Polacy coraz częściej mieszkają w domach wielopokoleniowych – nie tylko z wyboru. Młodzi dorośli przeciągają moment wyprowadzki, seniorzy potrzebują wsparcia, a rynek nieruchomości szuka odpowiedzi na te wyzwania. Rozwiązaniem mogą być osiedla, które łączą pokolenia i redefiniują pojęcie wspólnoty sąsiedzkiej.
Prognozy wskazują, że do 2033 roku wartość globalnego rynku luksusowych nieruchomości wzrośnie blisko dwukrotnie. W Polsce nieruchomości premium również budzą żywe zainteresowanie, a ich ceny w Warszawie sięgają nawet 60 tys. zł za metr kwadratowy. Klienci nie szukają już tylko prestiżowej lokalizacji, lecz również unikalnej inwestycji, która stanie się symbolem ich stylu życia.
Aż 70 proc. mieszkańców warszawskiego Wilanowa przyznało, że nie chce żyć na zamkniętych, otoczonych ogrodzeniem osiedlach. To wyraźny znak, że mury przestają być wyznacznikiem luksusu. Dziś prestiż oznacza relacje, dostęp do usług i integrację z miastem.
Inwestowanie w nieruchomości premium staje się coraz popularniejszym sposobem ochrony kapitału, szczególnie w obliczu rosnącej inflacji. Luksusowe apartamenty zyskują na wartości, co potwierdzają dane rynkowe, wskazujące na 50-procentowy wzrost ich cen w ciągu trzech lat.
Zbliżanie do siebie ludzi w ramach lokalnych społeczności to jedno z najważniejszych zadań współczesnej architektury. Przemyślane projektowanie przestrzeni mieszkalnych i publicznych wpływa na jakość naszego życia oraz może zachęcać do spotkań, rozmów, czy nawiązywania współpracy.
Zwiększa się nasza świadomość na temat ekologii, jednak kwestie dotyczące eko-budownictwa to dla wielu wciąż sprawa drugorzędna. Głównym problemem są nie tylko wysokie koszty takich inwestycji, ale też brak wiedzy na temat długoterminowych korzyści.
Zagrodzone enklawy miejskie niegdyś symbolizowały prestiż i bezpieczeństwo, lecz teraz, w obliczu nowych trendów urbanistycznych i zmieniających się preferencji społecznych, zamknięte osiedla powoli stają się reliktami przeszłości.
Rynek kredytów mieszkaniowych wciąż jest w świetnej formie. W listopadzie liczba wniosków była o niemal 38 proc. wyższa niż rok wcześniej, a średnia kwota kredytu osiągnęła rekordowe 476 tys. Za boomem stoją niższe stopy procentowe i rosnące pensje. Pytanie tylko, czy ten pęd się utrzyma.
Po tegorocznych wahaniach na rynku mieszkaniowym eksperci coraz częściej prognozują jesienne odbicie. Stabilizacja cen, rekordowa podaż i większa dostępność kredytów hipotecznych tworzą sprzyjające warunki do wzrostu aktywności kupujących. Wiele wskazuje na to, że końcówka roku może przynieść ożywienie.
Polski rynek mieszkaniowy wciąż napędza jeden typ nieruchomości – kompaktowe i funkcjonalne lokale dwupokojowe. To one najszybciej znikały z oferty deweloperów. Ożywienie sprzedaży przyszło w momencie, gdy wielu ekspertów spodziewało się stagnacji. Dane mówią jednak jednoznacznie: Polacy masowo wracają do zakupów własnych “M”.
Funkcjonująca w katowickim Roździeniu Galeria Wnętrz Home Concept przeobrazi się w Home Concept Design Park – nowoczesny park aranżacji wnętrz, którego klienci skorzystają z kompleksowej oferty. Inwestor, Grupa AB Development, w ramach rozbudowy kompleksu zadba także o zabytkową Aleję Kasztanowców, znajdującą się w bezpośrednim sąsiedztwie. To pozostałość drogi, która w przeszłości wiodła do najstarszego budynku w Katowicach – Folwarku w Dąbrówce Małej z XV wieku.
Warszawa i Kraków doganiają Rzym – ceny za metr kwadratowy mieszkań są tam już prawie takie same jak w stolicy Włoch. Polska wysuwa się na prowadzenie pod względem tempa wzrostu cen w Europie. Choć do poziomów Paryża czy Monachium wciąż daleko, w krajowych metropoliach stawki rosną błyskawicznie.
ONZ szacuje, że do 2050 r. liczba ludności naszej planety przekroczy 10 miliardów, a 80 proc. z nas będzie żyła w miastach. Dane te jednoznacznie wskazują na konieczność globalnego zwrotu w stronę świadomego budowania miast z uwzględnieniem nowych potrzeb. Być może również takiego, które wzmocni więzi społeczne.
Rada Polityki Pieniężnej wciąż trzyma kurs na łagodzenie polityki pieniężnej – po lipcowej obniżce stopa referencyjna wynosi 5 proc., a wszystko wskazuje na to, że kolejny ruch może nastąpić już jesienią. Tymczasem rynek mieszkaniowy, po dynamicznym odbiciu w maju, w czerwcu znów złapał zadyszkę.
Kompaktowe mieszkania cieszą się niesłabnącym zainteresowaniem, ale ich dostępność jest rekordowo niska. Lokale do 50 mkw stanowią nawet 10 proc. deficytu na rynku pierwotnym i 25 proc. na wtórnym. Problem dotyczy singli, młodych par i inwestorów – i wyraźnie komplikuje start tym, którzy nie mają rodzinnego wsparcia.