Zlokalizowana na Starym Polesiu – zyskującej na popularności dzielnicy Łodzi – inwestycja Atrium wchodzi w finalną fazę wykończeniową. Dostarczy na rynek 165 nowoczesnych mieszkań o łącznej powierzchni blisko 7 tysięcy m2. Przekazywanie kluczy zaplanowano na IV kwartał 2026 roku, ale już teraz projekt przyciąga nabywców zróżnicowaną strukturą lokali, tarasami na górnych kondygnacjach, prywatną zielenią oraz wyróżniającym się designem przestrzeni wspólnych, opartym na artystycznych nawiązaniach do łódzkiej tożsamości.
Rynek kredytów mieszkaniowych wciąż jest w świetnej formie. W listopadzie liczba wniosków była o niemal 38 proc. wyższa niż rok wcześniej, a średnia kwota kredytu osiągnęła rekordowe 476 tys. Za boomem stoją niższe stopy procentowe i rosnące pensje. Pytanie tylko, czy ten pęd się utrzyma.
Polski rynek mieszkaniowy wciąż napędza jeden typ nieruchomości – kompaktowe i funkcjonalne lokale dwupokojowe. To one najszybciej znikały z oferty deweloperów. Ożywienie sprzedaży przyszło w momencie, gdy wielu ekspertów spodziewało się stagnacji. Dane mówią jednak jednoznacznie: Polacy masowo wracają do zakupów własnych “M”.
Warszawa i Kraków doganiają Rzym – ceny za metr kwadratowy mieszkań są tam już prawie takie same jak w stolicy Włoch. Polska wysuwa się na prowadzenie pod względem tempa wzrostu cen w Europie. Choć do poziomów Paryża czy Monachium wciąż daleko, w krajowych metropoliach stawki rosną błyskawicznie.
Po tegorocznych wahaniach na rynku mieszkaniowym eksperci coraz częściej prognozują jesienne odbicie. Stabilizacja cen, rekordowa podaż i większa dostępność kredytów hipotecznych tworzą sprzyjające warunki do wzrostu aktywności kupujących. Wiele wskazuje na to, że końcówka roku może przynieść ożywienie.
Rada Polityki Pieniężnej wciąż trzyma kurs na łagodzenie polityki pieniężnej – po lipcowej obniżce stopa referencyjna wynosi 5 proc., a wszystko wskazuje na to, że kolejny ruch może nastąpić już jesienią. Tymczasem rynek mieszkaniowy, po dynamicznym odbiciu w maju, w czerwcu znów złapał zadyszkę.
Kompaktowe mieszkania cieszą się niesłabnącym zainteresowaniem, ale ich dostępność jest rekordowo niska. Lokale do 50 mkw stanowią nawet 10 proc. deficytu na rynku pierwotnym i 25 proc. na wtórnym. Problem dotyczy singli, młodych par i inwestorów – i wyraźnie komplikuje start tym, którzy nie mają rodzinnego wsparcia.
Rynek nieruchomości zmienia swój charakter. Po okresie hossy, widać symptomy spowolnienia. W wielu miastach ceny mieszkań przestały rosnąć lub wzrosty są marginalne. Kilka z nich opiera się jednak tym trendom.
Eksperci wskazują, że odkładanie w czasie decyzji o zakupie własnego lokum może nas pozbawić nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych w skali roku. Wpływ mają na to m.in. rosnące ceny mieszkań, remontów czy drożejący najem.
Osiedla Junique oraz Przylesie Marcelin to dwa projekty mieszkaniowe realizowane w Poznaniu przez spółkę art.Locum. W ofercie dewelopera dostępne są zarówno gotowe mieszkania z ostatniego już etapu Przylesia Marcelin, jak i lokale w projekcie Junique.
Polacy coraz częściej mieszkają w domach wielopokoleniowych – nie tylko z wyboru. Młodzi dorośli przeciągają moment wyprowadzki, seniorzy potrzebują wsparcia, a rynek nieruchomości szuka odpowiedzi na te wyzwania. Rozwiązaniem mogą być osiedla, które łączą pokolenia i redefiniują pojęcie wspólnoty sąsiedzkiej.
Aż 70 proc. mieszkańców warszawskiego Wilanowa przyznało, że nie chce żyć na zamkniętych, otoczonych ogrodzeniem osiedlach. To wyraźny znak, że mury przestają być wyznacznikiem luksusu. Dziś prestiż oznacza relacje, dostęp do usług i integrację z miastem.
Prognozy wskazują, że do 2033 roku wartość globalnego rynku luksusowych nieruchomości wzrośnie blisko dwukrotnie. W Polsce nieruchomości premium również budzą żywe zainteresowanie, a ich ceny w Warszawie sięgają nawet 60 tys. zł za metr kwadratowy. Klienci nie szukają już tylko prestiżowej lokalizacji, lecz również unikalnej inwestycji, która stanie się symbolem ich stylu życia.
Według badań, średni wiek “pójścia na swoje” przypada na okres między 30 a 40 rokiem życia. Co ciekawe, różni się on w zależności od kraju. Polska mieści się w średniej, ale kupujemy swoje pierwsze mieszkanie wcześniej niż większość naszych sąsiadów.
W Polsce budowa bloku mieszkalnego trwa przeciętnie 25 miesięcy. To ponad dwa lata oczekiwania na klucze – i to przy dobrym scenariuszu. Czy technologie takie jak prefabrykacja, roboty murarskie, BIM czy druk 3D mogą ten proces skrócić? Tak, ale branża musi pokonać opór tradycji i technologiczną stagnację.