Liczba nowych mieszkań wprowadzanych na warszawski rynek maleje, co wpływa na poziom sprzedaży. Od lipca do września br. sprzedanych zostało 4 tys. lokali, czyli niemal o jedną trzecią mniej niż w poprzednim kwartale – wynika z danych redNet Property Group i CBRE. Na rynek wprowadzono 4,2 tys. mieszkań, a w ofercie w stolicy pozostaje 11,5 tys. lokali. Ceny nadal rosną, zarówno oferty jak i mieszkań sprzedanych. Jak wskazują eksperci CBRE, popyt wciąż przeważa nad podażą, a niższa sprzedaż wynika przede wszystkim z mniejszej oferty związanej z trudnościami deweloperów z uruchamianiem nowych inwestycji.
Międzynarodowa firma doradcza Cushman & Wakefield przeanalizowała wyniki ankiety przeprowadzonej przez firmę badawczą SW Research na reprezentatywnej próbie mieszkańców największych polskich miast. Najważniejsze dla najemców są wysokość czynszu oraz standard lokalu.
Zgodnie z ogłoszonymi ostatnio przez Główny Urząd Statystyczny wstępnymi wynikami Narodowego Spisu Powszechnego, w porównaniu do 2011 roku wyraźnie zwiększył się udział ludności w wieku poprodukcyjnym – z 16,9% do 21,8%, Oznacza to, że w ciągu dekady przybyło ponad 1,8 miliona osób w grupie wieku 60/65 i więcej.
Epidemia zatrzymała galopujące ceny mieszkań i nieco ochłodziła rozgrzany rynek mieszkaniowy.
Rozwój nowych technologii nie pozostaje bez wpływu na branżę nieruchomości.
W styczniu deweloperzy pobili historyczny rekord pod względem liczby mieszkań oddanych do użytkowania. Ale jednocześnie uzyskali mniej niż rok wcześniej zezwoleń na budowę i rozpoczęli mniej nowych budów domów. Rynek podąża więc jeszcze siłą rozpędu, ale kolejne sygnały zmiany podaży są coraz bardziej widoczne.
Pierwsze półrocze 2021 roku można zaliczyć do rekordowych, jeśli chodzi o sprzedaż mieszkań w Polsce. W największych miastach w tym czasie deweloperzy sprzedali łącznie 39 tys. lokali, czyli o 14% więcej w stosunku do kwartału poprzedniego i o 7,2% więcej w stosunku do pierwszego półrocza 2017 roku – do tej pory uznawanego za najlepszy okres na rynku deweloperskim w historii. Nic nie wskazuje również na to, aby sytuacja w branży nieruchomości uległa zmianie w drugiej części roku. Jakie są przyczyny takiego stanu rzeczy? Sprawdźmy.
W pierwszym półroczu br. popyt na biura w największych miastach regionalnych w kraju był większy niż w całym 2021 roku. Także aktywa biurowe w regionach są teraz jednym z głównych celów inwestorów
To ostatnia szansa na zamieszkanie pod najbardziej prestiżowym adresem w Polsce, gdyż 85% luksusowych apartamentów zostało już sprzedanych – donosi inwestor, firma Ghelamco. Wzrost ten pokazuje rosnące zainteresowanie na rynku luksusowych nieruchomości, którego nie spowalnia rosnąca inflacja. Kamienice Foksal odniosły jeden z najlepszych wyników wśród wszystkich inwestycji luksusowych w Warszawie.
Wiosenny nabór wniosków w programie wspierania społecznego budownictwa czynszowego (SBC) jest rekordowy. Do Banku Gospodarstwa Krajowego wpłynęły wnioski o kredyty na łączną kwotę prawie 700 milionów złotych.
W zestawieniu największych polskich miast, poza Warszawą, najemcy na wrocławskim rynku biurowym w 2021 roku pozostawali relatywnie aktywni. W IV kw. 2021 roku podpisano umowy najmu na ponad 61 tys. m2, co było najlepszym wynikiem wśród miast regionalnych.
Choć pandemia koronawirusa nadal trwa, to jej skutki są już odczuwalne w wielu branżach. A jak zmienił się rynek nieruchomości? Czy mieszkania, domy w większych miastach podrożały, czy wręcz odwrotnie?
W 2021 roku na krakowski rynek dostarczono 60.600 m2 nowoczesnej powierzchni biurowej zrealizowanej w 8 projektach, co jest ponad dwukrotnie niższym wynikiem niż nowa podaż w 2020 roku, która wówczas przekroczyła 140.000 m2. Jednakże całkowite zasoby powierzchni biurowej w stolicy Małopolski przekroczyły 1,61 mln m2, co poskutkowało utrzymaniem przez Kraków pozycji lidera wśród rynków regionalnych.
W najbliższych dwóch latach przewidujemy ciągły wzrost inwestycji w sektorze biurowym, ale nie w takim stopniu jak to miało miejsce w latach 2013-2015. Dobra koniunktura występuje w sektorze nieruchomości biurowych na większości rynków regionalnych – wynika z dużego popytu na biura ze strony sektora nowoczesnych usług biznesowych.
Przydomowa wiata to wygodne rozwiązanie, które może być dobrą i tańszą alternatywą dla tradycyjnego garażu lub też stanowić jego uzupełnienie.