Zdarza się, że zakupiona przez inwestora działka nie posiada odpowiedniego dostępu do drogi publicznej. Mowa tu zarówno o całkowitym braku możliwości dojazdu, jak i utrudnionym i czasochłonnym do niej dotarciu.
Bardzo dobra sprzedaż mieszkań na rynku pierwotnym sprawia, że świetna passa deweloperów trwa w najlepsze. W ostatnim czasie są oni jednak poddawani presji wynikającej ze wzrostów cen robocizny i materiałów budowlanych. Tymczasem klienci szturmują biura deweloperów. Zaciągają też coraz więcej kredytów, których wartość w I kwartale była zbliżona do poziomu z 2008 r.
Ubiegły rok był w Polsce rekordowy pod względem liczby sprzedanych mieszkań. Według raportu firmy Reas w sześciu miastach o największej skali rynku sprzedano 62 tysiące lokali. Rok 2017 przyniesie jednak znaczne zmiany na rynku nieruchomości, a jedną z największych będzie zanikające znaczenie programu Mieszkanie dla Młodych.
Polnord przekroczył 80 proc. sprzedaży mieszkań w budynku nr 8 osiedla Tęczowy Las II w Olsztynie. Z 87 oferowanych lokali do nabycia pozostało tylko 17 mieszkań w atrakcyjnych cenach. Na wybrane czteropokojowe lokale Polnord przygotował wysokie rabaty.
Budynek mieszkalny przy ul. Lazurowej 166A uzyskał pozwolenie na użytkowanie. Powstał na działce o powierzchni 1150 mkw. Zgodnie ze standardami NC Investment budynek nie powstał w ostrych granicach działki, aby dawał mieszkańcom komfort psychiczny, doznania estetyczne, przestrzeń oraz teren zielony.
Od 2018 r. preferencyjne (50 proc.) koszty uzyskania przychodów będą przysługiwać wyłącznie działalności twórczej związanej ze ściśle określonymi zawodami – wynika z tzw. dużej nowelizacji ustaw o podatkach dochodowych, którą podpisał już prezydent Andrzej Duda.
Klienci bez wątpienia lubią kameralne budownictwo. A czy deweloperzy także chętnie budują niewielkie budynki, mieszczące maksymalnie kilkanaście mieszkań? Jakiego typu są to projekty? Czy na mieszkanie w niewielkim bloku mogą pozwolić sobie tylko osoby z najgrubszymi portfelami?
Co trzeci Polak ma alergię. Dotyka ona ponad połowę mieszkańców dużych miast, a dolegliwości są powodowane coraz częściej przez wszechogarniający nas smog.
W porównaniu do ostatnich miesięcy w stolicy widać bardziej otwartą postawę negocjacyjną sprzedających mieszkania. Średnie negocjacje przekraczają już 3 proc. ostatniej ceny ofertowej.
Jak wynika z danych NBP, największe upusty można uzyskać kupując mieszkanie na rynku wtórnym w Gdyni i w Warszawie. W tych miastach ceny podawane w ogłoszeniach są o ponad 20% wyższe niż te, po których ostatecznie dochodzi do zawarcia transakcji.
Wspólnota mieszkaniowa, jako forma zarządzania wielorodzinnym budownictwem mieszkaniowym, staje się powoli kanonicznym elementem współczesnego krajobrazu miasta.
Dla coraz liczniejszej grupy Polaków inwestycje w nieruchomości stają się realną alternatywą dla niepewnych dochodów z przyszłej emerytury. Z wyliczeń Narodowego Banku Polskiego wynika, że w największych miastach nawet 70% zakupów mieszkań odbywa się za gotówkę.
Zakup nieruchomości na etapie „dziury w ziemi” jest inwestycją wiążącą się rzecz jasna z ryzykiem większym aniżeli kupno gotowego już mieszkania czy domu. Ale czy nie warto w tej kwestii zaryzykować ? Ostatni okres na rynku wskazuje, co potwierdzają deweloperzy, że przy niektórych inwestycjach powraca trend zakupu na etapie „dziury w ziemi”.
Każdy podmiot, który rozważa inwestycję związaną z wynajęciem powierzchni komercyjnej, m.in. w centrach handlowych, lokalach biurowych, halach produkcyjnych czy magazynowych powinien szacować ryzyka związane z tego typu transakcją
Każdy, kto kupił mieszkanie na rynku pierwotnym, bądź też w najbliższej przyszłości zamierza je kupić, musiał mieć kontakt z przynajmniej jedną, a najczęściej – kilkoma – firmami deweloperskimi. Kojarzą się nam one, zresztą słusznie, z podmiotami nadzorującymi proces inwestycyjny od momentu projektowania budynków mieszkalnych aż po ich sprzedaż.