„Mieszkanie dla Młodych”, Rekomendacja S, obowiązkowy wkład własny, obniżka stóp procentowych, wzrost zdolności kredytowej, to główne tematy, które zdominowały rozmowy kredytobiorców. Czy w takim samy stopniu zdominowały rynek kredytów mieszkaniowych i wpłynęły na jego kształt?
Według danych Narodowego Banku Polskiego w I kwartale 2015 r. nastąpił spadek popytu na kredyty mieszkaniowe. Branża nieruchomości nie jest jednak zagrożona, ponieważ już w II kwartale spodziewany jest ponowny wzrost zainteresowania kredytami na mieszkania. Wiele banków już zapowiedziało złagodzenie wymogów.
W ubiegłym roku w większości banków można było uzyskać kredyt hipoteczny posiadając 10% wkładu własnego.
Jednym z najpoważniejszych czynników hamujących rynek nieruchomości jest wciąż polityka banków, które, mimo ostatnich zapowiedzi Komisji Nadzoru Finansowego, prawdopodobnie nie złagodzą warunków przyznawania kredytów mieszkaniowych. Deweloperzy z nadzieją wyczekują jednak zniesienia części obostrzeń, które z kolei zapowiadają rynkowi analitycy.
Miniony rok okazał się najsłabszym dla sektora hipotecznego od 2005 r. Wartość udzielonych kredytów hipotecznych sięgnęła według danych Związku Banków Polskich 37 mld zł i była wynikiem realizacji 172 tys. umów kredytowych. Jakie perspektywy rysują się przed rynkiem kredytów hipotecznych w bieżącym roku?
Spadek WIBOR-u i lombardowej stopy procentowej NBP, a także planowane zmiany w Rekomendacji S – to trzy najważniejsze czynniki mogące mieć wpływ na dostępność i oprocentowanie kredytów hipotecznych w najbliższych tygodniach i niedalekiej przyszłości.
Komentarz Grzegorza Kaweckiego, Wiceprezesa SGI Baltis nt. rynku nieruchomości w II półroczu 2011 roku
Zarówno nabywców mieszkań, jak i deweloperów czeka proces adaptacji do nowych warunków panujących na rynku pierwotnym. Zmiany w programie „MdM”, wydłużenie okresu rękojmi na nowe lokale, Rekomendacja S – to tylko część czynników kształtujących rynek deweloperski w 2015 roku.
Pomimo zaostrzenia kryteriów, w I kwartale 2016 roku nastąpił znaczny wzrost popytu na kredyty mieszkaniowe – wynika z analizy Narodowego Banku Polskiego.
Wraz z początkiem kryzysu finansowego w naszym kraju zwiększyło się zainteresowanie mniejszymi mieszkaniami. W związku z tym obecnie na rynku pierwotnym w głównych miastach królują kompaktowe lokale 2- i 3- pokojowe oraz właśnie kawalerki.
Ograniczona dostępność kredytów hipotecznych, rosnąca atrakcyjność inwestycyjna nieruchomości oraz trendy społeczne, takie jak zwiększona mobilność pracowników czy wzrost liczby rozwodów to główne zwiastuny rozwoju rynku najmu. Eksperci szacują, że w roku 2015 odsetek mieszkań kupowanych na wynajem wzrośnie z 10 do ok.12-15 proc.
Do końca rządowego programu „Mieszkanie dla Młodych” pozostało 70 dni. Początek 2018 r. to bowiem ostatni moment, w którym będzie można wnioskować o dofinansowanie wkładu własnego przy zakupie nieruchomości na kredyt. Prawdopodobnie środki wyczerpią się w zaledwie kilka dni, w ubiegłych miesiącach, zainteresowanie MdM było bardzo duże.
Jak wynika z najnowszego raportu Szybko.pl, Metrohouse i Expandera, październik był kolejnym miesiącem wyraźnego ożywienia na stołecznym rynku mieszkaniowym. Zainteresowanie zakupem własnego M nie spadło, mimo niewielkiego wzrostu średniej ceny ofertowej.
Polacy wciąż żyją w zbyt małych mieszkaniach w porównaniu z innymi krajami unijnymi. Tym niemniej, na rynku pierwotnym udział ofert liczących ponad 60 m2 waha się w poszczególnych miastach od 25 do 48 proc., co wcale nie jest małą pulą.
Nie słabnący popyt na mieszkania oraz stabilne i atrakcyjne cenowo oferty deweloperów w ostatnich latach pozwalają przewidywać, że ceny mieszkań mogą w 2015 roku wykazywać tendencje wzrostowe.