Trend second home jest coraz mocniej widoczny na polskim rynku nieruchomości. Jeszcze kilka lat temu second home kojarzył się głównie z wąską grupą zamożnych osób, natomiast dziś coraz częściej sięga po niego także klasa średnia. W obliczu zmieniającego się stylu życia, postpandemicznych realiów oraz dynamicznego rozwoju pracy zdalnej, Polacy coraz chętniej inwestują w drugą nieruchomość nad Bałtykiem. To odpowiedź na chęć ucieczki od miejskiego zgiełku, ale także okazja do bezpiecznego lokowania kapitału w czasach niepewności gospodarczej.
Inwestycje na polskim rynku nieruchomości komercyjnych w drugim kwartale 2025 r. przekroczyły 1 mld euro – wynika z najnowszych danych CBRE. To wzrost o prawie połowę w ujęciu kwartalnym. Najwyższą kwotę ulokowano w sektor magazynowy, na kolejnych miejscach znalazły się sektory biurowy i handlowy. Zwiększa się udział polskiego kapitału – w pierwszej połowie br. sięgnął 250 mln euro, co stanowi ponad 14 proc. całego wolumenu inwestycyjnego.
Warszawa, Wrocław i Kraków zostały uznane za jedne z najbardziej perspektywicznych miast nie tylko w Polsce, lecz także w całej Europie. To właśnie te lokalizacje – jak wskazują eksperci – najczęściej przyciągają uwagę zarówno krajowych, jak i zagranicznych inwestorów, poszukujących stabilnych i dochodowych możliwości lokowania kapitału. Gdzie jeszcze chętnie inwestują i w jakie konkretnie nieruchomości? Eksperci wyjaśniają.
Gdańsk to miasto o międzynarodowym charakterze, w którym od wieków krzyżują się kultury, tradycje i interesy gospodarcze. Dziś przyciąga inwestorów i nabywców z całej Polski i Europy, stając się jednym z najbardziej pożądanych miejsc na mapie nieruchomości premium. Tutaj nad brzegiem Motławy powstaje Kapitanat Gdańsk – ekskluzywna, kameralna inwestycja firmy Budlex, skierowana do osób poszukujących prywatności, prestiżu i stabilnej lokaty kapitału.
W 2024 r. kraje Europy Środkowo-Wschodniej odnotowały ożywienie aktywności inwestycyjnej, a większość rynków wykazała znaczny wzrost wolumenu w porównaniu z 2023 r. Polska i Czechy odnotowały ponowne zaangażowanie inwestorów i zwiększoną alokację kapitału, podczas gdy Węgry, pomimo uzyskania najniższego rocznego wolumenu od 2015 r., wykazały oznaki ożywienia w IV kwartale.
Rok 2024 przyniósł znaczne ożywienie na rynku nieruchomości komercyjnych w Polsce, z wolumenem inwestycyjnym przekraczającym 5 miliardów euro i znacznym wzrostem liczby transakcji. Kluczowymi czynnikami wzrostu były stabilne fundamenty rynku najmu, korzystne wskaźniki makroekonomiczne Polski oraz większy dostęp do kapitału dzięki złagodzeniu polityki monetarnej m.in. przez EBC. Prognozy na 2025 rok są równie obiecujące, wskazując na dalszy wzrost inwestycji we wszystkich klasach aktywów.
Chwilowa stabilizacja cen nieruchomości w Polsce sprawia, że rok 2025 to dobry czas dla inwestorów. Osoby planujące ulokowanie kapitału w mieszkanie na wynajem lub z myślą o późniejszej odsprzedaży nadal chętnie wybierają lokale w dużych miastach wojewódzkich. Coraz większym zainteresowaniem cieszą się jednak mniejsze miejscowości położone przy aglomeracjach. Z czego może wynikać nowy trend?
Sektor magazynowy udowodnił w pierwszej połowie 2025 roku swoją pozycję niekwestionowanego motoru napędowego na polskim rynku nieruchomości komercyjnych. Z wolumenem transakcji na poziomie niemal 700 mln EUR, co stanowi wzrost o niemal 140% w stosunku do analogicznego okresu w 2024 roku, odnotowaliśmy najlepszy wynik dla pierwszego półrocza od 2021 roku. Rosnące zaufanie do tej klasy aktywów potwierdza zarówno zwiększający się średni rozmiar transakcji, jak i duża liczba procesów w toku. Szczególną uwagę przykuwa rosnąca popularność transakcji sprzedaży i najmu zwrotnego (SL&B), czego flagowym przykładem jest przejęcie dwóch fabryk Eko Okna przez fundusz Realty Income. Przewidujemy, że tego typu operacje mogą stanowić nawet 30-40% całorocznego wolumenu, cementując pozycję Polski jako kluczowego rynku dla tego typu kapitału.
