Koronawirus ani nie przestraszył deweloperów, ani nie zahamował ich poczynań. Wręcz przeciwnie, pierwsze półrocze bieżącego roku było dla nich czasem iście rekordowym, gdyż rozpoczęto wtedy budowę niemal 88 tysięcy nowych mieszkań. Popyt utrzymuje się na stałym poziomie i wszystkie przesłanki wskazują na kontynuację wzrostów. Być może deweloperów czeka najlepszy rok w historii.
Zmiany w modelu pracy i dążenie do posiadania choć odrobiny zieleni przed domem spowodowane pandemią, zmobilizowały polskich konsumentów do inwestowania w domy. Coraz większą popularnością cieszą się te wybudowane przez deweloperów. Dlaczego? Rosnące ceny materiałów budowlanych i wykończeniowych, robocizny i brak sprawdzonych ekip remontowych powodują, że konsumenci obawiają się budować na własną rękę.
Dążenie do neutralności klimatycznej to dziś złoty standard w branży budowlanej. Wysokie wymagania w zakresie zmniejszenia zapotrzebowania budynków na energię oraz nacisk na wykorzystywanie zasobów odnawialnych wynikają nie tylko z troski o stan środowiska naturalnego, ale mają też uzasadnienie ekonomiczne, zwłaszcza w dobie wysokich cen prądu i surowców energetycznych. Nie dziwi więc zauważalny w ostatnich latach wzrost liczby budynków posiadających tzw. zielone certyfikaty, takie jak LEED, WELL czy BREEAM. Z czego wynika taki stan rzeczy oraz na jakie korzyści mogą liczyć osoby inwestujące w tego typu obiekty?
Z danych opublikowanych przez REDNET Consulting za III kwartał tego roku wynika, że w 36,7% inwestycji prowadzone były akcje promocyjne. To ponad jedna trzecia z 1500 inwestycji deweloperskich przeanalizowanych przez analityków REDNET Consulting na sześciu największych rynkach nieruchomości w Polsce. Były one realizowanie głównie dla dużych projektów z dalekim terminem odbioru. Największe z obniżek dochodziły nawet do zawrotnych 100 tys. złotych!
2022 rok z pewnością będzie pełen wyzwań. Ma na to wpływ szereg czynników, w tym oczywiście tych związanych z trwającą pandemią koronawirusa. Mimo niełatwej rzeczywistości, poznańscy deweloperzy mają swoje ambitne cele, które już zaczęli realizować. Na czym się skupią? W którą stronę konkretnie ukierunkują swoje działania? Szczegóły znajdują się w poniższej ankiecie deweloperskiej.
Jesteśmy u progu ostatniego kwartału 2022 roku. Jesień, tuż po Targach Mieszkań i Domów w Poznaniu stanowi nowe otwarcie. Firmy deweloperskie regularnie budują znane i lubiane inwestycje, jednocześnie prezentując premiery. Choć sytuacja na rynku jest inna, to deweloperzy wykazują się aktywnością. A osoby poszukujące zarówno domu, jak i mieszkania w Poznaniu lub okolicach nadal mają spory wybór.
Główni nabywcy mieszkań nie zmieniają się w Polsce od lat. Są to osoby szukające powierzchni pod inwestycje, młode pary oraz rodziny z dziećmi. Ta ostatnia grupa jest dla deweloperów szczególnie ważna, gdyż takich klientów jest z reguły najwięcej. Wybierają też konkretne mieszkania - zwykle są one większe, bardziej komfortowe, ale też zlokalizowane znacznie dalej od centrum miasta.
W 7 największych miastach naszego kraju odnotowano spadek sprzedaży lokali mieszkalnych o prawie połowę w porównaniu do maja ubiegłego roku[1]. To m.in. efekt obniżenia zdolności kredytowej potencjalnych nabywców, a także niepewności gospodarczej. Deweloperzy muszą zatem zastosować nowe metody, aby dotrzeć do kupców. Jakie działania warto podjąć? Oto kilka rad.
Nowoczesne budownictwo, proponowane przez deweloperów oznacza wiele udogodnień, które wpływają na komfort mieszkańców. Latem doceniamy wszystkie atuty nowego mieszkania, bądź domu, pozwalające cieszyć się świeżym powietrzem i sąsiedztwem przyrody. Które inwestycje z rynku pierwotnego, wyróżniają się w tym elemencie?
Na rynku mieszkaniowym praktycznie nie ma już śladu po ubiegłorocznej hossie. Przykręcenie kredytowych kurków przez NBP spowodowało, że coraz mniej Polaków może sobie pozwolić na zakup własnego M. Deweloperzy tracą więc klientów, a ci, którzy zostali, mają większy wybór i rosnące wymagania.
Ceny mieszkań w Polsce rosną w tempie dwucyfrowym. Mimo spodziewanego schłodzenia rynku, w 2022 r. może być podobnie, choćby za sprawą tzw. ustawy deweloperskiej, czyli o ochronie praw nabywcy lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego oraz Deweloperskim Funduszu Gwarancyjnym, jak brzmi pełna nazwa tego aktu prawnego, który wchodzi w życie 1 lipca br.
Coraz więcej potencjalnych nabywców nieruchomości chce się wstrzymać z podjęciem ostatecznej decyzji do momentu spadku stóp procentowych. Rosnąca inflacja tej decyzji wcale nie ułatwia, za to szalę mogą przeważyć ogromne promocje, które oferują deweloperzy.
Sytuacja na rynku nieruchomości ostatnio jest bardzo dynamiczna. Od rekordowych wyników sprzedażowych, których nie zatrzymała w ubiegłym roku pandemia koronawirusa, po zupełnie nową rzeczywistość kreowaną – czy tego chcemy, czy nie – przez wojnę w Ukrainie. Nie zmienia się fakt, że podaż nowych mieszkań zapewniają deweloperzy. Z przedstawicielami biur rozmawiamy o tym, za co klienci cenią ich obsługę i w czym rynek pierwotny przewyższa wtórny. Warto podkreślić: mieszkania wciąż się sprzedają.
Tak dobrego lutego deweloperzy nie mieli od ponad dwóch dekad. Porównując dane GUS dotyczące mieszkań oddanych do użytku w miesiącu lutym na przestrzeni ostatnich dwudziestu lat, to tegoroczny miał najlepszy wynik w historii.
W Polsce według różnych szacunków brakuje od 1,2 do 3 milionów mieszkań. Większość klientów poszukujących mieszkania dokonuje zakupu na podstawie planu. To już przeszłość – branża przechodzi rewolucję cyfrową, aby lepiej prezentować oferty mieszkań w budowie, a jednocześnie być bardziej ekologiczna. W jaki sposób łączy te dwa cele? Z odpowiedzą przychodzą systemy mapowania 3D, które pozwalają na pełne odzwierciedlenie wnętrza dostępnych lokali.