Po 5 latach rozwijania inwestycji Ursus Centralny, RONSON Development wprowadza do sprzedaży ostatni etap tego projektu. To symboliczny moment, który podkreśla zakończenie rozbudowy nowoczesnego, samowystarczalnego osiedla.
Wielka płyta jeszcze niedawno uznawana była za relikt PRL-u. Dziś wraca do łask. Dzięki korzystnym cenom, solidności i atrakcyjnym lokalizacjom, jest jednym z najbezpieczniejszych i najbardziej opłacalnych kierunków dla tych, którzy chcą inwestować w nieruchomości. O tym, jak w ostatnich latach zmieniło się postrzeganie mieszkań w budynkach z wielkiej płyty, odpowiadają eksperci.
Wzrosty cen mieszkań spowodowały zmniejszenie zainteresowania zakupami inwestycyjnymi pod wynajem. Jednak nadal na wynajmie mieszkań można dobrze zarobić. Najnowsze wyliczenia prezentuje sieć biur nieruchomości Metrohouse.
OKAM planuje nowe inwestycje, które zostaną wprowadzone do sprzedaży w 2020 roku.
Polska staje się coraz bardziej atrakcyjnym krajem do osiedlania się przez cudzoziemców. Dane MSWiA wskazują, że najwięcej mieszkań sprzedawanych jest obywatelom Ukrainy i Białorusi. Potwierdzają to analizy sieci biur nieruchomości Metrohouse. Do gry wchodzą też Hindusi.
124 mieszkania osiedlu przy ul. Tytoniowej już gotowe. Niebawem do pierwszych z nich wprowadzą się najemcy. Inwestycja jest wynikiem współpracy pomiędzy Urzędem Miasta w Radomiu i spółką PFR Nieruchomości realizującą rynkową część rządowego programu mieszkaniowego. Radomski samorząd wskazał teren, na którym powstało osiedle, a jego budowę sfinansował Fundusz Mieszkań dla Rozwoju.
Najnowsze statystyki potwierdzają, że nieruchomości wciąż pozostają w czołówce najbardziej opłacalnych inwestycji. Sprzyjają temu korzystna sytuacja gospodarcza, rosnące wynagrodzenia czy spadek bezrobocia.
W przyszłym roku będzie można skorzystać z rządowego programu wsparcia zakupu mieszkania bez wkładu własnego. Jednak na ten moment nie wszystkie lokale spełniają warunki dopłaty. W największych miastach Polski bowiem limity cen znacznie odstają od rynkowych.
Inwestycje w nieruchomości komercyjne przynoszą nawet dwukrotnie wyższy zwrot niż mieszkania na wynajem
Przełomowe wydarzenia 2020 roku dodały jeszcze więcej energii do działania zespołowi Walter Herz. Ubiegły rok okazał się dla firmy bardzo udany. Był, nie tylko okresem niezwykle intensywnej pracy, ale także rozbudowy struktury i firmowego teamu. Pozwoliło to firmie dostosować się do globalnych zmian, jakie możemy obserwować na rynku nieruchomości komercyjnych. Dynamikę, z jaką Walter Herz weszła w 2021 rok odzwierciedla stylistyka nowego logo firmy.
Mimo pandemii i wyhamowania apetytu inwestorów na zakupy, wstępne dane z rynku inwestycyjnego za pierwsze sześć miesięcy 2020 roku szacuje się na ponad 2,8 miliarda euro, co stanowi 3% wzrost w porównaniu do analogicznego okresu ubiegłego roku. Z całkowitego wolumenu transakcji w pierwszym półroczu tego roku 46% należało do budynków biurowych, które w dalszym ciągu pozostają najbardziej pożądanymi aktywami. Biorąc pod uwagę transakcje biurowe, aż 718 milionów euro popłynęło w stronę "zielonych" budynków. Budynki w Polsce objęte są głównie certyfikatami BREEAM i LEED.
Wyselekcjonowane działki w Gdańsku, Sopocie i Gdyni, dedykowane inwestycjom skierowanym do zróżnicowanych grup klientów oraz nowoczesne i ekologiczne technologie wznoszenia budynków łączą się z ambitnymi planami wejścia na lokalny rynek mieszkaniowy. To wszystko podparte wieloletnim doświadczeniem zdobytym w sektorze budownictwa na dużą skalę.
Wykańczanie mieszkania na własną rękę jest czasochłonne, stresujące i wcale nie tak tanie, jak się wydaje – wynika z badania zrealizowanego na zlecenie Dom Development. Aż 51% osób wydało na samodzielne wykończenie mieszkania więcej niż zakładało.
Warto wiedzieć, że istnieje ciekawa i alternatywa dla lokat i obligacji - crowdfunding nieruchomości. Pojawiła się ona wraz z rozpoczęciem działania Social.Estate, czyli platformy do inwestowanie sppłecznościowego crowdinvestingu nieruchomości.
Ceny mieszkań w kraju nad Wisłą rosną od 2014 roku. Metr kwadratowy podrożał przez ten czas o 38 proc. Jednak na tle innych europejskich krajów nie jest to wcale imponujący wynik. Największe wzrosty cen obserwowano w ostatnich latach m.in. na Węgrzech, w Luksemburgu, Estonii oraz Islandii. Czy epidemia odwróciła ten trend?