Wynajem (FMnW). Na razie dostępnych jest 49 lokali w Poznaniu. Docelowo ma ich przybywać, ale tylko w kilku największych miastach w Polsce.
Przyszli mieszkańcy, wybierając miejsce do zamieszkania, zwracają uwagę nie tylko na własne cztery kąty, ale też otoczenie, czy części wspólne. Spotkania z sąsiadami, czy rodzinny spacer obok domu są jeszcze przyjemniejsze, kiedy inwestor zadba odpowiednio o przestrzeń wspólną.
Nieszablonowość – ta zasada rządzi współczesnym rynkiem nieruchomości. Rozsądna cena i dobra lokalizacja przestają należeć do głównych wyznaczników, którymi kierują się Polacy przy wyborze mieszkania. Decydując się na kupno własnego „M”, coraz częściej szukamy ofert zgodnych z naszym stylem życia.
Kiedy myślimy o zakupie mieszkania, często rozważamy oferty zarówno z rynku pierwotnego, jak i wtórnego. Bywa tak, że mamy już określony budżet, jakim możemy dysponować, i to właśnie tym kierujemy się przy wyborze naszego „M”.
Rada Polityki Pieniężnej po raz kolejny zdecydowała się utrzymać stopy procentowe na niezmienionym poziomie, ustalonym jeszcze w marcu br. i nic nie wskazuje na to, aby ta decyzja miała się w najbliższym czasie zmienić.
Bouygues Immobilier Polska ogłasza nową inwestycję w popularnej dzielnicy Wilda w Poznaniu. Prawie 60 nowych mieszkań powstanie w ramach projektu Vilda Arte przy ul. Niedziałkowskiego niedaleko Starego Miasta. Równocześnie w stolicy Wielkopolski deweloper finalizuje dwa inne projekty – Vilda Moderne przy ul. Spychalskiego i Lune de Malta nieopodal Jeziora Maltańskiego.
Początek 2019 r. przyniósł zmiany w podatkach. Z punktu widzenia branży nieruchomości, najważniejsza dotyczy ułatwienia w skorzystaniu z ulgi mieszkaniowej. Warto też wiedzieć o rozszerzeniu katalogu wydatków na cele mieszkaniowe.
Popularne niegdyś kawalerki ustąpiły miejsca lokalom dwupokojowym. Kupując mieszkanie wolimy nieco dopłacić i mieszkać wygodniej.
Nowa ustawa deweloperska, koniec programu „Rodzina na swoim” czy postępująca fala upadków firm z branży budowlanej i deweloperskiej - to tylko niektóre czynniki wpływające negatywnie na rynek mieszkaniowy. Deweloperzy mocno cierpią w czasie niepewnej sytuacji gospodarczej i spadku zaufania do przedsiębiorczości. Obecnie osobom planującym przeprowadzkę poza miasto towarzyszy dylemat: skorzystać z oferty dewelopera czy wybudować dom na własną rękę? Deweloperzy w obliczu kryzysu nie chcą budować tanio. Co więcej, ich inwestycje bywają nietrafione. Lepiej rozważyć pewną budowę, której koszt nie przekroczy zdolności kredytowej inwestora.
Różnice między pierwotnym a wtórnym rynkiem mieszkaniowym nie zawsze są tak wyraźne, jakby wskazywały na to niektóre promowane oferty. Argumenty gonią argumenty, a nabywca musi podjąć życiową decyzję.
Zakup mieszkania jest dla wielu osób jedną z najważniejszych decyzji w życiu.
Jednym z głównych tematów przewijających się teraz w kontekście naszych finansów osobistych są aktualne stopy procentowe. Po ostatnich dwóch podwyżkach w październiku i listopadzie klienci zaczęli się zastanawiać, jaki to będzie miało wpływ na raty ich kredytów hipotecznych.
Trwa stabilizacja cen mieszkań. Choć w poszczególnych miastach obserwujemy wzrosty i spadki, to w skali kraju od niemal roku widać tylko niewielkie wahania. Niezmiennie najdroższa jest Warszawa, gdzie metr mieszkania są niemal dwa razy droższe niż w Łodzi.