Od kilku miesięcy rynek deweloperów zaczyna krzepnąć. Mimo to, spółki dalej notują kolejne rekordy a dotychczasowe sygnały świadczą raczej o delikatnym, cyklicznym spowolnieniu.
Ubiegły rok był w Polsce rekordowy pod względem liczby sprzedanych mieszkań. Według raportu firmy Reas w sześciu miastach o największej skali rynku sprzedano 62 tysiące lokali. Rok 2017 przyniesie jednak znaczne zmiany na rynku nieruchomości, a jedną z największych będzie zanikające znaczenie programu Mieszkanie dla Młodych.
Warszawski rynek biurowy zakończył 2025 rok w bardzo dobrej kondycji. Rekordowo wysoki popyt, przy jednocześnie ograniczonej nowej podaży, przełożył się na dalszy spadek poziomu pustostanów oraz stabilizację stawek czynszowych. Łączny wolumen transakcji najmu w całym 2025 roku wyniósł 794 000 m kw., co oznacza wzrost o 7% rok do roku, a wskaźnik pustostanów obniżył się do 9,1% – najniższego poziomu od ponad pięciu lat.
Jak pokazują dane Expandera i Rentier.io, ubiegły rok przyniósł wzrosty cen najmu mieszkań aż w 13 największych miastach. Spadki natomiast można było zauważyć tylko w dwóch analizowanych lokalizacjach. Oznacza to, że osoby chcące wynająć mieszkanie już pod koniec 2021 r., musiały zapłacić tyle co przed pandemią, a w niektórych przypadkach nawet o ok. 10% więcej w porównaniu z lutym 2020 r[1].
Deweloperzy w obliczu zastanej sytuacji ekonomiczno-politycznej będą zmuszeni podnieść ceny mieszkań.
Wiosenne targi nieruchomości na stałe wpisały się już w kalendarz imprez wystawienniczych Międzynarodowych Targów Poznańskich. To właśnie tam 22-23 marca wszyscy poszukujący własnego M. powinni spędzić nadchodzący weekend.
Warszawski rynek biurowy w I kwartale 2026 roku utrzymał stabilne fundamenty, przy jednoczesnym ograniczeniu aktywności deweloperskiej. Rekordowo niska nowa podaż oraz niewielka liczba projektów w budowie przesuwają równowagę rynkową w kierunku właścicieli i będą sprzyjać dalszemu spadkowi pustostanów w kolejnych kwartałach.
Podmiejskie inwestycje stają się realną alternatywą dla mieszkań w centrach miast. Szczególnie, że za tę samą cenę mieszkania w centrum aglomeracji można kupić o wiele większe pod miastem.
Jesteśmy świadkami rekordowego roku dla polskiego rynku nieruchomości. W 2017 roku oddano już 108 tysięcy mieszkań i zapowiada się, że ta liczba będzie dalej rosnąć. Duża podaż mieszkań powoduje, że kupujący mogą przebierać w ofertach i stają się coraz bardziej wymagający.
O 9,3 proc. r/r wzrosła średnia wartość kredytu hipotecznego udzielanego w 2024 r. w Polsce przy udziale pośredników finansowych - wynika z raportu opublikowanego przez Związek Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce (ZPF).
Kupno mieszkania to jedna z najważniejszych (i najdroższych) inwestycji w życiu. Poszukiwania wymarzonego M obejmują wiele aspektów, uwzględniają szczegóły, na które na co dzień nie zwracamy uwagi, ale które wpływają na nasz komfort.
Stale rosnący popyt na biurowce klasy A w Polsce nie jest przypadkowy. Na szczęście po nie tak dramatycznym odczuciu skutków recesji rynek nieruchomości powoli zaczyna działać na poziomie zbliżonym do tego sprzed trzech lat.
W trzecim etapie inwestycji deweloper WPBM „Mój Dom” S.A. zdecydował się na nowatorski system sprzedaży, będący rzadkością na rynku pierwotnym.
Być może w niedalekiej przyszłości każdy będzie miał dostęp do elektronicznego systemu ewidencji nieruchomości. System ten miałby być połączeniem informacji przestrzennej oraz elektronicznej bazy ksiąg wieczystych, która rozpoczęła swoje funkcjonowanie jeszcze w tym roku. Oznaczałoby to zintegrowanie ewidencji gruntów i budynków z księgami wieczystymi w jednej bazie.
Sześćdziesiąt pięć metrów kwadratowych za 220 tysięcy złotych od dewelopera? To cena nieosiągalnie niska na poznańskim rynku. Jednak już w podpoznańskiej Mosinie takie ceny są i nie jest dziwne, że mieszkania sprzedają się tam bardzo szybko. Na ukończonym właśnie Osiedlu Słonecznym zostało już tylko pięć mieszkań.