Branża budowlana była postrzegana jako jedna z nielicznych, które w pierwszej fazie pandemii wyjątkowo dobrze radziły sobie z nowymi wyzwaniami.
Polacy w czasach pandemii odkryli, że wcale nie trzeba wyjeżdżać na drugi koniec świata, aby spędzić ciekawie urlop. Czasem wystarczy kawałek własnej działki za miastem. Zapotrzebowanie na takie nieruchomości jest wysokie.
Wyniki ankiety NBP do przewodniczących komitetów kredytowych wskazują, iż po sześciu kwartałach wzrostu, popyt na kredyty hipoteczne maleje. Jakie są prognozy na kolejne miesiące 2020?
Rynek nieruchomości w Polsce w ostatnich dwóch latach jest niezwykle dynamiczny. Silnie uzależniony od aktualnej sytuacji politycznej oraz czynników społecznych i ekonomicznych. Inflacja, najpierw rekordowo niskie, potem szybko rosnące stopy procentowe, trwająca pandemia – to jedne z najważniejszych czynników, które determinowały dynamikę zmian na rynku nieruchomości w 2021 roku.
Pandemia i związane z nią obostrzenia wpłynęły na naszą zawodową codzienność. Badania wskazują jednak, że Polacy chętnie wróciliby do biur. Ponad połowa polskich respondentów w ostatnim badaniu Skanska wyraziło chęć przychodzenia do biura codziennie lub 3-4 razy w tygodniu. Czy Poznań jest gotowy do powrotu do biur?
W ostatnich miesiącach wiele osób przekonało się, iż nie tak łatwo uzyskać kredyt. Głównie za sprawą wejścia w życie na początku br. pełnych zapisów rekomendacji S. Z Forum Ekonomicznego odbywającego się właśnie w Krynicy dobiegają jednak głosy, iż sytuacja ta może się w przyszłości nieco zmienić.
Nastroje na polskim rynku nieruchomości biurowych po I połowie 2020 roku pomimo pandemii COVID-19 wydają się być bardzo optymistycznie. Całkowite zasoby sektora wynoszą obecnie nieco ponad 11,3 mln m2, w którym zdecydowanym liderem pozostaje Warszawa, natomiast wśród miast regionalnych Kraków. W analizowanym okresie aktywność najemców wyniosła ok. 667 800 m2 z czego najwięcej podpisywano nowych umów.
Na placu budowy Osiedla Przy Jeziorach, które realizuje w Poznaniu deweloper More Place, trwają intensywne prace.
Najtańsze kredyty hipoteczne w Europie można zaciągnąć w Finlandii – wynika z danych Eurostatu. Najgorsza sytuacja panuje natomiast na Węgrzech, gdzie za hipoteczny dług trzeba zapłacić prawie 12% w skali roku. Niestety w gronie państw o najdroższych kredytach plasuje się również Polska.
ATAL – ogólnopolski deweloper – od stycznia do września 2019 roku zakontraktował 2305 mieszkań, co oznacza wzrost o ponad 28% rok do roku. Spółka zakłada, że w całym 2019 roku liczba podpisanych umów deweloperskich wyniesie ok. 3 tys.
Trwająca w Ukrainie wojna może przyczynić się do wstrzymania części inwestycji w regionie Europy Środkowo-Wschodniej
Według szacunków, w ciągu ostatnich 2 lat ceny mieszkań wzrosły w wybranych miastach o ok. 1/3 lub więcej. W stolicy od stycznia do lipca tego roku metr kwadratowy podrożał nawet o 1 tys. złotych. Eksperci prognozują, że część metropolii osiągnie do końca br. wynik ponad 20% większy w relacji rocznej. Mimo znacznych wzrostów, nabywców zachęcają tanie kredyty. Ale jeśli te ostatnie podrożeją, to może nastąpić ograniczenie wzrostu cen na rynku nieruchomości, a nawet chwilowy ich spadek.
Mimo zawirowań, jakie miały miejsce w gospodarce w ciągu ostatnich trzech lat, w naszym kraju systematycznie zwiększa się liczba osób lepiej sytuowanych. Taka sytuacja wpływa na rozwój branży towarów z wyższej półki. Podobną tendencję widać także na rynku nieruchomości.
Inflacja i wysokie stopy procentowe zmniejszyły siłę nabywczą Polaków. Nowe zasady wyliczania zdolności kredytowej podyktowane przez rekomendację KNF przełożyły się na nieco bardziej restrykcyjną politykę banków wobec potencjalnych kredytobiorców.