Wbrew wcześniejszym spekulacjom rynek nieruchomości w 2020 okazał się stabilny i odporny na skutki zawirowań wywołanych pandemią, a ceny mieszkań nie spadły, jedynie spowolniły tempo wzrostu.
Polski rynek najmu instytucjonalnego rozwija się pomimo pandemii, a wraz z nim na prowadzenie wysuwa się największy prywatny gracz, do którego na koniec I kwartału 2021 r. należało 40% gotowych zasobów. Resi4Rent, które otworzyło w tym roku już dwie nowe lokalizacje, do końca 2021 r. będzie mieć w ofercie ponad 2,3 tys. lokali.
Już w I kwartale przyszłego roku gotowe będą lokale z ostatniego etapu inwestycji Rodzinne Podolany. To jeden z niewielu projektów, gdzie na terenie miasta Poznania powstają domy w zabudowie szeregowej.
Spośród największych polskich miast tylko w dwóch wzrosty cen na rynku wtórnym zostały nieco zahamowane. Tymczasem we Wrocławiu, Krakowie, Poznaniu i Gdańsku ceny w transakcjach są najwyższe od 2011 r.
Neo Natolin to nowoczesne osiedle, które powstaje na warszawskim Wilanowie przy ul. Stefana Korbońskiego. Projekt należy do grupy deweloperskiej Real Management S.A., która na 36,5-hektarowej działce docelowo wybuduje 300 domów wraz z infrastrukturą rekreacyjną. W pierwszym etapie inwestycji rozpoczęły się już prace budowlane związane z posadowieniem konstrukcji budynków.
Wakacje nie przyniosły spowolnienia na rynku nieruchomości. Z danych Metrohouse i Expandera wynika, że Polacy wciąż chętnie kupują mieszkania z rynku wtórnego, co podnosi ich ceny. W Gdańsku są one już o 16% droższe niż przed rokiem.
Części wspólne oraz duży metraż za przystępną cenę – na te dwa aspekty najczęściej zwracają uwagę rodzice z dziećmi, którzy poszukują nowego M. Nadal ważną rolę odgrywa bliskość zieleni lub dostęp do prywatnej przestrzeni zewnętrznej w postaci przydomowego ogródka, balkonu lub tarasu.
Pierwszy kwartał bieżącego roku sprzyjał kolejnym podwyżkom cen mieszkań. Do najbardziej spektakularnych zmian doszło na Pomorzu. Z raportu Expandera i Rentier.io wynika, że w Gdańsku ceny dużych mieszkań wzrosły aż o 13 proc.
Według raportu „Office Occupier: Rynek biurowy we Wrocławiu 1-3 kw. 2020 r.” firmy doradczej Cresa, w trzecim kwartale 2020 roku odnotowano we Wrocławiu największą aktywność najemców wśród rynków regionalnych.
Deweloperzy muszą radzić sobie bez rządowego wsparcia. Program MdM, zasilający głównie rynek pierwotny, przeszedł do historii. Czy oznacza to wzrost zainteresowania lokalami z drugiej ręki?
Na krakowskim rynku biurowym popyt od kilku lat utrzymuje się na najwyższym poziomie wśród miast regionalnych – w 2021 r. najemcy podpisali umowy na blisko 160 tys. m2. W strukturze popytu dominowały relokacje i nowe umowy, których udział w porównaniu do 2020 r. wzrósł o blisko 15%.
Wrocław to miasto o niewyczerpanym pod wieloma względami potencjale. Stolica Dolnego Śląska cieszy się ogromną popularnością wśród turystów i studentów, ale nie brakuje też ludzi, którzy wskazują ją jako najlepsze miejsce do życia. Co o mieście mówią inwestorzy i czy warto zainteresować się nim pod kątem zakupu nieruchomości?
W 2021 roku, na sześciu największych rynkach nieruchomości w Polsce, deweloperzy sprzedali łącznie ponad 64,5 tys. lokali, wprowadzając jednocześnie ok. 59 tys. nowych mieszkań.
Przyszłość stawia przed nami wiele znaków zapytania. Rekordowa inflacja, napędzana przez największy od lat 70. ubiegłego wieku kryzys energetyczny, negatywnie odbija się na portfelach Polaków. Sytuacja na rynku jest niestabilna. Jak zabezpieczyć się przed niekorzystnymi skutkami inflacji? Rozwiązaniem mogą być inwestycje w nieruchomości!
Polski rynek nieruchomości od kilku lat świetnie się rozwija z niewielkim tylko wsparciem ze strony państwa. Nie oznacza to, że wszystko działa idealnie, ale nasilająca się rządowa ingerencja powinna być dobrze przemyślana, by usunąć istniejące bariery, nie tworząc jednocześnie nowych i nie zaburzając równowagi.