Własny basen całoroczny to marzenie wielu z nas. Wyobrażamy sobie poranne pływanie, weekendowy odpoczynek na wodzie czy domowe imprezy z przyjaciółmi. Czy jednak inwestycja w basen działający przez cały rok to tylko ekstrawagancki wydatek, czy może strategiczny ruch mający na celu podniesienie wartości nieruchomości?
Na początku pandemii ponad 62% badanych Polaków spodziewało się pogorszenia stanu swoich finansów. Faktycznie problem ten dotknął 40% społeczeństwa. Stajemy się coraz bardziej zamożnym narodem. Z danych wynika, że w 2019 roku w Polsce mieszkało 265,4 tys. osób zamożnych, co stanowi wzrost o 13,2% w porównaniu do poprzedniego roku. Oczywiście istnieje nadal wiele miejsc, w których zarabia się minimalną krajową, jednak coraz więcej firm docenia swoich pracowników i płaci im godziwe wynagrodzenie. Przyzwoite pensje i wysoka zdolność kredytowa spowodowały, że w ostatnim czasie obserwujemy znaczny wzrost zakupów mieszkań – zarówno na użytek własny, jak i w celach inwestycyjnych, np. na wynajem.
Inwestowanie w nieruchomości zawsze było zarezerwowane dla osób zamożniejszych. Są tacy, którzy mogą sobie pozwolić na zakup mieszkania lub domu za gotówkę, jednak zdecydowana większość posiłkuje się kredytami hipotecznymi. Te z kolei wiążą się z licznymi barierami, szczególnie w przypadku osób mniej zamożnych.
Pierwsza realizacja z segmentu PRS w portfolio Trei Real Estate Poland o nazwie UP2U w Poznaniu dynamicznie pnie się w górę. Projekt dostarczy na lokalny rynek 460 w pełni wykończonych mieszkań na wynajem i będzie wyróżniał się szeregiem proekologicznych rozwiązań, zweryfikowanych i potwierdzonych wielokryterialną certyfikacją BREEAM na poziomie Very Good. Inwestycja zostanie oddana do dyspozycji mieszkańców już w 2026 roku. Jej generalnym wykonawcą jest firma Pekabex, która w procesie budowy wykorzystuje innowacyjną i przyjazną środowisku technologię prefabrykacji, pozwalającą na wznoszenie jednej kondygnacji w ciągu zaledwie tygodnia.
Nieruchomości komercyjne w Polsce od lat przyciągają uwagę zagranicznych inwestorów.
Pięć lat od wybuchu globalnej pandemii Covid-19, polski rynek nieruchomości handlowych z rozpędem wraca do pełni sił. Kasandryczne wizje nieodwracalnego końca tradycyjnego retailu i zastąpienia go przez e-commerce nie sprawdziły się. Koronawirusowe obostrzenia wpłynęły jednak na preferencje i zwyczaje zakupowe klientów, a w odpowiedzi na nie – zmieniła się również rynkowa oferta. Rynek utrzymuje wysokie tempo, a nowa podaż w 2025 r. ma szansę przebić świetny wynik z poprzedniego roku.
Jeszcze niedawno część firm deweloperskich była zmuszona ograniczać swoją działalność i mierzyć się z obawami dotyczącymi postępującego spadku sprzedaży mieszkań. By pozyskać nowych klientów, kusiły atrakcyjnymi obniżkami cen. Sytuacja odwróciła się jednak niemal z dnia na dzień – rynek przeżywa obecnie prawdziwy rozkwit. Skąd ta zmiana i co oznacza zarówno dla deweloperów, jak i zainteresowanych zakupem własnego „M”?
