W 2020 roku w Polsce oddano do użytku rekordową liczbę ponad 220 tys. nowych mieszkań. Jak wynika z dziesiątej edycji raportu firmy doradczej Deloitte „Property Index. Overview of European Residential Markets”, w ubiegłym roku za metr kwadratowy mieszkania w naszym kraju trzeba było zapłacić średnio 1 581 euro, a w samej Warszawie ponad 2 233 euro. Najdrożej jest w Austrii, gdzie metr kwadratowy kosztuje średnio 4 457 euro. Ceny mieszkań wzrosły we wszystkich stolicach poza Rzymem. Z uwagi na rosnący popyt, najbliższy czas przyniesie kolejne podwyżki cen.
Sektor nieruchomości przemysłowych na świecie przyciągnął w 2018 roku 130 mld USD, co oznacza wzrost o 55% w stosunku do średniej dla dekady, jak wynika z inauguracyjnego raportu Knight Frank „Global Outlook 2019”.
Warszawa stanowi bezapelacyjnie największy rynek nieruchomości w Polsce. To tutaj powstaje najwięcej inwestycji, a osoby zainteresowane kupnem mają najszerszy wybór mieszkań zarówno z rynku pierwotnego, jak i wtórnego. W stolicy, która jest najbardziej zaludnionym miastem w kraju, obserwujemy także największy popyt na mieszkania. W 2019 r. warszawiacy kupili 24,3 tys. mieszkań, zaś w pierwszym kwartale br. 6,9 tys. Jakich mieszkań poszukuje stołeczny klient oraz na jakie czynniki zwraca uwagę przy wyborze swojego wymarzonego M?
Rozwój przedsiębiorstw z branży nowych technologii oraz ożywienie gospodarcze mają przynieść dwucyfrowy wzrost stawek najmu w 15 największych metropoliach świata (Global Cities) w ciągu najbliższych pięciu lat - wynika z najnowszego raportu firmy Knight Frank, zatytułowanego „Global Cities”.
W nadchodzących miesiącach 2017 roku spodziewany jest wzrost aktywności inwestorów w regionie EMEA.
Bliskość rzeki wpływa na atrakcyjność okolicy i rozwój infrastruktury turystycznej. To nie wszystko. Jak przekonują architekci, coraz więcej deweloperów widzi ogromny potencjał terenów nadrzecznych i to właśnie je wybierają pod nowe inwestycje.
Podmiejskie inwestycje stają się realną alternatywą dla mieszkań w centrach miast. Szczególnie, że za tę samą cenę mieszkania w centrum aglomeracji można kupić o wiele większe pod miastem.
W najbliższym czasie, jak przyznają eksperci Walter Herz, nasz rynek biurowy może wiele zyskać dzięki procesowi związanemu z wyjściem Wielkiej Brytanii ze struktur Unii Europejskiej. Pierwsze efekty transformacji europejskiej są w Polsce już widoczne.
W ciągu 3 do 5 lat inwestorzy instytucjonalni mogą przeznaczyć 400 mld dolarów na inwestycje w nieruchomości
W Polsce w 2017 roku za metr kwadratowy nowego mieszkania trzeba było zapłacić średnio 321 euro, czyli o 9 proc. więcej niż rok wcześniej. W Warszawie cena ta wyniosła 1 847 euro. Dla porównania średni koszt zakupu metra kwadratowego w centralnych dzielnicach Londynu wynosi ponad 16,5 tys. euro, a w Paryżu – 10,7 tys. euro.
Ostatnie dni na rynkach finansowych potwierdzają przypuszczenia, że wpływ odsunięcia w czasie decyzji o ograniczeniu skupu aktywów w USA, może mieć jedynie chwilowy wpływ na koniunkturę. Amerykański S&P 500 wrócił już nieco pod poziom, z jakiego zaczął się ruch po ostatniej decyzji Fed, a niemiecki DAX jest mniej więcej na poziomie sprzed tej decyzji.
Wstępny odczyt indeksu aktywności chińskiego przemysłu wykazał spadek do 47,7 pkt z czerwcowych 48,2 pkt. Ekonomiści oczekiwali wzrostu wskaźnika i liczyli na wynik na poziomie 48,6 pkt.
Frankfurt jest cenowo najprzystępniejszym miastem do życia dla młodych specjalistów, jak wynika z raportu Knight Frank dotyczącego światowych metropolii (Global Cities).
Według międzynarodowej agencji doradczej Savills, w trzecim kwartale 2015 roku nastąpił wzrost popytu na nowoczesne powierzchnie biurowe.
Zielone miasta to widok miast przyszłości. Troska o zielone przestrzenie w metropoliach to nie tylko aspekt estetyczny, lecz także kwestia ekologii i zdrowia jej mieszkańców.