Sytuacja na polskim rynku inwestycji w nieruchomości komercyjne jest mocno związana z tym, co dzieje się globalnie.
Niepewna sytuacja gospodarcza i rosnące ceny mieszkań zmuszają młodych Polaków do kompromisów przy wyborze mieszkania. Już nie trzy-, a dwupokojowe lokale cieszą się największą popularnością. I choć najmniejsze lokale w ostatnich latach drożeją najszybciej, to popyt na nie rośnie z miesiąca na miesiąc – głównie za sprawą „Bezpiecznego Kredytu 2%”. Jakie metraże Polacy kupują najczęściej? Ile muszą zapłacić za dwupokojowe „M”?
Zbliżające się rozpoczęcie roku akademickiego jest dla wielu studentów okresem intensywnego poszukiwania komfortowych miejsc noclegowych. Fakt, że liczba polskich studentów stale rośnie, w naturalny sposób rodzi konieczność przygotowywania kolejnych inwestycji, które będą w stanie sprostać ich rosnącym oczekiwaniom. Taka sytuacja stawia przed branżą kolejne wyzwania.
Ceny mieszkań w największych miastach w Polsce regularnie rosną. Doskonale unaocznia to raport z końcówki ubiegłego roku, wydany przez fachowy portal rynekpierwotny.pl, pt. „Aktualna sytuacja na 7 największych rynkach mieszkaniowych”.
Aktualna sytuacja na rynku mieszkaniowym sprzyja kupującym. Niższe stopy procentowe sprawiają, że na rynek powracają także nabywcy, którzy odzyskali zdolność kredytową i mogą ponownie rozważać zakup własnego „M”. Develia, która dzięki przejęciu Bouygues Immobilier Polska znacząco poszerzyła swoje portfolio - oferując klientom jeszcze większy wybór mieszkań dopasowanych do ich stylu życia i budżetu - zaprasza na Dzień otwarty w siedmiu miastach. Już w najbliższą sobotę, 15 listopada, w godz. 9:00-15:00 w biurach sprzedaży dewelopera w Warszawie, Gdańsku, Gdyni, Krakowie, Katowicach, Poznaniu oraz we Wrocławiu będzie można skorzystać z rabatów sięgających nawet 170 tys. zł, możliwości zakupu wybranych mieszkań w elastycznym systemie płatności 20/80 oraz preferencyjnych warunków finansowania.
I kw. br. przyniósł pewną stabilizację na rynku wtórnym mieszkań. Wstępne wyniki raportu Barometr Metrohouse i Credipass wskazują, że po serii znacznych wzrostów, sytuacja stała się nieco bardziej spokojna. Rynek oczekuje informacji o nowym programie wsparcia kredytobiorców.
Zmniejszona aktywność klientów kredytowych wcale nie oznacza, że rynek nieruchomości ogarnia stagnacja. Choć dziś mieszkania kupują głównie osoby w przedziale wiekowym 30-40 lat, a najdotkliwiej aktualna sytuacja rynkowa odbija się na młodych, którzy chcą opuścić „rodzinne gniazdo” to niesłabnącym popytem cieszą się zakupy inwestycyjne.
Mówiąc najkrócej – zdolność kredytowa to możliwość spłaty zobowiązania finansowego w określonym czasie.
Zakup mieszkania to jeden z większych i często najważniejszych wydatków w życiu. Ci, którzy decydują się na krok w stronę swojego „M”, stają przed pytaniem: jak sfinansować kupno?
Poprawia się aktywność lokalnych inwestorów na polskim rynku inwestycji w nieruchomości komercyjne. Przez lata były to pojedyncze transakcje, których udział w skali rocznych obrotów na rynku sięgał ok. 2 proc. Zmieniło się to w 2024 roku, gdy wartość inwestycji polskich inwestorów sięgnęła 10 proc. – wynika z raportu CBRE „Poland Real Estate Market Outlook 2025”. Jak wskazują eksperci CBRE, to wciąż odsetek odległy od notowanego na innych rynkach europejskich, ale sytuacja zaczyna zmieniać się na lepszą. By wzrost był wyższy, kluczowe jest wprowadzenie nowych możliwości inwestowania dla Polaków, np. w postaci funduszy REIT.
Polacy zadają sobie teraz pytanie, czy aktualna sytuacja na rynku nieruchomości pozwoli im kupić mieszkanie taniej.
Udając się do banku lub pośrednika kredytowego nierzadko spotykamy się z terminologią, której poprawne zrozumienie sprawia nam kłopoty. Zdolność kredytowa, analiza kredytowa czy scoring to pojęcia, które tylko z pozoru wydają się skomplikowane. Co więc dokładnie znaczą i co powinniśmy o nich wiedzieć?
Poprzez cykliczne podnoszenie stóp procentowych przez NBP, sytuacja kredytobiorców staje się coraz bardziej skomplikowana. Rząd reaguje na niepokoje społeczne i wprowadza pakiety pomocowe z myślą o nowych klientach. Jeden z takich programów już wystartował - jest nim “Mieszkanie bez wkładu własnego”.
Od lat nieruchomości uchodzą za naturalny wybór dla każdego, kto szuka stabilności i realnej ochrony kapitału. Zmieniające się otoczenie makroekonomiczne sprawiło jednak, że inwestowanie w mieszkania nie jest już tak proste. Obecnie sukces na tym rynku wymaga nie tylko posiadania środków finansowych, ale przede wszystkim twardej, matematycznej analizy oraz selektywnego podejścia do każdej decyzji zakupowej. To, co kiedyś było intuicyjną lokatą, dziś staje się domeną profesjonalistów, którzy wiedzą, że bezpieczeństwo nie wynika z samego posiadania murów, lecz z precyzyjnego doboru parametrów.
Rynek mieszkaniowy wchodzi w 2026 rok w stan względnej równowagi. Po okresie wyhamowania i selektywnego popytu coraz wyraźniej widać jednak, że ceny nie będą spadać. Kluczowe pytanie dotyczy dziś nie kierunku zmian, lecz ich skali.