Obecnie jednym z głównych wzywań deweloperów jest brak wystarczającej liczby odpowiednich działek pod zabudowę wielorodzinną. Te od prywatnych właścicieli sukcesywnie drożeją, a te należące do państwa pozostają „zamrożone”. Efekt? Wzrastające ceny mieszkań i brak stabilizacji na rynku nieruchomości.
Polacy wciąż bardzo chętnie zadłużają się, aby kupować mieszkania. Rośnie nie tylko liczba chętnych na mieszkaniowy dług, ale też przeciętna pożyczana kwota. Całe szczęście, ta ostatnia rośnie w ostatnim czasie coraz wolniej – wynika z danych BIK, które przeanalizował HRE Investments.
Mogłoby się wydawać, że mieszkając na obrzeżach miasta, nie powinno być problemów z parkowaniem samochodu. Nic bardziej mylnego – szukanie wolnej przestrzeni właśnie poza centrum bywa udręką. Szczególnie, że wraz z oddalaniem się od rynku rośnie liczba aut przypadających na jedno gospodarstwo domowe. Dlatego kupując mieszkanie poza centrum, warto tym mocniej rozważyć zakup miejsca postojowego.
Z danych przedstawionych w Barometrze Metrohouse i Gold Finance za III kw. wynika, że najszybciej rosną ceny nowych mieszkań w Gdańsku.
Warszawa, Wrocław i Kraków zostały uznane za jedne z najbardziej perspektywicznych miast nie tylko w Polsce, lecz także w całej Europie. To właśnie te lokalizacje – jak wskazują eksperci – najczęściej przyciągają uwagę zarówno krajowych, jak i zagranicznych inwestorów, poszukujących stabilnych i dochodowych możliwości lokowania kapitału. Gdzie jeszcze chętnie inwestują i w jakie konkretnie nieruchomości? Eksperci wyjaśniają.
Jak wynika z raportu Metrohouse i Expandera, ceny mieszkań w Warszawie wzrosły o prawie 5% w ciągu minionych 12 miesięcy. Na niekorzyść kupujących działa również to, że banki podwyższają marże kredytowe.
Spółka STRABAG podpisała umowę na budowę Unity Centre – wielofunkcyjnego centrum biznesowego, zlokalizowanego w centrum Krakowa, w kwartale ulic tuż przy Rondzie Mogilskim.
Za dynamiką zmian, która dotyka rynek biurowy nie zawsze udaje się nadążyć starszym obiektom. Jak wygrać w tym wyścigu z nowymi projektami, które powstają jak grzyby po deszczu? Zespół ekspertów Knight Frank opracował 11 scenariuszy, które odpowiadają różnym sytuacjom, w których znajdują się właściciele.
Dwupokojowe mieszkanie w kameralnym, nowoczesnym budynku na warszawskim Tarchominie za 224 tys. złotych – nic dziwnego, że w krótkiej przedsprzedaży nabywców znalazło ponad 20, z dostępnych 130 lokali.
Ceny apartamentów liczone są w milionach, obojętne czy złotych, euro, czy dolarów. I znajdują kupców. Dlaczego? Bo gwarantują prestiż, najwyższy poziom luksusu i dodają coś jeszcze – jedność miejsca, jedność idei, kompleksowość usług. A poza tym jest ich bardzo mało.
Wbrew temu co prognozowali eksperci, pandemia nie wpłynęła na zmniejszenie zainteresowania rynkiem nieruchomości (poza czasem lockdownu w II kw. 2020 r.). Miały na to wpływ niemal zerowe stopy procentowe i wysoka inflacja, a konkretnie brak atrakcyjnych alternatyw inwestycyjnych. Nieuniknione wzrosty cen w przyszłości, oznaczają, że teraz jest dobry moment na zakupy, szczególnie na rynku pierwotnym.
Przyjęta przez More Place strategia na przełom lat 2024 i 2025 w wielu aspektach sprawdziła się. Deweloper postanowił skupić się wyłącznie na realizacji Osiedla Przy Jeziorach w Poznaniu i odnotował kolejne rezerwacje domów. W aktualnym etapie pozostał w sprzedaży tylko jeden lokal bliźniaczy, który będzie gotowy w II kwartale 2025.
Rynek nieruchomości wydaje się obecnie stabilny – nawet w trakcie pandemii, która zdominowała gospodarkę w 2020 roku, ceny mieszkań nie tylko nie spadały, ale wręcz okresowo rosły.
Deweloperzy mieszkaniowi śrubują w Polsce rekordy aktywności, choć w ich poczynaniach można już dostrzec oznaki coraz większej ostrożności, podyktowanej m.in. znaczącymi wzrostami cen gruntów i usług wykonawczych.
Budowane obecnie domy pochłaniają masę energii, ich konstrukcja wymaga dużego nakładu pracy i materiałów, a ich codzienne użytkowanie generuje wysokie koszty.