Na koniec I kwartału 2020 roku zasoby biurowe w Polsce zbliżyły się do poziomu 11,2 mln m2, z czego 5,6 mln m2 przypadało na Warszawę, a pozostałe 4,6 mln m2 na 8 rynków regionalnych, wśród których liderami pod względem popytu były: Kraków, Wrocław i Łódź. Najwięcej biur w budowie - poza stolicą - było natomiast w Krakowie, Trójmieście i Katowicach. Wpływ pandemii na rynek był już odczuwalny, jednak to kolejne kwartały zweryfikują skalę i strukturę zmian w sektorze biurowym – wynika z najnowszych danych Działu Badań Rynku firmy doradczej Knight Frank.
Przy ulicy Kamiennej w Łomży powstał czterokondygnacyjny budynek z 56 mieszkaniami socjalnymi. Miasto po raz pierwszy skorzystało ze wsparcia rządowego programu budownictwa socjalnego i komunalnego, który obsługuje Bank Gospodarstwa Krajowego.
Umacniająca się marka Łodzi pozytywnie przekłada się na lokalny rynek nieruchomości komercyjnych i mieszkaniowych. A będzie jeszcze lepiej – kolejne etapy rewitalizacji obszarowej i dalsze usprawnienia infrastrukturalne wzmacniają potencjał inwestycyjny miasta.
Rynek nieruchomości zmienia się z miesiąca na miesiąc. Na jego dynamikę wpływ mają nie tylko programy wsparcia rządowego dla młodych rodzin, ale przede wszystkim ilość mieszkań oddanych do użytkowania przez deweloperów.
Kiedy w marcu Forbes opublikował artykuł „Plan na 10 tysięcy mieszkań rocznie” mówiący o nowych wyzwaniach Prezesa Heritage Real Estate Investments, Michała Sapota - w branży zawrzało.
Gdyby nie obostrzenia dotyczące bezpieczeństwa gości i personelu, polskie hotele pewnie przeżywałyby teraz swój renesans.
Czasy, gdy w wynajmowanych mieszkaniach królowały stare meble pamiętające czasy PRL-u, bezpowrotnie mijają. Na stronach serwisów nieruchomości coraz mniej jest ofert prezentujących niski standard. Obecnie właściciele bardziej dbają o swoje lokale dostosowując je do potrzeb konkretnych grup najemców.
Zanim na dobre przystąpimy do gruntownego obliczania kosztów naszej inwestycji, musimy wybrać i zakupić projekt domu.
Prowadzenie własnego biznesu w branży nieruchomości jest postrzegane przez potencjalnych przedsiębiorców jako możliwość zarobienia dużych pieniędzy. Za powyższą opinią stoi pamięć o hossie na rynku nieruchomości, której kulminacja przypadła na rok 2007. Szaleńcze wzrosty cen mieszkań oraz kolejki ustawiające się pod biurami deweloperów i pośredników mocno przykuły uwagę wszystkich Polaków, w tym planujących własny biznes.
Osoba kupująca dziś na kredyt mieszkanie na rynku wtórnym za 200 tys. zł musi mieć co najmniej 31,5 tys. zł gotówki. Od 1 stycznia 2015 r. wymagana kwota dla w/w mieszkania wzrośnie o prawie jedną trzecią i wynosić będzie 41 tys. zł.
W ubiegłym tygodniu odbyły się targi nieruchomości komercyjnych EXPO REAL 2013. To obok targów w Cannes jeden z najważniejszych punktów w kalendarzach wielu osób z rozlicznych sektorów związanych z nieruchomościami oraz przedstawicieli instytucji finansowych.
Mimo szybkiego rozwoju i profesjonalizacji rynku nieruchomości w Polsce na przestrzeni ostatnich 16 lat, w dalszym ciągu daleko nam do poziomu i mechanizmów panujących na zachodnich rynkach.
I kwartał 2020 to intensywny czas dla branży deweloperskiej.
Najnowsze statystyki potwierdzają, że nieruchomości wciąż pozostają w czołówce najbardziej opłacalnych inwestycji. Sprzyjają temu korzystna sytuacja gospodarcza, rosnące wynagrodzenia czy spadek bezrobocia. Polacy są świadomi wzrostu cen zarówno kredytów, jak i tych za m2 – nie wpływa to jednak negatywnie na ich decyzje zakupowe. Nadal intensywnie inwestują we własne cztery kąty, bo stanowią one nie tylko doskonałą perspektywę biznesową, ale i dla wielu są synonimem bezpieczeństwa.
Podsumowanie III kwartału 2020 roku na rynku biurowym ujawniło w widoczny sposób pierwsze skutki pandemii.