Relatywnie niskie ceny, wysoki zwrot z inwestycji oraz obecność zachodnich inwestorów. Rozkwit polskiego sektora najmu prywatnego dzieje się na naszych oczach, a zwiększająca się konkurencja oznacza również wyższe wymagania mieszkańców. Jak się na to przygotować i wynajmować swoje mieszkanie z zyskiem?
Jak wynika z analizy Grupy Morizon-Gratka, w czerwcu br. liczba unikalnych ofert sprzedaży mieszkań na rynku wtórnym była o 7,2 proc. niższa niż przed rokiem. W tym samym czasie średnie ceny ofertowe lokali w jedenastu z dwunastu analizowanych miast wzrosły - przeciętnie o 4,8 proc. Jedynie w Łodzi trend był przeciwny - średnia cena ofertowa używanego M spadła w ciągu roku o 4,5 proc.
Polski rynek magazynowy wszedł w 2026 rok z mocnym impulsem wzrostowym. W pierwszym kwartale najemcy wynajęli ponad 1,6 mln mkw. powierzchni magazynowej, czyli o 47% więcej niż rok wcześniej. Jednocześnie sektor magazynowy odpowiadał za 44% całkowitego wolumenu inwestycyjnego na rynku nieruchomości komercyjnych w Polsce, potwierdzając swoją pozycję jednej z najważniejszych klas aktywów dla inwestorów.
Budowa mieszkań w Polsce drożeje, a deweloperzy coraz głośniej mówią o tym, że każda inwestycja startuje dziś z wyższymi kosztami początkowymi niż jeszcze rok temu. Rosną koszty robocizny, usług i przygotowania terenu, a nawet stabilizujące się materiały nie są w stanie zahamować tej spirali. Efekt? Ceny mieszkań szybują, bo sam proces ich budowy stał się najdroższy od lat.
Od początku roku w Łodzi przybyło 50,5 tys. mkw. przestrzeni biurowej. Kolejne 16 tys. mkw. jest w budowie i ma zostać ukończone jeszcze przed końcem roku.
Blisko 60 tysięcy mieszkań było dostępnych w ofercie deweloperów na początku 2025 roku. To historyczny rekord – na rynku jest dziś więcej lokali niż kiedykolwiek wcześniej. W takiej konkurencji walka o uwagę klienta toczy się już nie na poziomie ceny, ale atrakcyjności projektu.
Duży wybór lokali gotowych w promocyjnych cenach i tanie kredyty to doskonały moment na zakup własnego mieszkania. J.W. Construction zaprasza na dni otwarte pod hasłem „Taniej nie będzie!”.
Średnia cena mieszkań sprzedanych w Krakowie wzrosła w pierwszym kwartale 2020 o aż 21% rok do roku. We Wrocławiu ten wzrost wyniósł 16%, a w Trójmieście 14%. W Warszawie w tym samym okresie ceny mieszkań rosły tylko o 6% rok do roku, choć warto pamiętać o tym, że początek 2019 był rekordowy pod względem wzrostu cen nieruchomości. Eksperci CBRE wskazują, że choć na razie trudno przewidzieć, czy wystąpią spadki cen i jaka będzie ich skala, historycznie obniżki były bardziej widoczne w regionach. Stolica trzymała stabilny poziom cen. Jeżeli niepewność związana z pandemią utrzyma się dłużej i spowoduje trwałe zmiany na rynku pracy i w otoczeniu ekonomicznym, to teraz możemy mieć do czynienia z podobnym zjawiskiem, jak w trakcie kryzysu z 2008 roku.
Popyt na powierzchnie magazynowe w Polsce pozostaje bardzo dynamiczny. W trzech pierwszych kwartałach 2025 roku wynajęto 4,5 mln m kw., co jest wynikiem o 20% większym niż rok wcześniej. Jednocześnie rynek inwestycyjny utrzymuje wysoką aktywność, a wartość transakcji magazynowych wzrosła o 18%, osiągając 873 mln euro. Silna obecność globalnych inwestorów potwierdza stabilność i atrakcyjność Polski jako kluczowego rynku logistycznego w regionie.
W centrach polskich miast temperatura powierzchni gruntu może być latem nawet o 9°C wyższa niż na ich bardziej zielonych obrzeżach. To efekt gęstej zabudowy, betonu, asfaltu i braku cienia, który dotyka setek tysięcy mieszkańców. O wyspach ciepła mówimy wtedy, gdy temperatura na danym obszarze jest wyższa niż na terenach go otaczających. Zjawisko najczęściej występuje w śródmieściach, wzdłuż głównych arterii i na osiedlach pozbawionych zieleni. Jak wynika z danych Polskiej Agencji Kosmicznej (POLSA) i Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii, różnice te – mierzone na poziomie powierzchni gruntu – mogą sięgać aż +9,4 °
Wstępne wyniki sprzedaży mieszkań na rynku deweloperskim w I kwartale okazały się zgodne z przewidywaniami JLL: w większości miast sprzedaż była taka sama lub nieznacznie niższa niż w ostatnim kwartale ubiegłego roku. Największy spadek miał miejsce we Wrocławiu: 17% kdk, ale w liczbach bezwzględnych było to tylko mniej o ok. 250 transakcji. W sumie na sześciu rynkach deweloperzy sprzedali nieco ponad 9 tys. jednostek, o niecałe 600 lokali, czyli o 6% mniej niż w czwartym kwartale 2024 r.
Wiosna przyniosła na rynek nieruchomości wyraźne ożywienie, ale nie takie, na jakie czekało wielu kupujących. Co prawda średnie ceny lekko spadły, ale skala zmian różni się w zależności od miasta. Rynek przestał być jednolity, a o przewadze coraz częściej decyduje nie sama cena, lecz lokalizacja i jakość projektu.
W ciągu ostatniego roku stawki za wynajem mieszkania w większości dużych polskich miast spadły. Największych obniżek doświadczyli wynajmujący z Wrocławia i Krakowa, gdzie spadki sięgnęły nawet odpowiednio 7 i 6 proc. Wyjątkiem jest Warszawa, gdzie za wynajem zapłacimy nieznacznie więcej niż przed rokiem.
Największe polskie miasta regionalne już drugi raz w tym roku wyprzedziły Warszawę pod względem ilości wynajętej przestrzeni biurowej.
Pandemia wpłynęłą negatywnie na większość gałęzi gospodarki. Eksperci Knigt Frank od wielu miesięcy przekonywali, że jej skutki na rynku nieruchomości będą widoczne dopiero pod koniec tego roku, albo nawet na początku przyszłego. Przede wszystkim wynikało to z tego, że zarówno procesy transakcji najmu jak i inwestycjne rozłożone są na wiele miesięcy, więc dobre wyniki rynkowe w pierwszej połowie 2020 roku były rezultatem rozpoczętych procesów jeszcze przed pandemią.