Sytuacja na rynku nieruchomości ostatnio jest bardzo dynamiczna. Od rekordowych wyników sprzedażowych, których nie zatrzymała w ubiegłym roku pandemia koronawirusa, po zupełnie nową rzeczywistość kreowaną – czy tego chcemy, czy nie – przez wojnę w Ukrainie. Nie zmienia się fakt, że podaż nowych mieszkań zapewniają deweloperzy. Z przedstawicielami biur rozmawiamy o tym, za co klienci cenią ich obsługę i w czym rynek pierwotny przewyższa wtórny. Warto podkreślić: mieszkania wciąż się sprzedają.
Branża nieruchomości największy boom prawdopodobnie ma już za sobą, ale nie oznacza to, że ceny mieszkań zaczną nagle pikować.
Od ubiegłego roku kupując pierwsze własne „M” można liczyć na środki z rządowego programu „Mieszkanie dla Młodych”, który od początku cieszy się dużą popularnością.
Spadek stóp procentowych i zmiany w programie MdM korzystnie wpłyną na sprzedaż mieszkań i zwiększą dostępność kredytów dla rodzin – ocenia Polnord. W tym roku deweloper odnotowuje bardzo dobre wyniki sprzedaży.
Wysoki kurs franka szwajcarskiego to nie tylko możliwe problemy dla kredytobiorców spłacających raty kredytowe w tej walucie. To także reperkusje dla całego rynku nieruchomości.
Obserwujemy obecnie wyraźną zmianę na rynku mieszkaniowym. Rosnące ceny mieszkań, coraz wyższe stopy procentowe i bardziej rygorystyczny sposób liczenia zdolności kredytowej powodują zmniejszenie liczby potencjalnych nabywców. W przeszłości niskie stopy procentowe były jednym z najsilniejszych czynników wpływających na wzrost popytu i początkowo osłabiły, a później zniwelowały uderzenie pandemii w rynek mieszkaniowy. Tym razem wzrost stóp ma przeciwny efekt, i to silny.
Początkiem 2015 r. weszły w życie zmiany dotyczące kredytów hipotecznych. Z jednej strony niekorzystne dla kredytobiorców podwyższenie kwoty wkładu własnego do 10%, z drugiej modyfikacja programu Mieszkanie dla Młodych.
Zakup mieszkania pod wynajem jest bardziej opłacalny niż umieszczanie pieniędzy na lokacie – tak wynika z analiz przygotowanych przez ekspertów Narodowego Banku Polskiego. Mieszkanie jest więc doskonałą inwestycją, zwłaszcza dla osób, które lokują kapitał z myślą o przyszłości swoich dzieci.
Ustawa o dożywotnim świadczeniu pieniężnym, której liderem jest Ministerstwo Gospodarki, pomimo zdecydowanego oczekiwania wielu społecznych uczestników co do konieczności jej wejścia w życie w trybie pilnym, nie przebrnęła dotąd procesu legislacyjnego.
Z raportu sporządzonego przez NBP, wynika, że popyt na kredyty mieszkaniowe coraz bardziej spada. Co więcej, w najbliższym czasie nie przewiduje się zmiany tej tendencji.
Ograniczona dostępność kredytów hipotecznych, rosnąca atrakcyjność inwestycyjna nieruchomości oraz trendy społeczne, takie jak zwiększona mobilność pracowników czy wzrost liczby rozwodów to główne zwiastuny rozwoju rynku najmu. Eksperci szacują, że w roku 2015 odsetek mieszkań kupowanych na wynajem wzrośnie z 10 do ok.12-15 proc.
Od 1 stycznia 2015 roku zgodnie z Rekomendacją S obligatoryjne stanie się dla kupujących wniesienie wkładu własnego na poziomie 10%. Większy wkład własny i niższy kredyt to znacznie niższe koszty kredytu. To również szansa na zwolnienie z kosztów ubezpieczenia niskiego wkładu własnego.
Jeśli kupujemy mieszkanie korzystając z kredytu hipotecznego musimy je ubezpieczyć od pożaru i innych zdarzeń losowych. Taki wymóg stawiają kredytobiorcom wszystkie banki.
Osoba kupująca dziś na kredyt mieszkanie na rynku wtórnym za 200 tys. zł musi mieć co najmniej 31,5 tys. zł gotówki. Od 1 stycznia 2015 r. wymagana kwota dla w/w mieszkania wzrośnie o prawie jedną trzecią i wynosić będzie 41 tys. zł.
Od stycznia 2015 roku wejdą w życie cztery zmiany w programie Mieszkanie dla Młodych, opracowane przez Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju. Dzięki nim, więcej osób zyska szansę na zakup własnego "M".