W ostatnim czasie w Poznaniu deweloperzy nie korygują już cen mieszkań, szczególnie w tych inwestycjach, które budowane są w segmencie popularnym. Stawki ofertowe nieruchomości deweloperskich w tym mieście wyraźnie się ustabilizowały.
Wraz z zakończeniem programu „Rodzina na swoim” spadł udział relatywnie tanich mieszkań w transakcjach zawieranych na rynku wtórnym. A to powoduje wzrost średnich cen.
Z końcem roku 2012, u schyłku funkcjonowania programu Rodzina na Swoim, pojawiły się głosy wieszczące spore problemy ze sprzedażą mieszkań, zwłaszcza tych z rynku pierwotnego, budowanych przez firmy deweloperskie.
153 dni – tyle statystyczny obywatel musi pracować, aby zarobić na obsługę przeciętnego kredytu hipotecznego przez rok. Jest to wynik o 4 dni lepszy (krótszy) niż w roku 2014 - wynika za szacunków Lion’s Bank.
Optymistyczne nastroje dominowały podczas 7. edycji konferencji „Forum Rynku Nieruchomości”, którą firma Nowy Adres S.A. zorganizowała w dniach 29-30. maja w sopockim hotelu Sheraton. Wszystkie sektory rynku nieruchomości mają się dobrze lub bardzo dobrze i wstrząsnąć nim mógłby tylko jakiś nieprzewidziany, zewnętrzny kataklizm.
Pozytywny sentyment do nieruchomości komercyjnych w Europie Środkowo-Wschodniej Polski segment powierzchni biurowych i handlowych wśród trzech najatrakcyjniejszych rynków w regionie Blisko 70% inwestorów przewiduje dalszą ekspansję na polskim rynku.
Trudności, jakie nabywcy mieszkań mają z uzyskaniem preferencyjnych kredytów sprawiają, że deweloperzy pomagają swoim klientom w finansowaniu zakupu.
Rynek nieruchomości w Polsce ma się bardzo dobrze. Mimo rosnących cen mieszkań, zainteresowanie kupnem nowego lokum nie słabnie, także z myślą o wynajmie. Nieruchomości dalej chętnie kupujemy na kredyt. Zaciągamy je na coraz wyższe kwoty. Najczęściej jest to między 200 a 500 tys. zł. Kredyty o tej wartości stanowią̨ aż 81 proc. wszystkich hipotek udzielonych w III kw. br.
Wartość transakcji zakupu nieruchomości komercyjnych w Polsce w 2018 roku była najwyższa w historii rynku
Rekomendacja S, która drastycznie zaostrzyła kryteria oceny zdolności kredytowej pożyczkobiorców, zmusza kupujących do poszukiwania mniejszych mieszkań
Kredyty mieszkaniowe zaciągamy dziś głównie w złotówkach. Pożyczki walutowe stanowią już tylko opcję dodatkową. W rodzimej walucie dostaniemy mniej, a za pożyczone pieniądze zapłacimy bankowi więcej.
W cieniu dyskusji o problemach kredytobiorców „frankowych” coraz częściej należy mówić o kolejnej tykającej bombie, jaką są kredyty w programie Rodzina na Swoim. Koniec okresu otrzymywania dopłat i preferencyjnych rat zbliża się coraz większymi krokami, a rata kredytu może wzrosnąć nawet o 40 procent.
Przeciętna polska rodzina statystycznie wydaje coraz mniej na obsługę kredytu mieszkaniowego. Jak wynika z Indeksu Obciążenia Hipotecznego (IOH), tylko nieco ponad ¼ dochodu netto rodzina przeznacza na zakup nowego mieszkania o powierzchni 55 metrów kwadratowych. IOH w III kwartale br. był rekordowo niski i osiągnął poziom 26,07%.
W ostatnim czasie ceny mieszkań ustabilizowały się. Wahania stawek miały charakter raczej kosmetyczny. Dziś kupimy mieszkania znacznie taniej niż kilka lat temu. Na rynku deweloperskim najbardziej atrakcyjne cenowo oferty można znaleźć w segmencie budownictwa popularnego.
Dla tych, którzy jeszcze zastanawiają się nad skorzystaniem z programu Mieszkanie dla Młodych, to może być już ostatni dzwonek. Nie warto czekać do ostatniej chwili, aby zrealizować marzenie o zakupie pierwszej nieruchomości. Czas upływa, a środki błyskawicznie się kończą – nawet te, przeznaczone na następne lata.