Ceny mieszkań rosną w zawrotnym tempie i wszystko wskazuje na to, że jeszcze przez jakiś czas nie wyhamują. Coraz częściej słyszy się, że to fliperzy napędzają wzrost cen i pompują bańkę na rynku nieruchomości. Ile w tym prawdy?
Na Dolnym Mokotowie powstanie kameralne osiedle z apartamentami o wyjątkowo bogatym wyposażeniu. Zaplanowano tu m.in. ogrzewanie podłogowe, wentylację z odzyskiem ciepła – rekuperację, klimatyzację czy żaluzje zewnętrzne, a wszystkie te instalacje będą sterowane poprzez system Smart Home, oparty o technologię KNX.
Pomimo poprawy sytuacji mieszkaniowej, polskie lokale na przestrzeni 5 lat “powiększyły się” zaledwie o 2 metry. Pod względem powierzchni, wciąż daleko nam do takich krajów jak Dania, Szwecja czy Niemcy i wszystko wskazuje na to, że w najbliższych latach trend ten nie ulegnie zmianie. Nadal najbardziej popularne będą mieszkania z dwoma pokojami.
Jak wynika z danych Agencji Nieruchomości Rolnych, ceny ziemi w Polsce systematycznie rosną. W ciągu ostatnich sześciu lat odnotowano ich wzrost aż o 120%.
Digitalizacja i automatyzacja, elastyczność, zmiany w naturze procesów biznesowych spowodowane rozwojem nowych technologii – to tylko niektóre z obserwowanych megatrendów, które wpływają na rynek nieruchomości.
Kupno mieszkania to jedna z najważniejszych decyzji. Wiąże się to często ogromnymi kosztami i nierzadko kredytem hipotecznym. Na rynku deweloperskim ofert nie brakuje, ale podczas wyboru nieruchomości trzeba przemyśleć wiele kwestii. Co powinniśmy wziąć pod uwagę, jeśli chcemy kupić mieszkanie w mieście dla rodziny?
Nowe Ogrody, inwestor gdańskiego zespołu apartamentów Szafarnia, na podstawie dobrych danych sprzedaży z trzeciego kwartału 2011 prognozuje, że ostatnie mieszkania znajdą swoich nabywców do końca drugiego kwartału 2012.
Już od przyszłego roku świadectwa energetyczne, określające zapotrzebowanie nieruchomości na energię, będą obowiązkowe w przypadku sprzedaży czy wynajmu.
Najnowsze raporty dowodzą, że w Polsce w najmie instytucjonalnym oferowanych jest nieco ponad 7 tysięcy mieszkań. Wrażenie robi tempo rozwoju sektora – jak podaje Fundacja Rynku Najmu, w budowie znajduje się około 17 tysięcy lokali, a do 2025 roku liczba mieszkań w posiadaniu profesjonalnych podmiotów wzrośnie nawet do ponad 65 tysięcy.
Z badania przeprowadzonego przez Assay Index wynika, że ok. 56% Polaków ma oszczędności. Większość z nich trzyma pieniądze na lokatach bankowych, co w obliczu rosnącej inflacji i niskich stóp procentowych jest najmniej rentowną formą inwestycji.
Czy bycie w związku ma wpływ na możliwość uzyskania kredytu? Z danych zebranych przez Expandera wynika, że przy takich samych dochodach para dostanie mniejszy kredyt niż singiel.
Wolumen transakcji mieszkaniowych w Europie Środkowo-Wschodniej był dość ograniczony i w ciągu ostatnich 5 lat wynosił średnio rocznie nieco ponad 200 mln euro. Według raportu pt. „The PrivateRentalSector: Has itfound a home in CEE?” opublikowanego przez Colliers we współpracy z Greenberg Traurig i Kinstellar w całym regionie zapowiadana jest większa liczba inwestycji budowanych pod wynajem (PRS/BTR), których realizacja ma nastąpić w ciągu najbliższych kilku lat. Pod względem istniejących zasobów przodują Czechy, za nimi plasuje się Polska, a w dalszej kolejności pozostałe kraje.
Według danych ważonych udziałem Polnord w poszczególnych spółkach Grupy, w I kwartale 2016 roku Polnord sprzedał netto 276 lokali, a kolejne 120 objęte było umowami zobowiązaniowymi związanymi z projektem hotelowym realizowanym przez Grupę w warszawskim Wilanowie. W wyniku finansowym za ten okres zostanie natomiast rozpoznane 301 mieszkań.
Idealna lokalizacja, kompleksowe wykończenie pod klucz i opcja zarządzania wynajmem
Nie ma wątpliwości, że obecna sytuacja gospodarcza staje się bardzo niekorzystna dla inwestorów i posiadaczy oszczędności. Po raz pierwszy stopy procentowe obniżono do zera, a pandemia wpłynęła na zmianę zachowań konsumenckich i trendów biznesowych. Tak niskie stopy procentowe utrudniają instytucjom finansowym oferowanie atrakcyjnych produktów depozytowych, podczas gdy wskaźnik inflacji, mimo deflacyjnego charakteru kryzysu wzrósł do 3,2 proc.