Ceny mieszkań w Polsce nadal rosną, ale już nie w tempie, które stawiałoby nas w europejskiej czołówce. Najnowsze dane Eurostatu pokazują, że krajowy rynek staje się pod tym względem umiarkowany. To nie oznacza jednak początku dużych przecen – raczej nowy etap.
Polska plasuje sią na 21. pozycji w UE pod względem dostępności mieszkań w ujęciu finansowym i jakościowym – wynika z analizy firmy doradczej JLL na podstawie danych Eurostatu za 2024 rok.
Według danych Eurostatu ze stycznia 2019 roku, zarobki Polaków plasują się w kategorii od 500 EUR do 1 000 EUR miesięcznie, zaś w większości krajów Europy Zachodniej wynagrodzenia wynoszą co najmniej 1 000 EUR. Pomimo różnicy w wysokości miesięcznych przychodów, to właśnie Polacy należą do nielicznych mieszkańców Europy, którzy posiadają nieruchomości na własność.
Gdzie w Europie można znaleźć mieszkanie w rozsądnej cenie? Eurostat przeprowadził badania w kilkudziesięciu miastach na temat dostępności mieszkań. Wyniki przeanalizowała agencja Metrohouse.
Z najnowszego raportu Eurostat wynika, że Polacy wynajmują jedne z najgorszych mieszkań w Europie. Słabszy wynik osiągnęła tylko Rumunia. Z czego wynika ta tendencja? I jak taka sytuacja przekłada się na zakup własnego M?
Pod koniec ubiegłego tygodnia Eurostat opublikował najnowsze dane dotyczące cen nieruchomości w Unii Europejskiej. Wynika z nich, iż w II kw. 2015 r. dominujący był trend wzrostowy.
W 2025 roku wskaźnik urbanizacji w Europie osiągnął 75 proc., a prognozy przewidują jego wzrost do 85 proc. przed 2050 rokiem. Aby zapobiec rozlewaniu się miast na tereny zieleni, kluczowe staje się zagospodarowanie gruntów poprzemysłowych. Jak przedstawia najnowszy raport Arup „Unlocking sustainable urban regeneration in Europe” takie podejście ma duży potencjał - szacuje się, że w Europie dostępnych jest blisko 2 milionów hektarów terenów gotowych do rewitalizacji.
Według danych Eurostatu, aż 83% Polaków ma mieszkanie na własność. Dla porównania, w Niemczech niewiele ponad 50% społeczeństwa decyduje się na zakup własnego „M”. Zdecydowanie wolimy kupować mieszkania, niż wynajmować i znajdujemy się w tym aspekcie powyżej średniej europejskiej. Dlaczego?
Zdecydowana większość Polaków woli mieszkać we własnym domu lub mieszkaniu, niż je wynajmować. Statystyki Eurostatu wskazują, że około 83 proc. z nas mieszka we własnym lokalu. Zwykle wybieramy lokum na całe życie.
Polska gospodarka mocno odbiła w 2024 roku. Realny PKB wzrósł w tym roku o 2,9%, co oznacza znaczny wzrost w porównaniu z zaledwie 0,2% w 2023 roku. Ożywienie było napędzane głównie przez konsumpcję prywatną, wspieraną przez silny wzrost płac, zwiększone wsparcie rządowe dla gospodarstw domowych, poprawę zaufania konsumentów i złagodzenie presji inflacyjnej. Prognozuje się, że w 2025 r. realny PKB wzrośnie o 3,6%, podczas gdy w 2026 r. spodziewany jest umiarkowany wzrost, który powinien wynieść 3,1%.
Zmniejsza się natomiast liczba nowych inwestycji w wybranych sektorach i lokalizacjach, co zwiastuje zwiększenie luki podażowej i wzrost stawek czynszów
Według Eurostatu w ciągu 12 miesięcy ceny mieszkań w Czechach czy Irlandii zdrożały aż o 12%, a w Portugalii, na Węgrzech czy w Holandii o 10%. W naszym kraju natomiast wzrosły tylko o 3,7%, co jest jednym z najsłabszych wyników w UE.
Ostatnie informacje napływające z Wielkiej Brytanii i mówiące o spadku odsetka właścicieli domów do najniższego poziomu od 30 lat to dobry pretekst, by sprawdzić jak sytuacja ta wygląda także w innych krajach.
Statystyki Eurostatu wskazują, że Polska zajmuje jedną z ostatnich pozycji pod względem liczby pokoi przypadających na 1 osobę. Za nami są tylko Serbia, Rumunia i Macedonia.
W ciągu ostatnich dziesięciu lat odsetek Polaków mieszkających w domach wzrósł z 49,7 do 57,4 proc. Więcej osób przenosi się do domów wolnostojących niż do szeregowców lub bliźniaków.