Ograniczona ilość terenów inwestycyjnych w Warszawie skłania deweloperów do poszukiwania coraz to nowych lokalizacji pod budowę osiedli mieszkaniowych. Wybór pada na miasta satelickie. Przykładem jest Żyrardów, który oprócz szybkiego połączenia z Warszawą zachęca również atrakcyjnymi cenami mieszkań.
Rynek mieszkaniowy zalicza się do mało elastycznych rynków. Wiele zjawisk nie zmienia się w czasie a ewentualne obserwowane zmiany zachodzą powoli. Jednym z takich zjawisk są preferencje w zakresie wielkości mieszkań.
Jednym z głównych wskaźników, który mówi jak wygląda sytuacja na rynku nieruchomości jest czas potrzebny do sprzedaży mieszkania. Gdy sytuacja na rynku zaczyna się komplikować wydłuża się okres niezbędny do znalezienia kupca. Z kolei w czasie prosperity liczba osób zainteresowanych zmianą swoich warunków mieszkaniowych rośnie, a tempo sprzedaży znacznie przyśpiesza.
W Polsce cały czas rośnie zainteresowanie historycznymi nieruchomościami.
Przy wysokiej podaży, stłumionym popycie i spadkowym trendzie cenowym bieżący rok będzie dużym wyzwaniem dla deweloperów mieszkaniowych.
Tzw. dziura w ziemi zagościła w ofercie deweloperów w okresie boomu mieszkaniowego lat 2006-2007. Od tamtej pory jest ona stałym produktem na rynku pierwotnym podobnie jak mieszkania w budowie oraz gotowe do odbioru.
Warszawa jest miastem rozległym, a poszczególne jej dzielnice mają każda swój charakter. Jedne są lubiane przez kupujących mieszkania i polecane kolejnym kupującym, inne nie cieszą się zbyt dużą popularnością. Jeszcze inne są wręcz nielubiane i jakoś nie potrafią wkraść się w łaski inwestujących na rynku nieruchomości.
W II kwartale bieżącego roku zanotowano wzrost zarówno liczby, jak i wartości nowoudzielanych kredytów hipotecznych. Oba wspomniane wskaźniki znajdują się jednak mimo wszystko na nieco niższym poziomie, niż miało to miejsce rok temu.
Zależy Ci na czasie? Nie interesują Cię mieszkania w budowie? Wcale nie musisz odrzucać rynku pierwotnego.
Rynek mieszkaniowy to przykład mało elastycznego rynku, na którym ewentualne zmiany zachodzą bardzo powoli.
Pomimo powszechnego przekonania o postępujących spadkach cen mieszkań dane za IV kw. nie do końca potwierdzają tę tendencję. Znalazły się bowiem rynki, gdzie średnia cena mieszkań nie spadła, a także takie gdzie nawet lekko wzrosła.
W trudnym 2012 r. zdecydowana większość deweloperów przestrzeliła z planowaną roczną sprzedażą. Część z nich nauczona doświadczeniem ostrożniej formułowała swoje plany na 2013 r. Tymczasem jak pokazały pierwsze miesiące br. sprzedaż wygląda bardzo dobrze.
W dogodnie usytuowanych lokalizacjach blisko centrów dużych miast pojawiają się inwestycje, w których mieszkania mają podwyższony standard. Oprócz położenia inwestycje te mają coś, co je odróżnia od tych w standardzie podstawowym, oraz coś, co czyni je wyjątkowymi na tle sobie podobnych.
Po bardzo dobrej końcówce 2013 r. deweloperzy nie zwolnili tempa. Zaprezentowane wyniki za I kw. świadczą o bardzo dobrym otwarciu roku.
Wśród klientów zgłaszających zainteresowanie lokalami użytkowymi zdecydowanie dominują przedsiębiorcy poszukujący miejsca na rozwój swojego biznesu.