Mikroapartamenty stają się coraz atrakcyjniejszą formą inwestowania. Nabywców zachęca rentowność, która jest wyższa niż w przypadku typowych mieszkań inwestycyjnych. Z kolei najemców przyciąga lokalizacja oraz usługi dodatkowe. Mikroapartamentów przybywa we wszystkich dużych miastach Polski, a Wrocław przoduje wśród miast regionalnych.
Develia uzyskała pozwolenie na użytkowanie i rozpoczęła przekazywanie nabywcom mieszkań w VI etapie osiedla Grzegórzecka 77 realizowanego na krakowskich Grzegórzkach. W jego ramach powstało 115 mieszkań o powierzchni od 29 do 94 m kw. oraz 7 lokali usługowych. 99 proc. spośród nich zostało już sprzedanych.
Coraz popularniejszym trendem w branży nieruchomości staje się posiadanie tzw. second home. Wśród miejsc cieszących się niezmiennie zainteresowaniem znajdują się przede wszystkim nadbałtyckie kurorty. Azyl w miejscu pełnym uroku i potencjału turystycznego można znaleźć dzięki inwestorowi Hevenia, którego resorty - zlokalizowane w Pogorzelicy, Rewalu i Mrzeżynie - oferują nie tylko komfortowe mieszkania, ale także bezpośredni dostęp do plaży.
Czynnikami kształtującymi rynek w 2017 roku będą głównie podwyższenie wkładu własnego do kredytu na mieszkanie (20% od stycznia 2017 r.) oraz wyhamowanie programu MdM po drugim kwartale przyszłego roku.
Wysoki popyt na rynku nieruchomości sprawia, że najbardziej atrakcyjne oferty wyprzedają się jako pierwsze. Coraz popularniejszą praktyką staje się dziś rezerwowanie mieszkań. Na czym właściwie polega i co dzięki temu zyskujemy?
Mikroapartamenty stają się coraz atrakcyjniejszą formą inwestowania. Nabywców zachęca rentowność, która jest wyższa niż w przypadku typowych mieszkań inwestycyjnych.
Grupa Murapol w 2025 r. łącznie sprzedała ponad 3,1 tys. lokali do klientów detalicznych (+2% r/r). W konkurencyjnej i dopasowanej do potrzeb rynku ofercie posiadała blisko 4,2 tys. lokali na koniec ub.r.
Na początku roku zainteresowanie dopłatami z programu „Mieszkanie dla młodych” było rekordowe. Do 11 stycznia zarezerwowano 318 z 373 mln zł.
Deweloperskie wizualizacje kuszą zielenią trawników, kostką brukową na każdym kroku i atrakcjami dla najmłodszych. A wszystko po to, by zdobyć klienta.
O tym, że na rynku brakuje ciekawych i dogodnych lokalizacji pod budowę osiedli czy biurowców – nikogo nie trzeba przekonywać. Wynika to z rekordowej aktywności deweloperów i wciąż wysokiego popytu na nowe mieszkania. Mimo to, jak pokazują najnowsze badania przeprowadzone przez Deloitte, inwestorzy optymistycznie podchodzą do realizacji kolejnych projektów. Na drodze do osiągnięcia sukcesu często jednak stoją nieprzywidziane trudności czy wyzwania, z którymi deweloperzy muszą się zmierzyć.
Marzenia o własnym mieszkaniu najczęściej zaczynają się od najważniejszych pytań: kupić mieszkanie na rynku pierwotnym czy może na wtórnym? Jak nie popełnić błędu i dokonać dobrego wyboru?
111 550 mieszkań oddali w 2018 r. do użytkowania deweloperzy – wynika z najnowszych danych Głównego Urzędu Statystycznego. To historyczny rekord i być może symboliczny koniec okresu boomu mieszkaniowego, na co wskazuje coraz więcej czynników.
W całej Polsce od kilku lat trwa fala boomu inwestycyjnego. Tanie kredyty hipoteczne i poprawiająca się sytuacja ekonomiczna decydują o wciąż bardzo wysokim popycie na nowe mieszkania. Nie inaczej jest w stolicy Górnego Śląska.
Dysponując kwotą 300 tys. zł na mieszkanie mamy w Krakowie ograniczony wybór. To drugie najdroższe duże miasto w Polsce, więc w najbardziej prestiżowych lokalizacjach nieruchomości w tej cenie nie ma praktycznie w ogóle.
Dla kupujących nowe mieszkanie idealną sytuacją jest ta, w której budynek jest już oddany do użytkowania. Dzięki temu z marszu można oddać się urządzaniu swojego nowego lokum. Ale to nie jedyna zaleta, jaka wiąże się z zakupem gotowego mieszkania.