nieruchomosci

Szanowny Użytkowniku,

Zanim zaakceptujesz pliki "cookies" lub zamkniesz to okno, prosimy Cię o zapoznanie się z poniższymi informacjami. Prosimy o dobrowolne wyrażenie zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przez naszych partnerów biznesowych oraz udostępniamy informacje dotyczące plików "cookies" oraz przetwarzania Twoich danych osobowych. Poprzez kliknięcie przycisku "Akceptuję wszystkie" wyrażasz zgodę na przedstawione poniżej warunki. Masz również możliwość odmówienia zgody lub ograniczenia jej zakresu.

1. Wyrażenie Zgody.

Jeśli wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych przez naszych Zaufanych Partnerów, które udostępniasz w historii przeglądania stron internetowych i aplikacji w celach marketingowych (obejmujących zautomatyzowaną analizę Twojej aktywności na stronach internetowych i aplikacjach w celu określenia Twoich potencjalnych zainteresowań w celu dostosowania reklamy i oferty), w tym umieszczanie znaczników internetowych (plików "cookies" itp.) na Twoich urządzeniach oraz odczytywanie takich znaczników, proszę kliknij przycisk „Akceptuję wszystkie”.

Jeśli nie chcesz wyrazić zgody lub chcesz ograniczyć jej zakres, proszę kliknij „Zarządzaj zgodami”.

Wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Możesz zmieniać zakres zgody, w tym również wycofać ją w pełni, poprzez kliknięcie przycisku „Zarządzaj zgodami”.



Artykuł Dodaj artykuł

Rynek deweloperski w małych miastach

27-08-2025, 11:25

image

W sześciu największych miastach kraju w minionym roku deweloperzy wybudowali około 45 tys. mieszkań i domów - w mniejszych ośrodkach powstało ich prawie dwa razy tyle, bo aż 80 tysięcy. Powstają one zarówno na obrzeżach dużych aglomeracji, jak i w małych miastach oraz w lokalizacjach wakacyjnych. Eksperci firmy JLL komentują perspektywy rozwoju oferty mieszkaniowej poza największymi metropoliami Polski.

Rejonami, gdzie deweloperzy są szczególnie aktywni, są “obwarzanki” – gminy i powiaty przylegające do dużych aglomeracji. W poprzednich kilku latach powstawało w nich średnio rocznie około 20 tysięcy mieszkań oraz domów. Były to głównie okolice Warszawy, Trójmiasta, Poznania, rejony na południe od Wrocławia, a w przypadku Krakowa – Wieliczka. Dużą część oferty w tych lokalizacjach stanowią domy jednorodzinne, głównie w zabudowie szeregowej lub bliźniaczej. Rocznie w ostatnim czasie powstawało ich około 10 tys.

– Za dużą popularność lokalizacji podmiejskich odpowiada kilka czynników, między innymi upowszechnienie się modelu pracy hybrydowej. Mając możliwość pracy z domu przez kilka dni w tygodniu, wielu kupujących zaczęło bardziej przychylnie traktować lokalizacje z dala od centrum, ale zapewniającą ciszę, spokój oraz kontakt z przyrodą. Nie bez znaczenia jest również fakt, że w ostatnich latach duże miasta mocno inwestowały w infrastrukturę komunikacyjną – beneficjentami tych zmian w dużym stopniu były miejscowości satelitarne. Mieszkający tam cenią sobie takie zalety, jak sąsiedzkość, bliskość czy lokalność. Warunkiem koniecznym jest dla nich jednak dobra komunikacja, zapewniająca możliwość skorzystania z oferty dużego miasta praktycznie w każdej chwili. Trzecim, być może najważniejszym powodem popularności lokalizacji podmiejskich są ceny realizowanych tam mieszkań i domów, znacznie niższe, niż na największych rynkach mieszkaniowych. Umożliwiają one nabywcom kupno mieszkania czy domu o większej powierzchni oraz liczbie pokoi, niż w podobnej cenie w mieście – komentuje Aleksandra Gawrońska, Director, Head of Residential Research, JLL.

Drugą grupą lokalizacji, w której aktywnie działają deweloperzy są miasta regionalne, takie jak Szeczcin, Lublin, Białystok czy Rzeszów. Zwłaszcza to ostatnie miejsce wyróżnia się na mieszkaniowej mapie Polski z produkcją na 1000 mieszkańców na poziomie Gdańska czy Wrocławia. W miastach regionalnych w ciągu ubiegłego roku również powstało około 20 tys. jednostek mieszkalnych (warto nadmienić, że jeszcze 10 lat temu wolumen ten był dwukrotnie mniejszy). W nich budowane są jednak głownie mieszkania w zabudowie wielorodzinnej.

Deweloperzy nie zapominają również o małych miejscowościach. W ośrodkach liczących od około 30 do 100 tysięcy mieszkańców powstaje rocznie około 10 tys. mieszkań i domów (średnia lat 2020-2024). Nabywcami są w zdecydowanej większości lokalni mieszkańcy, kupujący na własne potrzeby – jako pierwsze lokum lub w celu poprawy aktualnej sytuacji bytowej.

Ostatnią, nie mniej ważna grupą lokalizacji są miejscowości wakacyjne – nadmorskie, górskie i w sąsiedztwie jezior. Osoby inwestujące w powstające tam nieruchomości wykorzystują je zarówno na własne potrzeby (np. do pracy hybrydowej, czy w celach rekreacyjnych), oraz jako aktywo inwestycyjne – taką nieruchomość można przecież wynajmować.

– Duży ruch w segmencie lokali wakacyjnych to dowód, że polskie społeczeństwo się bogaci i coraz chętniej sięga po pewne atrybuty luksusu, jakim właśnie są second homes w atrakcyjnych lokalizacjach. Pasywny dochód, jaki może generować wynajem takich nieruchomości jest tu dodatkowym atutem. Jesteśmy przekonani, że ten trend będzie się w najbliższych latach jeszcze umacniał – dodaje Aleksandra Gawrońska.

Czy podaż w lokalizacjach poza dużymi aglomeracjami będzie się jeszcze zwiększać?

– Byłabym ostrożna z długofalowymi scenariuszami. Prognozy demograficzne dla całej Polski, a zwłaszcza dla mniejszych ośrodków miejskich są negatywne.. Duże miasta i otaczające je “obwarzanki” są raczej pewniakami, jeśli chodzi o przyrost demograficzne w perspektywie kilkunastoletniej. Do lokalizacji tych dołączyłabym również Rzeszów – komentuje ekspertka JLL.

Artykuł zewnętrzny