Polacy coraz chętniej kupują domy i apartamenty za granicą. Bogacimy się jako społeczeństwo i luksus posiadania nieruchomości na drugim zakątku słonecznej Europy jest tego naturalnym następstwem. Dodatkowym czynnikiem, który zachęca nas do podjęcia decyzji o zakupie nieruchomości za granicą jest elastyczność formy zatrudnienia. Pracujemy zdalnie i miejsce zamieszkania przestaje mieć znaczenie.
Polacy, chcąc ochronić wartość nabywczą swoich oszczędności, zaczęli masowo lokować kapitał w domach, mieszkaniach i działkach. Hossa nie ominęła również sektora nieruchomości luksusowych, który potrafi kumulować pieniądze inwestorów jak żaden inny.
Zainteresowanie zakupem nieruchomości nie maleje. Szacuje się, że blisko 30 proc. zakupów na rynku mieszkaniowym ma charakter inwestycyjny. Sprzyjają temu rosnące ceny mieszkań, inflacja i brak alternatyw na bezpieczne ulokowanie kapitału. Dlaczego warto pospieszyć się z zakupem? Na jakie inwestycje zwrócić szczególną uwagę?
Inwestowanie w nieruchomości zawsze było zarezerwowane dla osób zamożniejszych. Są tacy, którzy mogą sobie pozwolić na zakup mieszkania lub domu za gotówkę, jednak zdecydowana większość posiłkuje się kredytami hipotecznymi. Te z kolei wiążą się z licznymi barierami, szczególnie w przypadku osób mniej zamożnych.
Z raportu sporządzonego przez NBP, wynika, że popyt na kredyty mieszkaniowe coraz bardziej spada. Co więcej, w najbliższym czasie nie przewiduje się zmiany tej tendencji.
Polacy utrzymują mocną pozycję na hiszpańskim rynku nieruchomości. W drugim kwartale 2025 roku zajęli 9. miejsce wśród wszystkich narodowości najczęściej kupujących mieszkania i domy w Hiszpanii, odpowiadając za 4,5% transakcji zawartych przez cudzoziemców. Jak wynika z najnowszych danych opublikowanych w raporcie Registradores de España, tylko w II kwartale nasi rodacy nabyli w tym kraju ponad 1000 nieruchomości.
Szukając własnych czterech kątów, weryfikujemy swoją zdolność kredytową i wówczas dopasowujemy odpowiednie oferty na rynku deweloperskim. Stawiamy na idealną dla siebie lokalizację, sprawdzonego inwestora – pamiętając o tych elementach, wybór własnego M nie jest aż taki trudny.
Kontynuacją dynamicznej sprzedaży luksusowych apartamentów w 2019 roku był bardzo dobry pierwszy kwartał 2020 (w 2019 roku ZŁOTA 44 zanotowała 138% wzrost liczby sprzedanych apartamentów vs. wyniki za 2018 rok).
Dynamiczny wzrost cen na polskim rynku nieruchomości od dłuższego czasu wzbudza nad Wisłą spore poruszenie. Podobnie jest w przypadku średnich zarobków Polaków. Z danych serwisu z nieruchomościami tabelaofert.pl wynika, że na popularne mieszkanie o powierzchni 60 mkw. statystyczny poznaniak mógłby sobie pozwolić, gromadząc około dziewięciu rocznych pensji, tymczasem warszawiak musiałby przeznaczyć na ten cel prawie 12 rocznych wynagrodzeń. Jak wypadamy w tym zestawieniu na tle innych europejskich państw?
Segment nieruchomości luksusowych odporny jest na kryzysy, o czym świadczy wzmożone zainteresowanie tym rynkiem wśród inwestorów w czasie pandemii. ZŁOTA 44 jako flagowy przedstawiciel segmentu notuje kolejne wzrosty wartości sprzedanych apartamentów. Wartość transakcji przeprowadzonych w drugim kwartale 2021 roku wzrosła o 28% względem najlepszego w 2020 roku czwartego kwartału.
Wśród kupujących mieszkania 45 proc. stanowią obecnie klienci nabywający nieruchomości za gotówkę – wynika z analiz firmy Dolcan.
Firma Knight Frank opublikowała kolejny Global House Price Index – indeks śledzący zmiany cen nieruchomości mieszkaniowych w 56 krajach i regionach na świecie.
Międzynarodowa firma doradcza Knight Frank opublikowała wyniki globalnego badania preferencji nabywców nieruchomości mieszkaniowych i tego jak się one zmieniły w wyniku pandemii. Badanie obejmowało odpowiedzi ponad 900 klientów Knight Frank w 49 krajach i regionach. Najważniejsze wnioski jakie z niego płyną to:
Rynek mieszkań inwestycyjnych w Polsce wchodzi w etap dojrzałości, w którym decyzja „kupię i wynajmę” coraz częściej przestaje wystarczać. Przez lata inwestowanie w mieszkanie było powszechnie postrzegane jako prosta, bezpieczna droga do pomnażania kapitału: nieruchomość generowała czynsz, a jej wartość rosła. Dziś ten schemat nadal działa, ale coraz częściej wymaga znacznie głębszego rachunku. Realna stopa zwrotu zależy nie tylko od wysokości czynszu, lecz także od kosztów utrzymania, pustostanów, czasu poświęcanego na zarządzanie, ryzyk prawnych oraz tego, czy lokal będzie można sprzedać w przyszłości w rozsądnym czasie i bez istotnej przeceny. W konsekwencji inwestorzy są coraz bardziej selektywni: analizują mikrolokalizację, płynność wyjścia, profil najemcy i scenariusze na wypadek zmian rynkowych, a także porównują klasyczny najem z innymi modelami, szukając bardziej przewidywalnych przepływów.
Konkurencja na rynku nieruchomości sprawia, że oferta deweloperów staje się coraz bardziej urozmaicona, a klienci świadomi swojego wyboru. Atrakcyjna nieruchomość to nie tylko dobra lokalizacja, efektowny wygląd budynku czy bliskość natury. To przede wszystkim zrozumienie potrzeb nabywcy. Czego oczekują i jak chcą dziś mieszkać Polacy?