W najbliższym czasie, jak przyznają eksperci Walter Herz, nasz rynek biurowy może wiele zyskać dzięki procesowi związanemu z wyjściem Wielkiej Brytanii ze struktur Unii Europejskiej. Pierwsze efekty transformacji europejskiej są w Polsce już widoczne.
Mitem jest, że mieszkanie w bloku to bardziej opłacalna inwestycja od budowy domu. Na ostateczną cenę obu wpływa bowiem wiele czynników. Lokal w centrum miasta może być dwa razy mniejszy od domu na obrzeżach, a ich cena będzie porównywalna.
4 października br. w Kępnie odbyło się uroczyste wręczenie aktów nadania mieszkań z programu Mieszkanie Plus. W dwóch pięciokondygnacyjnych budynkach, położonych przy ul. Przemysłowej, powstało łącznie 36 wykończonych „pod klucz” mieszkań. Średnia powierzchnia lokali wynosi około 50 m2.
Kolejny rok na rynku nieruchomości komercyjnych w Polsce dobiega końca. Choć podsumowania liczbowe ostatnich 12 miesięcy jeszcze przed nami, możemy pokusić się o ocenę, że był to zdecydowanie dobry okres dla polskiego rynku.
Stawki najmu nie nadążają za wzrostem cen mieszkań, rośnie też konkurencja. W efekcie rentowność inwestycji w mieszkanie na wynajem spada. Średnio dla największych miast jest to obecnie 5,02 proc. netto w skali roku, podczas gdy jeszcze pół roku temu wartość ta przekraczała 5,3 proc.
Stolica Wielkopolski tętni życiem. Sytuacja na rynku nieruchomości kształtuje się zadowalająco. Dodatnie temperatury i wiosenne słońce sprzyjają rozpoczętym pracom budowlanym, a nawet przyspieszają realizowane obecnie projekty. Buduje się na Winiarach, Winogradach, Podolanach, a także w rejonie Kiekrza, w Pobiedziskach czy w Dąbrówce. Deweloperzy zdradzają jak postępują prace.
Nie ma mieszkań na całe życie. Na różnych jego etapach zmieniają się nasze potrzeby, oczekiwania i możliwości finansowe, które warunkują to czy nas w danym momencie stać bądź już nie stać na daną nieruchomość. Z jakich zatem powodów najczęściej zmieniamy mieszkanie?
Jak wynika z najnowszego raportu Metrohouse i Expandera, część banków umożliwiła już rozpoczęcie procedury uzyskania kredytu z dopłatą w ramach programu „Mieszkanie dla Młodych”.
Blisko 350 osób reprezentujących branżę nieruchomości, najemców, lokalne władze samorządowe i instytucje otoczenia biznesu wzięło udział w oficjalnym otwarciu budynku Argon, III etapu gdańskiej Alchemii. Impreza, która odbyła się na 7 piętrze biurowca obfitowała w atrakcje kulinarne, artystyczne i muzyczne.
Nasz rynek nieruchomości od kilku lat znajduje się w fazie doskonałej koniunktury. Rekordowe lub bliskie najwyższym w historii są liczba oddawanych mieszkań, wydanych zezwoleń i rozpoczętych budów. By określić ten stan mianem hossy brakuje tylko jednego elementu – wzrostu cen. Ale i bez niego mieszkaniowe inwestycje są wystarczająco atrakcyjne.
Rynek pierwotny rośnie w siłę, z roku na rok bije kolejne rekordy ilości oddanych lokali do użytku i pozwoleń na budowę kolejnych. Popyt jest duży, dlatego już w chwili rozpoczęcia powstawania inwestycji, sprzedaje się sporo mieszkań. Czy to duże ryzyko kupować tzw. “dziurę w ziemi”? W którym momencie zakup jest najkorzystniejszy?
ATAL, ogólnopolski deweloper, opublikował prognozy finansowe i operacyjne na 2017 rok.
Według raportu „Occupier Economics: Rynek biurowy w Warszawie I kwartał 2018 roku”, autorstwa analityków z polskiego oddziału międzynarodowej firmy doradczej Cresa, poziom pustostanów jest najniższy od pięciu lat, a absorpcja wyniosła 45,000 m2 i była niższa o prawie 30% niż średnia z ostatnich 5 lat.
Pierwsi mieszkańcy odebrali już mieszkania. Jednocześnie trwa budowa kolejnych domów czy mieszkań. Taka sytuacja to codzienność przy realizacji poważnych projektów mieszkaniowych.
Najatrakcyjniejsze mieszkania – te z dużymi tarasami, ogródkami czy wyjątkowo korzystnym rozkładem zazwyczaj sprzedają się jako pierwsze – często jeszcze na etapie budowy. To z kolei prowadzi do sytuacji, że w chwili, gdy inwestycja jest już gotowa, w budynku pozostaje jedynie kilka, kilkanaście wolnych lokali. To częsta praktyka na rynku pierwotnym.