Starzenie się społeczeństwa, suburbanizacja i rosnące potrzeby seniorów redefiniują polski rynek nieruchomości. Szacuje się, że populacja Polski spadnie o 5 milionów w perspektywie najbliższych 35 lat, co wymusza na deweloperach nowe podejście do projektowania osiedli i mieszkań.
Popyt na biura w całym 2024 r. wyniósł 740 000 m², z czego ponad 244 000 m² zostało wynajęte w IV kw. W całym roku odnotowano aż osiem umów powyżej 10 000 m² (vs dwie w 2023 r.), które w większości finalizowały firmy z sektora finansowego. Na koniec 2024 r. współczynnik pustostanów dla Warszawy wyniósł 10,6%. Eksperci JLL podsumowują czwarty kwartał 2024 roku na warszawskim rynku biurowym.
Ceny mieszkań rosną w zawrotnym tempie i wszystko wskazuje na to, że jeszcze przez jakiś czas nie wyhamują. Coraz częściej słyszy się, że to fliperzy napędzają wzrost cen i pompują bańkę na rynku nieruchomości. Ile w tym prawdy?
Międzynarodowa agencja doradcza Cushman & Wakefield podsumowała sytuację na największych rynkach biurowych w Polsce na koniec pierwszej połowy 2025 roku. W Warszawie aktywność najemców do końca czerwca 2025 roku zanotowała delikatny spadek. Z kolei dla rynków regionalnych pierwsze półrocze było bardzo owocne pod względem poziomu popytu, bo wyższe aż o 37% r/r. Jednocześnie nową podaż i aktywność deweloperską można niezmiennie określić jednym słowem – „stagnacja”. Ożywienia w podaży i co za tym idzie wyższych wolumenów powierzchni oddawanej do użytku można spodziewać się dopiero po 2027 roku.
Rynek mieszkań inwestycyjnych w Polsce wchodzi w etap dojrzałości, w którym decyzja „kupię i wynajmę” coraz częściej przestaje wystarczać. Przez lata inwestowanie w mieszkanie było powszechnie postrzegane jako prosta, bezpieczna droga do pomnażania kapitału: nieruchomość generowała czynsz, a jej wartość rosła. Dziś ten schemat nadal działa, ale coraz częściej wymaga znacznie głębszego rachunku. Realna stopa zwrotu zależy nie tylko od wysokości czynszu, lecz także od kosztów utrzymania, pustostanów, czasu poświęcanego na zarządzanie, ryzyk prawnych oraz tego, czy lokal będzie można sprzedać w przyszłości w rozsądnym czasie i bez istotnej przeceny. W konsekwencji inwestorzy są coraz bardziej selektywni: analizują mikrolokalizację, płynność wyjścia, profil najemcy i scenariusze na wypadek zmian rynkowych, a także porównują klasyczny najem z innymi modelami, szukając bardziej przewidywalnych przepływów.
Rynek nieruchomości w Polsce w ostatnich dwóch latach jest niezwykle dynamiczny. Silnie uzależniony od aktualnej sytuacji politycznej oraz czynników społecznych i ekonomicznych. Inflacja, najpierw rekordowo niskie, potem szybko rosnące stopy procentowe, trwająca pandemia – to jedne z najważniejszych czynników, które determinowały dynamikę zmian na rynku nieruchomości w 2021 roku.
Publikowany kwartalnie przez firmę Knight Frank indeks Prime Global Cities Index Q3 2021, śledzący ceny nieruchomości luksusowych w 45 największych miastach na świecie, na koniec września 2021, czyli III kwartału, w ujęciu r/r, zanotował średni wzrost cen tych nieruchomości o 9,5%.
Publikowany kwartalnie przez firmę Knight Frank indeks Prime Global Cities Index Q3 2021, śledzący ceny nieruchomości luksusowych w 45 największych miastach na świecie, na koniec września 2021, czyli III kwartału, w ujęciu r/r, zanotował średni wzrost cen tych nieruchomości o 9,5%.
Europejski rynek nieruchomości zmienia się, a ceny mieszkań rosną, osiągając rekordowe poziomy. W ciągu roku w całej UE zanotowano wzrost o blisko 3 proc., a w wielu krajach wartości te były dwucyfrowe. Ludzie zaczynają więc poszukiwać alternatywnych rozwiązań, które pozwolą na efektywne gospodarowanie przestrzenią i kosztami. Czy odpowiedzią są mikroapartamenty?
Rynek nieruchomości postrzegany jako dość tradycyjny i niepoddający się szybkim zmianom. W dobie pandemii ma okazję do znacznego przyspieszenia w obszarze transformacji cyfrowej. Przykładem mogą być biura i centra handlowe, w których zarządcy testują nowe rozwiązania i technologie skoncentrowane przede wszystkim na zwiększeniu bezpieczeństwa użytkowników tych przestrzeni. Ta właśnie przesłanka będzie coraz bardziej wyraźna w nowej rzeczywistości na rynku nieruchomości komercyjnych, na którym zyskują na znaczeniu edge computing czy sztuczna inteligencja.
Jeśli masz dom wystawiony na sprzedaż, prawdopodobnie zauważyłeś mnóstwo reklam i banerów z napisem „Szybko kupujemy domy!” a może nawet dostałeś ofertę kupna domu od uznanego skupu nieruchomości?
Firmy coraz ostrożniej podchodzą do rekrutacji i selektywniej planują zatrudnienie, jednocześnie koncentrując się na optymalizacji struktur organizacyjnych – wynika z najnowszych analiz Gi Group Holding. Eksperci podkreślają, że nie jest to oznaka osłabienia rynku pracy, lecz jego stopniowe przechodzenie w fazę stabilizacji i większej dojrzałości, w której kluczowe stają się efektywność kosztowa oraz bardziej świadome zarządzanie organizacją pracy i przestrzenią biurową.
Rok 2024 przyniósł znaczne ożywienie na rynku nieruchomości komercyjnych w Polsce, z wolumenem inwestycyjnym przekraczającym 5 miliardów euro i znacznym wzrostem liczby transakcji. Kluczowymi czynnikami wzrostu były stabilne fundamenty rynku najmu, korzystne wskaźniki makroekonomiczne Polski oraz większy dostęp do kapitału dzięki złagodzeniu polityki monetarnej m.in. przez EBC. Prognozy na 2025 rok są równie obiecujące, wskazując na dalszy wzrost inwestycji we wszystkich klasach aktywów.
Firma doradcza ITRA Polska, specjalizująca się w reprezentacji najemców nieruchomości komercyjnych, opublikowała wiosenną edycję raportu z rynku magazynowego, rzucającego światło na realne potrzeby użytkowników końcowych powierzchni logistycznych. Eksperci zwracają uwagę, że oczekiwania najemców wykraczają dziś poza lokalizację – coraz większe znaczenie mają standard techniczny obiektów, elastyczność najmu oraz zgodność z zasadami zrównoważonego rozwoju.
W drugim kwartale 2025 roku na warszawskim rynku biurowym do użytku oddane zostały dwa duże projekty, a cztery pozostają w budowie. W obliczu ograniczonej dostępności powierzchni biurowej w najbardziej prestiżowych lokalizacjach Warszawy, najemcy coraz częściej kierują swoją uwagę ku alternatywnym obszarom czy starszym budynkom. Najwięcej umów na biura podpisały firmy z sektora finansowego oraz nowych technologii.