Wprawdzie od kilku kwartałów ceny mieszkań rosną, ale już pojawiają się sygnały, że tendencja ta ma się ku końcowi. Zarówno prognozy ekspertów, jak i oczekiwania potencjalnych klientów, są jednak dość zróżnicowane. Podobnie zresztą jak opinie dotyczące perspektyw rynku nieruchomości - pisze w komentarzu rynkowym Jakub Nieckarz, prezes firmy deweloperskiej PVI.
Ceny mieszkań nieustannie rosną od 2013 roku. Tylko w ubiegłym roku nieruchomości zdrożały o 10 proc. Jak długo potrwają wzrosty i czy w najbliższym czasie możemy spodziewać się spadków?
Choć z każdym miesiącem prawdopodobieństwo odwrócenia trendu na rynku mieszkaniowym rośnie, to kolejne odczyty Indeksu Cen Transakcyjnych przynoszą dalsze wzrosty cen. I to dwucyfrowe w skali roku.
Po okresie turbulencji spowodowanych problemami z nową podażą rynek nowych mieszkań powoli się stabilizuje. Ceny rosną, ale już nie tak gwałtownie.
W czwartym kwartale 2008 r. średnie ceny mieszkań w dziesięciu największych miastach w Polsce ustanowiły maksimum ówczesnej hossy. Pod koniec ubiegłego roku przekroczyły ten poziom i nadal idą w górę.
Ponad 50% wartości sprzedawanych kredytów hipotecznych przechodzi przez ręce pośredników. W całym 2018 roku wartość kredytów hipotecznych, udzielonych przez pośredników finansowych zrzeszonych w KPF i ZFPF, osiągnęła ponad 28 mld zł.
Dla kupujących mieszkania w Gdańsku kluczowymi czynnikami wyboru nadal jest niska cena i dobra lokalizacja. Jak wynika z najnowszego raportu Szybko.pl, Metrohouse i Expandera, koszty nabycia nieruchomości od kilku miesięcy utrzymują się na zbliżonym poziomie i nie powinny wzrosnąć do końca roku.
W Warszawie za dwa pokoje wydamy najmniej 177 tys. zł. Średnia cena dwupokojowego lokalu od dewelopera to ok. 420 tys. zł
Ułatwienie porównywania ofert przez klientów, wyrównanie pozycji negocjacyjnej między deweloperami a klientami, większa przejrzystość to korzyści płynące z wprowadzenia jawności cen, chociaż są segmenty, w których negocjacyjna pozycja i polityka rabatowa mają duże znaczenie – zwraca uwagę Karol Szumański specjalizujący się w transakcjach na rynku nieruchomości premium.
Dziewiąty miesiąc z rzędu Indeks Cen Transakcyjnych rośnie. Obrazujący zmianę cen mieszkań w największych polskich miastach wskaźnik jest dziś na poziomie wyższym o 13,4 proc. niż rok temu. Mimo wielu sygnałów o zbliżającym się końcu hossy, kupujący nie odpuszczają, a wysoki popyt nadal przekłada się na rosnące ceny.
11 września 2025 roku wszedł w życie obowiązek pełnej transparentności cen na rynku pierwotnym – regulacja, która od miesięcy budziła emocje w branży deweloperskiej. Po kilku tygodniach od jej wprowadzenia widać pierwsze efekty: średnie ceny mieszkań pozostały stabilne, ale zmieniły się strategie i sposób, w jaki firmy komunikują swoją ofertę.
Ceny mieszkań we Wrocławiu ponownie rosną i nic nie wskazuje na to, by trend miał się zatrzymać. Dziś za metr kwadratowy nowego lokalu w stanie deweloperskim zapłacimy średnio ponad 15 tys. zł, a w najbliższych miesiącach możemy spodziewać się kolejnych, wyraźnych podwyżek. Jak dużych? Eksperci przedstawiają konkretne prognozy.
Coraz więcej sygnałów wskazuje, że po kilku latach zrównoważonego, choć ostatnio gwałtownie przyspieszającego wzrostu, polski rynek nieruchomości wchodzi w fazę większych napięć między popytem a podażą. Najbardziej odczuwalnymi oznakami zmian na rynku są rosnące ceny mieszkań i kosztów budowy.
Analitycy urban.one sprawdzili czy duża rodzina, dysponująca ok. 0,5 mln zł może marzyć o własnym, przestronnym, wielkomiejskim mieszkaniu. Jak zatem realnie wyglądają możliwości znalezienia dachu nad głową w największych polskich miastach przez familie z co najmniej trojgiem dzieci? Okazuje się, że np. w cenie 70 m2 lokum w Warszawie można kupić już ponad 100-metrowe mieszkanie w Poznaniu.
Mimo coraz większej liczby sygnałów o możliwości zbliżania się odwrócenia trendu na rynku mieszkaniowym, ceny nieruchomości w dużych miastach nadal rosną. Indeks Cen Transakcyjnych notuje najwyższy poziom od blisko 10 lat.