Wiosenna edycja Targów Mieszkań i Domów w Poznaniu za nami. Podczas dwudniowej imprezy swoją ofertę przedstawili deweloperzy realizujący projekty na terenie Poznania, powiatu, ale także z innych regionów Polski. Łącznie pojawiło się ponad 70 wystawców.
Ze statystyk wynika, że ubiegły rok okazał się pod względem liczby transakcji na rynku nieruchomości nie tylko lepszy od 2012, ale także porównywalny z rekordowym rokiem 2007.
Zmiany w modelu pracy i dążenie do posiadania choć odrobiny zieleni przed domem spowodowane pandemią, zmobilizowały polskich konsumentów do inwestowania w domy. Coraz większą popularnością cieszą się te wybudowane przez deweloperów. Dlaczego? Rosnące ceny materiałów budowlanych i wykończeniowych, robocizny i brak sprawdzonych ekip remontowych powodują, że konsumenci obawiają się budować na własną rękę.
Sporo się słyszy o inwestowaniu w nieruchomości w dużych miastach. Warszawa, Wrocław, Kraków, Gdańsk czy Poznań od lat cieszą się zainteresowaniem inwestorów. A przecież Polska to nie tylko duże miejscowości. Okazji inwestycyjnych nie brakuje także w miastach gminnych czy powiatowych. Tym bardziej, że ceny położonych w nich mieszkań są często niższe niż koszt wytworzenia.
Popularne niegdyś kawalerki ustąpiły miejsca lokalom dwupokojowym. Kupując mieszkanie wolimy nieco dopłacić i mieszkać wygodniej.
Chętnych na tanie mieszkania nigdy nie brakuje. Od jakich kwot zaczynają się całkowite ceny deweloperskich mieszkań?
Wielu kupujących mieszkanie preferuje te nowo wybudowane. Tej tendencji sprzyja też program Mieszkanie dla Młodych, który pozwala uzyskać dopłatę tylko do nieruchomości z rynku pierwotnego.
Eksperci Szybko.pl, Metrohouse i Expandera wskazują, że w Gdańsku coraz wyraźniejsza staje się rywalizacja rynku wtórnego i pierwotnego. Sprzyja jej duża dostępność ofert, które można kupić z dopłatami w ramach programu Mieszkanie dla Młodych.
Na jednego mieszkańca Lublina przypada trzy razy mniej mieszkań z pierwszej ręki niż w Poznaniu. Nieruchomości z rynku pierwotnego w naszym mieście jest mało, a w porównaniu z 2013 rokiem odnotujemy kolejny spadek liczby oddanych mieszkań przeznaczonych do sprzedaży.
Kupujesz dom, więc wymagasz. Wszyscy mówią Ci, że oczekujesz zbyt wiele. Wmawiają, że takich domów nie ma. Ale nie chcesz w to wierzyć. Szukasz dalej. I nie poddasz się, aż nie dojdziesz do celu.
Decydując się na zakup mieszkania z rynku pierwotnego klient otrzymuje szereg korzyści, ale jednocześnie godzi się na pewne ryzyko, szczególnie jeśli nabywa nieruchomość będącą dopiero w budowie.
Młodzi mogą dziś liczyć na dopłatę 10% lub 15% wartości mieszkania, jednak pod warunkiem, że będzie nowe, a nie używane. Nie powinno więc dziwić, że wielu takie właśnie preferuje.
W każdym mieście są dzielnice, w których wybór mieszkań z rynku pierwotnego jest ogromny. Są również dzielnice, gdzie kupno mieszkania od dewelopera jest bardzo trudne ze względu na ich mocno ograniczoną ilość. Sprawdziliśmy najbardziej i najmniej popularne rejony inwestycji deweloperskich.
Osoby poszukujące mieszkania do kupienia na rynku pierwotnym swoje poszukiwania często rozpoczynają od zapoznania się z ofertą kilku-kilkunastu uznanych na lokalnym rynku deweloperów. Czy rynek zdominowany jest przez niewielką liczbą firm deweloperskich?
Digitalizacja i automatyzacja, elastyczność, zmiany w naturze procesów biznesowych spowodowane rozwojem nowych technologii – to tylko niektóre z obserwowanych megatrendów, które wpływają na rynek nieruchomości.