Czy we Wrocławiu jest miejsce na kolejną inwestycję mieszkaniową? Jakie projekty cieszą się największym zainteresowaniem na lokalnym rynku? Gdzie najchętniej zamieszkaliby wrocławianie? Na te i inne pytania odpowiada Ewa Cieślik, kierownik biura sprzedaży Apartamentów Wiśniowa.
Od początku roku notowane jest znaczne zainteresowanie wynajmem powierzchni biurowych, przy niewielkiej podaży nowych biur
ATAL – ogólnopolski deweloper – w 2018 roku zakontraktował 2420 lokali. Najwięcej umów deweloperskich podpisano we Wrocławiu (510), Łodzi (484) i Warszawie (450). Spółka zakłada, że w 2019 roku sprzedaż pozostanie na wysokim poziomie – analogicznym do wyniku z 2018 roku.
Ustawa o ochronie praw nabywcy lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego potocznie nazywana deweloperską, od początku budziła sporo emocji zarówno wśród deweloperów, jak i ich klientów. Ci ostatni domagali się ochrony swoich pieniędzy w sytuacji bankructwa inwestora. Z kolei deweloperzy obawiali się negatywnego wpływu przyjmowanych naprędce przed wyborami przepisów na sytuację całej branży.
Unikatowa lokalizacja, z pięknym widokiem za oknem, oraz bogata infrastruktura wypoczynkowo-użytkowa - to podstawowe cechy każdej nieruchomości typu premium.
Sytuacja na rynku powierzchni biurowych uległa w 2010 r. znacznej poprawie. Coraz więcej firm decyduje się na urządzenie swojej siedziby w nowoczesnym biurowcu. Poza względami wizerunkowymi jest to bowiem także sposób na podnoszenie wydajności pracy oraz przyciągnięcie wykwalifikowanych pracowników, którzy są główną siłą napędową dobrze prosperujących przedsiębiorstw.
Oddanie prawie 75 000 m2 nowej powierzchni na koniec czerwca br. pozwoliło Poznaniowi wyprzedzić Katowice i zająć piąte miejsce pod względem wielkości rynku biurowego w Polsce.
Pierwsze tygodnie rozprzestrzenia się COVID-19 wywołały burzę na wielu rynkach, w tym także na rynku nieruchomości. Spowodowały m.in. wstrzymanie transakcji sprzedaży apartamentów. Jednak wraz z rozwojem sytuacji nastąpiło bardzo dynamiczne odbicie rynku, które zaowocowało rekordowymi poziomami sprzedaży w czerwcu i lipcu.
Pierwszy raz w historii pojawiły się oferty kredytów hipotecznych w złotych z oprocentowaniem niższym niż 4%. Zdolność kredytowa zamożnej rodziny wzrosła od września 2012 r. o prawie 100 000 zł.
Jak pokazują dane Expandera i Rentier.io, ubiegły rok przyniósł wzrosty cen najmu mieszkań aż w 13 największych miastach. Spadki natomiast można było zauważyć tylko w dwóch analizowanych lokalizacjach. Oznacza to, że osoby chcące wynająć mieszkanie już pod koniec 2021 r., musiały zapłacić tyle co przed pandemią, a w niektórych przypadkach nawet o ok. 10% więcej w porównaniu z lutym 2020 r[1].
180,6 tys. lokali mieszkalnych oddano do użytkowania w Polsce w ostatnich 12 miesiącach. To najwyższy wynik odkąd istnieje w naszym kraju wolny rynek. Branża budowlana ma się świetnie i na razie niewiele wskazuje na to, by zamierzała zwolnić tempo.
J.W. Construction Holding S.A. ogłosiła promocję mieszkań na Osiedlu Centrum II w Łodzi.
Styczniowa decyzja Rady Polityki Pieniężnej o podwyższeniu stóp procentowych nie pozostała bez wpływu stawkę WIBOR, która wzrosła w styczniu z 3,95% do 4,09%. W tym samym czasie większość banków nie zmieniała marż kredytowych. W rezultacie przeciętna (mediana) marża kredytów w złotych pozostała na poziomie 1,6%, a przeciętne oprocentowanie nieznacznie wzrosło (z 5,54% do 5,58%). Wzrost WIBOR-u wystarczył jednak, aby zmienić czołówkę banków oferujących najniższe oprocentowanie. Obecnie są to ING Bank Śląski, Euro Bank i HSBC.
Sprzedaż nowych mieszkań w 2013 roku była najlepsza od kilku lat. Wydawać by się mogło, że to efekt nisko oprocentowanych kredytów mieszkaniowych. Okazuje się, że wręcz przeciwnie, rynek kredytów hipotecznych w minionym roku znalazł się w dołku. Mieszkania kupowane były w dużym stopniu za gotówkę.
Osoby dysponujące nadwyżką zasobów finansowych chętnie kierują swoje kroki na rynek nieruchomości. Poszukiwania rozpoczynają w naturalny sposób od najbardziej znanego im lokalnego rynku mieszkaniowego.