Inwestowanie w mieszkanie z myślą o wynajmie studentom to stabilny i dochodowy sposób na lokowanie kapitału. Klucz do sukcesu leży w odpowiednim przygotowaniu nieruchomości oraz wyborze lokalizacji, która zapewni wysoki popyt.
Liczba prywatnych akademików w Polsce rośnie od 15 lat. W minionych dwóch latach dynamika realizacji tych projektów zwiększyła się znacznie, a w 2025 r. do użytku oddano 12 takich obiektów, oferujących łącznie 3,8 tys. miejsc noclegowych – wynika z raportu CBRE „Prywatne akademiki w Polsce – czas nowych obiektów”. W budowie znajduje się ich 8, a 30 jest w planach. Eksperci CBRE wskazują, że lokowanie kapitału w rynek prywatnych domów studenckich (PBSA) pozostaje atrakcyjne dla inwestorów aktywnych w Europie.
Inwestowanie w nieruchomości to jedna z najpewniejszych form lokowania kapitału, która od lat cieszy się ogromną popularnością wśród inwestorów. Niezależnie od sytuacji gospodarczej, nieruchomości zachowują swoją wartość, a ich ceny na przestrzeni lat często rosną. To sprawia, że jest to stabilna i bezpieczna forma inwestycji. W tym artykule przyjrzymy się, dlaczego warto inwestować w nieruchomości, a także dlaczego szczególnie interesującym rynkiem są nieruchomości w Szczecinie.
Rynek apartamentów nad Bałtykiem wchodzi w nowy etap. Po latach dynamicznego rozwoju i popularności krótkoterminowego najmu, inwestorzy coraz częściej szukają projektów, które oferują coś więcej niż tylko bliskość plaży. W 2026 roku kluczowe znaczenie będą miały trzy elementy: lokalizacja w pierwszej linii brzegowej lub w otoczeniu natury, poczucie prywatności oraz wysoka jakość całorocznego użytkowania. To wyraźna zmiana w myśleniu o nieruchomościach wakacyjnych. Dziś apartament nad morzem ma być nie tylko sezonowym adresem, ale – być może przede wszystkim – bezpieczną lokatą kapitału i miejscem realnego odpoczynku.
Popyt na mieszkania z rynku pierwotnego nie słabnie. W ubiegłym roku deweloperzy ukończyli i oddali do użytkowania blisko 90 tys. lokali oraz podpisali umowy na sprzedaż prawie 100 tys. kolejnych. Analitycy przewidują, że cały 2018 r. i pierwsze kwartały 2019 będą charakteryzowały się wysokim poziomem sprzedaży. Bardzo duży odsetek lokali jest kupowanych z myślą o wynajmie. Czy przy takim nasyceniu ofertami mieszkań na wynajem pomnażanie kapitału w ten sposób ma jeszcze sens?
Rynek mieszkań inwestycyjnych w Polsce wchodzi w etap dojrzałości, w którym decyzja „kupię i wynajmę” coraz częściej przestaje wystarczać. Przez lata inwestowanie w mieszkanie było powszechnie postrzegane jako prosta, bezpieczna droga do pomnażania kapitału: nieruchomość generowała czynsz, a jej wartość rosła. Dziś ten schemat nadal działa, ale coraz częściej wymaga znacznie głębszego rachunku. Realna stopa zwrotu zależy nie tylko od wysokości czynszu, lecz także od kosztów utrzymania, pustostanów, czasu poświęcanego na zarządzanie, ryzyk prawnych oraz tego, czy lokal będzie można sprzedać w przyszłości w rozsądnym czasie i bez istotnej przeceny. W konsekwencji inwestorzy są coraz bardziej selektywni: analizują mikrolokalizację, płynność wyjścia, profil najemcy i scenariusze na wypadek zmian rynkowych, a także porównują klasyczny najem z innymi modelami, szukając bardziej przewidywalnych przepływów.
Inwestowanie oszczędności jest sposobem na zabezpieczenie zgromadzonych środków i jednocześnie powiększenie kapitału. Młodzi ludzie są coraz bardziej świadomi tego, jak ważne jest mądre ulokowanie pierwszej zarobionej większej sumy pieniędzy. W niepewnych czasach ich wybór pada raczej na bezpieczne inwestycje. Jak to wygląda w praktyce i na co warto zwrócić uwagę?