Rynek mieszkań inwestycyjnych w Polsce wchodzi w etap dojrzałości, w którym decyzja „kupię i wynajmę” coraz częściej przestaje wystarczać. Przez lata inwestowanie w mieszkanie było powszechnie postrzegane jako prosta, bezpieczna droga do pomnażania kapitału: nieruchomość generowała czynsz, a jej wartość rosła. Dziś ten schemat nadal działa, ale coraz częściej wymaga znacznie głębszego rachunku. Realna stopa zwrotu zależy nie tylko od wysokości czynszu, lecz także od kosztów utrzymania, pustostanów, czasu poświęcanego na zarządzanie, ryzyk prawnych oraz tego, czy lokal będzie można sprzedać w przyszłości w rozsądnym czasie i bez istotnej przeceny. W konsekwencji inwestorzy są coraz bardziej selektywni: analizują mikrolokalizację, płynność wyjścia, profil najemcy i scenariusze na wypadek zmian rynkowych, a także porównują klasyczny najem z innymi modelami, szukając bardziej przewidywalnych przepływów.
Inwestowanie w nieruchomości to od kilku lat jedna z najpopularniejszych form lokowania wolnego kapitału przez inwestorów. Pomimo wciąż rosnącej inflacji oraz wzrostu cen mieszkań w całej Polsce, osób poszukujących lokum pod inwestycje jest wiele. Czy zakup mieszkania w obecnych czasach nadal jest bezpiecznym, stałym i opłacalnym źródłem dochodu? Sprawdźmy.
Szczecin, ze swoim strategicznym położeniem, dynamicznie rozwijającą się infrastrukturą, a także dostępem do wykwalifikowanych kadr, staje się coraz bardziej atrakcyjnym miejscem dla inwestorów szukających nowych możliwości. Przekłada się to na rosnący potencjał rynku nieruchomości biurowych w tym mieście, zwłaszcza tych wyróżniających się strategiczną lokalizacją i szeregiem udogodnień.
Rok 2025 zapowiada się jako kolejny okres intensywnych zmian na rynku nieruchomości. Dynamiczne wahania cen mieszkań, zmieniające się warunki kredytowe oraz rosnące wymagania kupujących sprawiają, że podjęcie decyzji o zakupie własnego lokum wymaga szczególnej rozwagi. Wpływ na rynek mają zarówno czynniki gospodarcze, jak i społeczne - od inflacji i polityki stóp procentowych, po trendy demograficzne i migracyjne.Zakup mieszkania to jedna z najpoważniejszych decyzji finansowych w życiu. Dlatego warto podejść do niej świadomie - analizując nie tylko samą nieruchomość, ale również kontekst, w jakim się znajduje.
Najem instytucjonalny już dawno przestał być rynkową ciekawostką. Wraz z rosnącą liczbą mieszkań w tym sektorze zmienia się też profil lokatorów. Obok singli i pracowników z zagranicy coraz częściej pojawiają się m.in. pary, studenci i rodziny z dziećmi. Segment, który jeszcze niedawno uchodził za ofertę dla wąskiej grupy, zaczyna przejmować część funkcji tradycyjnego rynku najmu.
Wejście Polski do Unii Europejskiej było kamieniem milowym na ścieżce transformacji kraju, widocznym w każdym obszarze gospodarki, także w sektorze nieruchomości. Zmiany krajobrazu rynku napędzane były przez zmieniającą się podaż, nowe preferencje klientów, ewolucje rynku pracy, czy rozwój infrastruktury.
Krakowski rynek biurowy pozostaje odporny na wstrząsy, umacniając pozycję lidera wśród miast regionalnych w Polsce. Tylko w I kwartale 2025 r. w stolicy Małopolski wynajęto 56,6 tys. mkw. powierzchni biurowej, a więc o 13 tys. mkw. więcej niż rok wcześniej – wynika z najnowszych danych CBRE. Najbardziej aktywna była branża produkcji oraz komputerowa/hi-tech. Odsetek wolnej powierzchni spada, ale czynsze pozostają stabilne. Według ekspertów atrakcyjność krakowskiego rynku biurowego rośnie i miasto jest w dobrej sytuacji, by wykorzystać nadchodzące możliwości.
W 2023 roku odnotowano rekordowe wzrosty opłat eksploatacyjnych w budynkach biurowych w stosunku do lat ubiegłych – na rynku warszawskim ceny osiągnęły poziom nawet 45 PLN miesięcznie za metr kwadratowy.