Rok 2018 będzie kolejnym rokiem intensywnego inwestowania w mieszkania na wynajem, a także wzrostu cen nieruchomości. Jednak jak oceniają eksperci z Grupy Mzuri - lidera w zakresie zarządzania najmem w Polsce - w roku 2018 właściciele mieszkań na wynajem zderzą się z barierą dostępności fachowców, jak i rosnącymi kosztami robocizny i materiałów.
Jako że wybór mieszkania jest jedną z najważniejszych decyzji w życiu, warto dobrze się do tego przygotować. Dla wielu najistotniejsza jest oczywiście cena i powierzchnia nieruchomości. Nie można jednak zapomnieć o szeregu innych czynników.
Choć na używane mieszkanie wynegocjujemy większy upust, to ceny na rynku deweloperskim są znacznie atrakcyjniejsze
99,2 tys. lokali mieszkalnych oddali do użytkowania działający w Polsce deweloperzy w ciągu ostatnich lat. To najwięcej w historii rynku. Ze statystyk publikowanych przez GUS najwolniej rośnie liczba uzyskiwanych pozwoleń na budowę, a i tak jest to wzrost przekraczający 10 proc.
Na koniec 2025 r. zakończyły się inwestycje mieszkaniowe rozpoczęte w Warszawie w odpowiedzi na zwiększony popyt sprzed dwóch lat. Przyczyniło się to do wzrostu udziału gotowych niesprzedanych lokali w ofercie do rekordowego poziomu 19,6 proc. – wynika z najnowszych danych CBRE i Tabelaofert.pl. Łącznie w sprzedaży jest 16,7 tys. mieszkań. Mimo średniego wzrostu cen o 4,8 proc. w ujęciu rocznym, zainteresowanie nabywców jest duże. Zdaniem ekspertów CBRE początek 2026 r. przyniesie dobre wyniki sprzedażowe.
I kw. br. przyniósł pewną stabilizację na rynku wtórnym mieszkań. Wstępne wyniki raportu Barometr Metrohouse i Credipass wskazują, że po serii znacznych wzrostów, sytuacja stała się nieco bardziej spokojna. Rynek oczekuje informacji o nowym programie wsparcia kredytobiorców.
Cena nowego mieszkania jest często podobna do ceny zakupu gruntu i budowy domu jednorodzinnego. Średnie koszty eksploatacji mogą również być podobne.
We wrześniu br. weszła w życie nowelizacja ustawy o prawie budowlanym.
Wnioski płynące z majowego posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej, dane wskazujące na przyspieszającą dynamikę średniej płacy oraz sytuacja na rynku pracy - to główne czynniki, które powinny podtrzymywać i tak już rozgrzaną koniunkturę na rynku nieruchomości. Sytuacja na polskim rynku nadal sprzyja inwestycjom w nieruchomości, mimo, że ceny mieszkań i apartamentów wyraźnie rosną.
Nabywcy mieszkań w Krakowie mogą mieć powody do zadowolenia. Jak wynika z najnowszego raportu Szybko.pl, Metrohouse i Expandera to właśnie tutaj w ciągu ostatniego roku najbardziej spadły ceny lokali z rynku wtórnego.
Bydgoszcz, Gdańsk czy Toruń? Analiza danych z rynku nieruchomości za pierwszy kwartał 2025 r. pokazuje, że to właśnie największe miasto województwa kujawsko-pomorskiego oferuje dziś najwyższy zwrot z inwestycji mieszkaniowych. Mimo mniejszej rozpoznawalności niż Gdańsk, stolica Kujaw przyciąga inwestorów atrakcyjnymi cenami zakupu i dynamicznie rosnącym rynkiem najmu. Zestawienie średnich cen mieszkań i czynszów pokazuje, że rentowność brutto (ROI) najmu mieszkań w Bydgoszczy przewyższa inne miasta.
Na obszarze warszawskiego Mokotowa znajduje się ponad 1,6 mln mkw. powierzchni biurowych (to więcej niż w Poznaniu, Wrocławiu czy Łodzi). Poziom pustostanów kształtuje się w okolicach 11% i w znacznej mierze dotyczy starszych biurowców. W dzielnicy znajdziemy zarówno wysokiej jakości projekty z najwyższymi ocenami w systemach międzynarodowej certyfikacji, jak również przebudowane starsze biurowce, których standard dostosowano do bieżących wymogów rynku w tym oczekiwań najemców.
W dalszym ciągu w stolicy czas sprzedaży mieszkań z drugiej ręki utrzymuje się na podobnym poziomie. Dobrą informacją jest większa niż w poprzednich miesiącach możliwości negocjowania cen.
Rozpoczęcie niektórych inwestycji wiąże się z koniecznością przeprowadzenia oceny oddziaływania na środowisko oraz wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach. Jest to niezbędne do uzyskania pozwolenia na budowę.
Jak to jest naprawdę: są chętni na krajowe biura czy galerie handlowe, ale nie ma odpowiedniego „towaru”, czy raczej inwestorzy zatrzymali się na chwilę i obserwują nasz rynek oraz gospodarkę?