Standardy projektowania przestrzeni biurowych zmieniają się wraz z warunkami, w których te budynki powstają.
Dla wielu osób pierwszą rzeczą na liście życzeń, która powstała podczas pandemii, jest domowe biuro.
Projektowanie małego mieszkania zawsze jest wyzwaniem. Stworzenie funkcjonalnego i praktycznego wnętrza, które w dodatku będzie prezentowało się atrakcyjnie, wcale nie jest proste. Stosując jednak pewne triki oraz dobrze organizując przestrzeń, można uzyskać świetny efekt. Jak to zrobić? Dowiedz się, czytając poniższy tekst!
Projektowanie przestrzeni biurowych jeszcze nigdy nie odgrywało tak istotnej roli, jak dziś. Znakomita większość firm zrozumiała, że biuro to nie tylko przestrzeń do pracy, lecz także element wizerunku i czynnik wpływający na powodzenie na rynku.
Według prognoz do 2060 roku liczba osób w wieku 65+ w Polsce wzrośnie do niemal 12 milionów, stanowiąc blisko 40 proc. populacji. Zmieniająca się sytuacja demograficzna wiąże się z wieloma wyzwaniami – nie tylko z zakresu polityki społecznej czy ochrony zdrowia, ale także rynku mieszkaniowego i urbanistyki. Inwestycje realizowane dziś będą funkcjonować przez kolejne dekady, w zupełnie innych realiach demograficznych niż obecne. Co sprawia, że osiedla będą w stanie naturalnie dostosować się do zmieniających się potrzeb swoich mieszkańców?
Polska wciąż goni resztę Europy pod względem warunków mieszkaniowych, ale dystans systematycznie się zmniejsza – rośnie zarówno liczba mieszkań, jak i ich średnia powierzchnia. Z danych rządowych wynika, że na jednego mieszkańca przypadają dziś już ponad 32 m², podczas gdy jeszcze dekadę temu było to około 27 m².
Nabrzeża od dłuższego czasu cieszą się dużym zainteresowaniem architektów. Do głosu dochodzi trend „waterfront”, czyli tworzenia zabudowy właśnie przy linii brzegowej rzek. Jakie wyzwania za sobą pociąga projektowanie takich miejsc?
Zachodzące na świecie zmiany, zwłaszcza klimatyczne, sprawiają, że ESG w branży nieruchomości staje się nie tylko trendem, ale również wymogiem. Wiąże się to ze zmianami w podejściu do całego rynku. Działanie w zgodzie ze zrównoważonym rozwojem będzie częściej prowadzić inwestorów w kierunku renowacji zamiast budowy, projektowanie stanie się bardziej elastyczne, częściej będą brane pod uwagę nowe czynniki, takie jak emisyjność rozbiórki, a także zacznie się stawiać na materiały, które można poddać recyklingowi. Jednak działanie w zgodzie ze zrównoważonym rozwojem, to przede wszystkim wykorzystywanie szans, które do tej pory nie były dostrzegane.
Zagadnienia zrównoważonego rozwoju zarówno w wymiarach społecznym, ekonomicznym, jak i środowiskowym są szczególnie ważne w przypadku projektów w przestrzeni miejskiej. Kwestie realizacji poszczególnych etapów i zarządzania tego typu inwestycjami szczegółowo omawiano 27.09.2012 w Gdańsku podczas seminarium „Zrównoważone projektowanie – partnerstwo dla zrównoważonego budownictwa”. Pomysłodawca projektu, firma RD bud, już po raz trzeci w tym roku zainicjował dyskusję wśród wszystkich grup zawodowych zaangażowanych w budowlany proces inwestycyjny.
Janusz Komurkiewicz, Członek Zarządu ds. Marketingu FAKRO, reprezentował firmę podczas gali UP!Awards 2026 – jednego z najważniejszych wydarzeń poświęconych współczesnej architekturze, designowi i budownictwu.
Autorzy dostrzegli potrzebę zebrania i spójnego przedstawienia bardzo szerokiego zakresu zagadnień technicznych, ekonomicznych, ekologicznych i socjalnych, które wiążą się z budownictwem zrównoważonym.
W 2017 roku większość projektowanych mieszkań zostało stworzonych z myślą o rynku najmu i potrzebach tzw. cyfrowych nomadów. Potrzebują oni mieszkań niedrogich w utrzymaniu, funkcjonalnych i w dobrych lokalizacjach. Nie ma podstaw, aby twierdzić, że w 2018 roku coś się zmieni w strukturze oddawanych mieszkań.
Dlaczego warto projektować zrównoważone budynki? Jak należy to prawidłowo robić? Czy taka inwestycja się opłaca? Jak zarządzać tego typu obiektem?
Blisko 60 tysięcy mieszkań było dostępnych w ofercie deweloperów na początku 2025 roku. To historyczny rekord – na rynku jest dziś więcej lokali niż kiedykolwiek wcześniej. W takiej konkurencji walka o uwagę klienta toczy się już nie na poziomie ceny, ale atrakcyjności projektu.
Polski rynek nieruchomości szykuje się na cichą rewolucję. Nie trzydziestolatkowie, a seniorzy będą ustawiali się w kolejce do biur sprzedaży. To efekt demografii, która coraz wyraźniej przesuwa punkt ciężkości w stronę osób 60+.