Rok 2020 nie był dobrym okresem dla osób czerpiących zyski z najmu mieszkań. Lockdown wywołany pandemią Covid-19 sprawił, że studenci zostali zmuszeni do nauki zdalnej i w zdecydowanej większości powrócili do rodzinnych domów. Zresztą, tak samo jak wielu pracowników z zagranicy, którzy na co dzień mieszkali i zarabiali w Polsce.
Własny dom to nie tylko miejsce, w którym się mieszka, ale również poważna inwestycja, będąca często zabezpieczeniem kredytu.
Nie ustaje zainteresowanie zakupem mieszkań przez osoby, które w ten sposób lokują nadwyżki finansowe. Według przygotowywanego przez Metrohouse, Credipass i RynekPierwotny.pl raportu Barometr, w I kw. 2023 r. 44 proc. zakupów mieszkaniowych na rynku wtórnym to transakcje inwestycyjne.
Grupa Develia podpisała ze spółką należącą do Funduszu Inwestycyjnego zarządzanego przez Adventum Group przedwstępną umowę sprzedaży wszystkich należących do niej udziałów w projekcie Sky Tower we Wrocławiu. Cenę sprzedaży ustalono na 84,4 mln EUR, która zostanie pomniejszona o wartość nierozliczonych zachęt dla najemców, a transakcja ma być sfinalizowana do końca 2021 r.
Od 1 stycznia 2016 r. wzrasta wymagany minimalny wkład własny do kredytu hipotecznego. Będzie wynosił już 15%. Czy wpłynie to na branżę mieszkaniową?
Zakup mieszkania to jeden z większych i często najważniejszych wydatków w życiu. Ci, którzy decydują się na krok w stronę swojego „M”, stają przed pytaniem: jak sfinansować kupno?
Wiele młodych osób podejmuje odważny krok i zamiast płacić za wynajem decyduje się na zaciągnięcie kredytu hipotecznego. Po zanalizowaniu poznańskiego rynku mieszkaniowego taka decyzja wydaje się być zasadną.
Wybierając przestronny dom, zamiast mieszkania, możemy liczyć na pełne spektrum dodatkowych korzyści. Niektóre z nich są oczywiste i widzimy na pierwszy rzut oka, a inne zauważamy nieco później, z perspektywy czasu. O tym, dlaczego warto postawić na dom, opowiada przedstawicielka Sky Investments. Deweloper ma w ofercie domy w zabudowie bliźniaczej na przedmieściach Poznania, w Gruszczynie.
Koniec 2016 roku to ostatnia szansa by kupić mieszkanie korzystając z kredytu z niższą kwotą wkładu własnego.
2021 r. upłynął pod znakiem dynamicznie rosnących cen, podaży wciąż nienadążającej za galopującym popytem oraz nowych regulacji na rynku mieszkaniowym. Stanowi on w dalszym ciągu łakomy kąsek dla deweloperów, którzy aktywnie angażują się w nowe projekty, również w zyskującym na znaczeniu sektorze najmu instytucjonalnego. Eksperci Colliers dokonali analizy sytuacji na rynku mieszkaniowym, czego efektem jest zestawienie najważniejszych wydarzeń w mijającym roku, a także prognozy na 2022 r.
Między rynkiem pierwotnym a wtórnym są pewne różnice. Kiedy trzeba zapłacić podatek od czynności cywilno-prawnych? Która transakcja jest bezpieczniejsza? Co można powiedzieć o standardzie nieruchomości od dewelopera w porównaniu z tymi z drugiej ręki? Postanowiliśmy przyjrzeć się kwestiom, które nurtują inwestorów.
Wraz ze wzrostem oprocentowania kredytów, spada zdolność kredytowa potencjalnych kredytobiorców. Eksperci szacują, że w porównaniu do września br. skurczyła się ona nawet o 20%.
Do końca roku zostało już tylko 59 dni. Oznacza to, że osoby planujące zaciągnięcie kredytu jeszcze w tym roku, powinny się pospieszyć ze składaniem wniosku.
Wzrost dochodów i znaczy spadek kosztu kredytu, to dwa główne czynniki, które zadecydowały o wzroście zdolności kredytowej w 2014 roku. Grudzień był szóstym z rzędu miesiącem, w którym możliwa do uzyskania kwota kredytu zwiększyła się. Tym razem przyrost wyniósł średnio 1,15 procent.
O ile na rynku mieszkaniowym nie widać znaczących zmian cenowych związanych z pandemią, to na rynku kredytów całkiem sporo się dzieje. Polacy zaciągają coraz mniejsze kredyty, a banki po przejściowej blokadzie kredytowej, luzują swoje podejście do kredytobiorców.