W ostatnich miesiącach wiele osób przekonało się, iż nie tak łatwo uzyskać kredyt. Głównie za sprawą wejścia w życie na początku br. pełnych zapisów rekomendacji S. Z Forum Ekonomicznego odbywającego się właśnie w Krynicy dobiegają jednak głosy, iż sytuacja ta może się w przyszłości nieco zmienić.
Dane sprzedażowe publikowane przez deweloperów dotyczące ostatniego kwartału 2013 r. są najlepsze od wielu lat. Wyniki za cały ubiegły rok również prezentują się bardzo dobrze. Nie dziwi więc fakt, iż z wypowiedzi przedstawicieli branży przebija głównie optymizm.
Podatek od nieruchomości jest podatkiem lokalnym. W gestii rad gmin pozostaje zatem kształtowanie jego stawek. Maksymalna stawka roczna podatku od nieruchomości ograniczona jest jedynie limitem określonym w Ustawie o podatkach i opłatach lokalnych. Gminy mogą także ustanawiać przedmiotowe zwolnienia z jego płacenia. Czy chętnie z tego korzystają?
Przyzwyczailiśmy się już do tego, iż w kontekście problemów związanych z mieszkalnictwem zazwyczaj słyszymy o zbyt małych i nadmiernie zatłoczonych mieszkaniach. Tymczasem, jak się okazuje, w wielu światowych metropoliach rośnie liczba niezamieszkałych lokali.
Obecnie kamienice to już nie tylko wyjątkowe budynki, zachwycające niebanalną architekturą oraz niekiedy swoją własną historią. Dzisiaj takie obiekty usytuowane w największych miastach, odpowiadają już za swego rodzaju segment rynku nieruchomości inwestycyjnych.
Polski rynek najmu jest jednym z najsłabiej rozwiniętych w Europie. Warto zastanowić się nad przyczynami takiego stanu rzeczy.
W obiegowej opinii większości Polaków najatrakcyjniejsze są mieszkania zlokalizowane od pierwszego do trzeciego piętra i to właśnie one powinny charakteryzować się najwyższą ceną. Warto się zastanowić, czy tak jest w rzeczywistości.
Osoby poszukujące mieszkania do kupienia na rynku pierwotnym swoje poszukiwania często rozpoczynają od zapoznania się z ofertą kilku-kilkunastu uznanych na lokalnym rynku deweloperów. Czy rynek zdominowany jest przez niewielką liczbą firm deweloperskich?
Mikroapartamenty nie kojarzą się nam już tylko z zatłoczonymi azjatyckimi metropoliami. Przykłady tego rodzaju inwestycji możemy znaleźć także na rodzimym rynku, a kolejne już zostały zapowiedziane. Co sprawia, iż tak małe lokale cieszą się dużym zainteresowaniem?
Od dłuższego już czasu pojawiają się nowe wiadomości dotyczące losów programu Rodzina na swoim. Niemal za każdym razem zapowiadane zmiany zasad, na podstawie których przyznawane są dopłaty do kredytów hipotecznych różnią się od poprzednich. Nie zmienia się tylko jedno – z końcem przyszłego roku program przestanie istnieć.
We Wrocławiu w okresie od III kwartału 2006 r. do końca ubiegłego roku średnia cena ofertowa lokali mieszkalnych z drugiej ręki była wyższa od tej dla nowych mieszkań. W Warszawie w tym samym czasie tylko w ciągu trzech kwartałów było inaczej.
Okres, gdy budowano najwięcej budynków z wielkiej płyty przypada głównie na lata 70te i 80te ubiegłego wieku, kiedy to na masową skalę powstawały w naszym kraju wielkie, betonowe osiedla.
W związku z obowiązującymi od niedawna nowymi zasadami w programie Rodzina na swoim można spodziewać się mniejszego ruchu zarówno na pierwotnym, jak i wtórnym rynku mieszkaniowym. Deweloperzy, którzy od dłuższego czasu spodziewali się takich, niekorzystnych zmian nie dają jednak za wygraną. Obecnie starają się w możliwie jak największym stopniu przystosować ofertę do nowych warunków rynkowych oraz zwiększają działalność marketingową szukając chętnych na mieszkania już bez rządowych dopłat.
Zgodnie z teorią przeciętne ceny mieszkań na rynku wtórnym powinny być wyższe od tych dla lokali z pierwszej ręki. Różnica między tymi kwotami powinna być nieco niższa od kosztów, które nowy właściciel musi ponieść na wykończenie mieszkania od dewelopera. Jak pokazują dane z głównych rynków mieszkaniowych w kraju taka sytuacja nie musi jednak wcale być regułą.
W ciągu ostatnich 20 lat handel w Polsce przeszedł długą drogę, począwszy od małych sklepów osiedlowych, do dużych marketów wielkopowierzchniowych oraz galerii handlowych. Taki trend jest oczywiście najbardziej widoczny w największych polskich miastach: Warszawie, Krakowie, Wrocławiu czy Poznaniu. W ostatnim czasie jednak również w mniejszych miejscowościach można zauważyć wyraźny wzrost popularności większych obiektów handlowych. Czy w takiej sytuacji pozycja tradycyjnych ulic handlowych może być zagrożona?