Zakup domu na obrzeżach miasta bądź też poza jego granicami oznacza często znaczącą zmianę stylu życia, która wymaga analizy uwzględniającej nasze oczekiwania, potrzeby i możliwości finansowe. Patrząc na aktualne statystyki odnośnie migracji ludności, jak i dynamicznie rosnące ceny mieszkań w największych ośrodkach, jest to zazwyczaj jakościowy krok i kierunek, w którym podąża coraz więcej osób poszukujących komfortowych i spokojnych warunków do życia.
Suburbanizacja, czyli rozrastanie się stref podmiejskich, to naturalny proces i jeden z etapów rozwoju ośrodków miejskich. Zjawisko to przybrało na sile zwłaszcza w okresie pandemii, gdy praca zdalna zrewolucjonizowała nasze codzienne życie. Migracja mieszkańców z centrum miast na ich obrzeża jest spowodowana wieloma czynnikami. To także proces, który niesie ze sobą zarówno społeczne, ekonomiczne, jak urbanistyczne konsekwencje. Przekłada się on na wiele szans dla miast wchodzących w obszar stref podmiejskich, ale wiąże się przy tym także z wyzwaniami.
Po okresie dużej zmienności spowodowanej wahaniami stóp procentowych i skokowym popytem z lat 2023–2024, rynek deweloperski wchodzi w rok 2026 w znacznie spokojniejszym rytmie. Analizy wskazują, że kolejny rok może stać się jednym z najbardziej przewidywalnych okresów ostatniej dekady. W centrum uwagi znajdą się nie dynamiczne wzrosty, lecz stabilizacja, racjonalizacja decyzji zakupowych i zmiana struktury popytu.
Na koniec 2024 roku w Polsce funkcjonowało ponad 22,300 lokali w sektorze PRS, z czego około 26% wprowadzono na rynek w ubiegłym roku. Pod względem podaży projektów widać dominującą pozycję Warszawy. Przewiduje się wzrost sektora do ponad 35,000 lokali w ciągu najbliższych 3 lat. Raport JLL wskazuje na dynamiczny rozwój rynku najmu instytucjonalnego oraz rosnące zainteresowanie inwestorów tym sektorem.
Czy zastanawialiście się kiedyś, jak to jest mieszkać poza miastem? Znajomi podpowiadali przeprowadzkę, wspominając o lasach na wyciągnięcie ręki, ciszy, spokoju, byciu bardziej „eko”? Przeprowadzka poza tereny miejskie faktycznie może pozornie wydawać się dobrym pomysłem na przyszłość. Jednak, czy w erze rosnącej świadomości ekologicznej, jest to rzeczywiście tak dobry pomysł? O tym, jak z punktu widzenia ekologii i ekonomii wygląda masowa migracja poza miasta, pisze architekt – Paweł Wołejsza.
Dzięki otwartej, elastycznej i scentralizowanej platformie grupa wzmacnia bezpieczeństwo w swoich zróżnicowanych środowiskach i przygotowuje strategie ochrony na przyszłość.
Na świecie coraz częściej mówi się o mikroapartamentach nie jako o kompromisie, ale o nowoczesnym i elastycznym stylu życia. Rosnące ceny nieruchomości, urbanizacja i zmieniające się modele rodzinne sprawiają, że mniejsze mieszkania przestają być koniecznością – a stają się wyborem. Polska dopiero odkrywa ten potencjał, podczas gdy w USA, Japonii i Niemczech mikroapartamenty to już stabilny segment rynku. Co możemy z tych doświadczeń wynieść – jako branża, inwestorzy i społeczeństwo?
Starzenie się społeczeństwa, suburbanizacja i rosnące potrzeby seniorów redefiniują polski rynek nieruchomości. Szacuje się, że populacja Polski spadnie o 5 milionów w perspektywie najbliższych 35 lat, co wymusza na deweloperach nowe podejście do projektowania osiedli i mieszkań.
Choć wciąż jesteśmy skłonni zmienić miasto w poszukiwaniu pracy, to wolimy pozostać w kraju. Dużo częściej, niż w poprzednich latach, Polacy decydują się wrócić z emigracji. W poprzednim roku najwięcej osób przeprowadziło się do Warszawy i Wrocławia.
Ani wysokie stopy procentowe ani inflacja, ani wcześniej pandemia nie zahamowały popytu na inwestycje w nieruchomości. Z danych SonarHome wynika, że dziś roczny wzrost cen wynosi już nie w granicach 3 proc., jak to było jeszcze pół roku temu, ale ponad 17 proc. w Krakowie, ponad 16 proc. w Warszawie, ponad 12 proc. we Wrocławiu. Jak zatem mądrze inwestować w nieruchomości? – Nie tylko miasta. Szukać lokalizacji atrakcyjnych turystycznie, zwracać uwagę na plan zagospodarowania i rozplanowania inwestycji w długim czasie – radzi Radosław Jodko, ekspert ds. Inwestycji.
Pod koniec 2016 roku w polskich miastach mieszkało nieco ponad 60% wszystkich mieszkańców kraju. Choć migracje ludności do miast notowane są od setek lat, równie częste są także powroty na tereny znajdujące się na ich obrzeżach. Te dwie tendencje przybierają na sile wśród różnych grup wiekowych, a jak to jest w przypadku młodych rodzin?
W ostatnich latach liczba migrantów zarobkowych z Ukrainy wzrosła w Polsce niemal pięciokrotnie. Z roku na rok na polskich uczelniach rośnie również liczba studentów z zagranicy. Te dane pokazują, że Polska staje się coraz bardziej atrakcyjnym krajem do osiedlenia, szczególnie dla obywateli Ukrainy.
Ze względu na znaczenie dla rynku nieruchomości jednym ze wskaźników wartych obserwacji są dane GUS o rozmiarach emigracji. Niestety nie napawają one optymizmem.
Polacy coraz częściej uciekają z zatłoczonych miast na tereny wiejskie wynika z opublikowanego w czerwcu tego roku raportu GUS. W ostatnim roku na tereny podmiejskie i wiejskie przeniosło się 244 tys. osób. o 35,3 tys. więcej niż ze wsi do miast.
Panujący przez lata trend migracji poza miasto odwraca się, a boom na mieszkania na przedmieściach powoli mija. Polacy chcą mieć wszystko pod ręką, dlatego coraz więcej osób szuka mieszkań blisko centrum.